środa, 25 kwietnia 2012

La Rosa - Mineralne cienie do powiek

  
Widzicie te śliczności? To mineralne cienie do powiek marki La Rosa. Parę dni temu pisałam Wam o ich pudrowym podkładzie, dziś czas na te "naoczne" cuda. W moim zbiorze znalazło się sześć odcieni: Gold, Jaspis, Emerald, Nefrite, Topaz oraz Onyx. Tak wyglądają ich słoiczki:
   
  
Opis producenta:
Mineralne cienie do powiek – są niezwykle wydajne, zawierają czyste pigmenty mineralne, które wydobywają urodę oka oraz chronią i pielęgnują delikatną skórę powieki. Dzięki wysokiej zawartości dwutlenku tytanu bardzo intensywnie się wybarwiają, kolory są nasycone i trwałe. Z kolei tlenek żelaza działa jak optyczny reduktor zmarszczek. Można ich używać na wiele sposobów: - na sucho jako cień sypki; - na mokro jako cień mokry (bardzo intensywne wybarwienie); - jako pigment do bezbarwnego lakieru do paznokci; - z wazeliną kosmetyczną jako błyszczyk do ust; - można mieszać ze sobą różne kolory uzyskując nowe.
  
Gdzie i za ile: futurosa.net, 25zł / 3g
  
  
Moja opinia:
Jak widzicie, wszystkie kolorki, jakie tu mam, są typowo moje, takie jesienne ;) Przyznam szczerze, że jestem tymi cieniami zachwycona, choć moja recenzja w pełni nie odda ich świetności, bo albo mój aparat zaczyna padać, albo te cienie są wyjątkowo trudne do uchwycenia na oku, choć na żywo wyglądają bosko ;) Musicie mi tym razem wierzyć bardziej na słowo ;)
  Cienie są zamknięte w szklanych słoiczkach o srebrnych zakrętkach. Każdy słoiczek zawiera 3g kolorowego pyłku, co jest dużą ilością, zważywszy na fakt, że np. podkład w pudrze tej samej marki ma 4,5 grama ;) Zresztą nie sądzę, żeby ktoś był w stanie szybko zużyć taką ilość. Do delikatnego makijażu często stosowałam tylko osadu z pyłku, który zebrał się wewnątrz zakrętki, więc naprawdę odrobinę. Do mocniejszego, nawet takiego na mokro, również wystarcza szczypta. 
Na sucho cienie są średnio napigmentowane, właściwie powiedziałabym, że niezadowalająco. Na bazie - już lepiej. Na mokro - rewelacja. Na poniższych zdjęciach są cienie nałożone na lekko wilgotną skórę:
  
  
Pierwsze zdjęcie zrobiłam w słońcu, drugie w cieniu.
Najmocniejszym kolorem jest zdecydowanie Onyx, choć wszystkie są dość zbliżone do siebie pod tym względem. Jeśli chodzi o trwałość, są niezłe, na bazie trzymają się bez problemu przez cały dzień. Bez bazy nawet nie próbowałam, bo z moimi tłustymi powiekami po godzinie miałabym kolorowe kreski w załamaniach... Coś, co mnie w nich wkurza to to, że się strasznie osypują przy malowaniu. Zdaję sobie sprawę, że to w dużej mierze kwestia mojego braku wprawy z sypanymi cieniami, ale mam też inne sypańce, które nie tworzą tęczy na policzkach i nosie...
Cóż, jak pisałam, bardzo trudno mi było ująć te cienie na powiekach na zdjęciu... Mimo, że fotografowany makijaż był mocny i kolorowy, na zdjęciach wygląda jak blada plama... Pierwsze trzy zdjęcia robione były w świetle naturalnym, a kolejne trzy - w sztucznym:
  
  
Wierzcie lub nie, ale są tu cztery kolory... Wewnętrzna połowa powieki to Emerald, zewnętrzna to Onyx, pomiędzy nimi, na środku, odrobina cienia Gold, a na górze pod brwiami Jaspis. Makijaż ten wykonywałam na sucho, ale na bazie, na żywo wyglądał o wiele intensywniej, choć nie tak, jak np. kolory w swatchach powyżej. Powtarzam więc, że musicie uwierzyć mi na słowo ;)
Podsumowując, cienie te uważam za bardzo przyzwoite, choć dość drogie... Mimo to, zdecydowanie warte uwagi i wydania paru złotych więcej, jako lepszy substytut drogeryjnych cieni :)
   
Macie jakieś mineralne cienie do powiek? W jaki sposób używacie ich najchętniej?

I jeszcze jedno - dodałam kilka propozycji postów do zakładki "Co wkrótce?" - czekam na Wasze typy :)

44 komentarze:

  1. A ja myślałam, że makijaż jest wykonany jednym cieniem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dlatego musicie wierzyć mi na słowo ;)

      Usuń
  2. ja jestem w stanie odróżnić może dwa kolory :)
    ale wierzę na słowo że jest ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja widzę 3 hehe:D Bardzo ładne kolory tych cieni, najbardziej jednak podoba mi się topaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już trzy, zaraz ktoś powinien wypatrzyć wszystkie :P

      Usuń
  4. Ładne odcienie ;)
    Powiem Ci, że na bazie u mnie bardzo ładnie wyglądają ;) Na sucho to nawet Sleeków nie nakładam, bo się zaraz pozbierają w załamaniu i fuj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są tutaj na bazie ;)
      Ja też bez bazy ani rusz, bo mam tłuste powieki. -.-'

      Usuń
  5. Piękne, jaspis i topaz to moje kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano piękne są, takie delikatne :)

      Usuń
  6. bardzo lubię mineralne cienie, choć początkowo miałam spore problemy z ich aplikacją, ale wystarczy mixing medium lub Duraline (czy płyn z KOBO) i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na płynie Kobo też próbowałam, ale efekt był zbliżony do zwykłej bazy, więc zostałam przy bazie - wygodniej :)

      Usuń
  7. Topaz bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie umiem wybrać ulubieńca :D Może dlatego, że wszystkie te kolory są bardzo moje :P

      Usuń
  8. Ja niestety wypaczyłam 2 kolorki, no ale wierzę, że są tam 4 :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne kolory cieni wybrałaś.. Wszystkie mi się podobają :)
    No i makijaż fajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi podoba się nefrite, bplanujesz makijaż z jego udziałem?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w Topazie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej bardzo podobne do siebie kolorki,ale śliczne ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gdzie podobne...?
      Na oku to wina zdjęć, nie cieni, o czym pisałam.

      Usuń
  13. Na początku widziałam tylko złoto i coś ciemniejszego w załamaniu ale po doczytaniu zobaczyłam też zielony błysk w wewnętrznym kąciku. Jaspisu nie widzę choćbym bardzo chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wierzę Ci na słowo, że muszą być piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się udało zobaczyć trzy :) Bardzo fajne cienie, ale nie wiem czy bym umiała ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama miałam wątpliwości, jak je dostałam, ale nie wyszło tak tragicznie, choć do pełnej umiejętności obsługi sypańców mi daleko :P

      Usuń
    2. Najpierw ogarnę zwykłe cienie, bo nieraz i te mi sprawiają problem, a potem będę się uczyła sypkich. Ale za to podkład mineralny mnie kusi :) Taki na lato zamiast płynnych ciężkich podkładów. Szkoda, że nie ma wersji Translucent :P

      Usuń
    3. Wiesz co, ja mam wrażenie, że one wszystkie będą takie nieco transcluent ;)

      Usuń
  16. moje kolorki, piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nigdy nie próbowałam kosmetyków mineralnych. Wstyd i hańba.
    Ale cienie wyglądają super *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. nefrite zapowiadał się na dużo ciemniejszy cień

    Podobają mi się kolory topax i onyx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że będzie ciemniejszy, ale i taki mi się bardzo podoba :)

      Usuń
  19. Nefir, Jaspis i Topaz są prześliczne! :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...