środa, 6 lutego 2013

Joanna Z Apteczki Babuni - Wzmacniająca odżywka do włosów

Co prawda ostatnio pisałam o szamponie, a zwykle nie lubię pisać recenzji z tych samych kategorii pod rząd, ale Wasze facebookowe życzenia co do kolejności recenzji były jasne ;) Tę odżywkę też obiecywałam Wam już jakiegoś czasu, więc niech już będzie :P
  
  
Opis producenta:
   
Gdzie i za ile: wszędzie, ok. 6zł / 300ml
  
Skład:
   
Moja opinia:
Odżywka zamknięta jest w typowym dla babcinej serii opakowaniu - biała butelka o charakterystycznym kształcie, oprawiona naklejką z delikatnymi napisami i motywem ziół. Nieraz już wspominałam, że uwielbiam design tej serii :) Opakowanie zamyka się na zatrzask, jest wygodne w użytkowaniu, choć brak płaskiej góry mógłby przeszkadzać w wykańczaniu odżywki (uniemożliwiając postawienie butelki do góry nogami), ale w tym przypadku to zbędne, bo odżywka jest bardzo rzadka. Może nawet za rzadka, bo wręcz wylewa się z butelki, trzeba więc uważać przy wydobywaniu jej. Ma biały kolor, jest półprzezroczysta - nie powiem, z czym mi się kojarzy, bo i bez tego mam dziwne hasła w wyszukiwaniach :P Zapach odżywki jest typowo ziołowy, choć nie jestem w stanie rozpoznać konkretnych ziół.
  
  
Odżywka bardzo łatwo nakłada się na włosy i rozprowadza po nich. Przez swoją konsystencję może spływać nam z dłoni, ale na włosach trzyma się całkiem nieźle. Jest też bardzo wydajna, będę jej używać kilka miesięcy (nie stosuję odżywek codziennie). Spłukuje się bez większych problemów, sprawiając, że włosy poplątane od szamponu się rozplątują (przynajmniej w pewnym stopniu ;)). Po wyschnięciu są miękkie i puszyste, ale nie zauważyłam żadnego wzmocnienia, efekt jest raczej doraźny. Może, gdybym zużyła kilka opakowań byłoby inaczej, ale na razie jestem w połowie opakowania, którego używam od ponad miesiąca i trwałych efektów brak. Teraz obiecuję sobie większą regularność i jeśli coś się zmieni - edytuję recenzję i dam Wam znać ;)
Czy polecam? Trudno mi powiedzieć, odżywka to raczej przeciętniak. Jest tania, więc można wypróbować, ale nie sądzę, żebym ją jeszcze kiedyś kupiła. Pokrzywowy balsam Green Pharmacy pasował mi znacznie bardziej.
   
   
Używacie odżywek tego typu? A może odkryłyście jakiś nowy włosowy trik pielęgnacyjny? ;)

52 komentarze:

  1. chyba zacznę n nowo używać jakiś odżywek, bo tak jakoś zawsze...mi się nie chce, leń ze mnie jak cholera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, nie masz żadnej odpowiedniej?

      Usuń
  2. szampon z tej serii średnio się u mnie sprawdził, dlatego nie kusi mnie do wypróbowania odzywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony z Apteczki Babuni są bardzo różne, jeden mi się bardzo podobał, a inny był bublem :P

      Usuń
  3. Już od dłuższego czasu chcę wypróbować odżywki z tej serii, ale póki co jeszcze się na to nie zebrało - najpierw trzeba wykończyć stare zapasy, których trochę się nazbierało w ostatnim czasie :D Ach, to wszystko przez to, że tak ciężko przejść obojętnie obok kosmetyków, których jeszcze się nie ma w swojej kolekcji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to ;) Coraz mniej mnie to już dotyka, ale zdarza się jednak nadal zrobić nierozsądne zakupy, jak ostatnio wpadła mi odżywka do włosów i krem do ciała z Isany - bo nowości na sklepowych półkach ;)

      Usuń
  4. oj ja się z tą odżywką bardzo nie polubiła. Nie podoba mi się zapach, konsystencja i brak działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest nieprzyjemna, to prawda...

      Usuń
  5. ja po każdym myciu muszę nałożyć odżywkę bądź maskę. inaczej nie rozczesałabym włosów, potrzebują mnóstwo nawilżenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myjesz codziennie? Byłoby to dla mnie mocno upierdliwe, gdybym codziennie musiała odżywkę nakładać :D

      Usuń
  6. Miałam ją i nawet o niej pisałam nie dawno, dla mnie to koszmarny bubel, czułam jakbym wodę nakładała na włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę takie wrażenie jest :P Ale wygładza włosy nieco lepiej niż woda ;)

      Usuń
  7. jakoś nie przepadam na produktami Joanny pewnie dlatego, że kiedyś nacięłam się na ich jajeczny balsam do włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam go, ale słyszałam o nim bardzo różne opinie ;)

      Usuń
  8. Miałam ja inie lubiłam jej. Na moich włosach niewiele robiła. W dodatku strasznie nie wydajna - musiałam nakładać więcej, bo jest rzadka i nie mogłam jej rozprowadzić na włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a u mnie się właśnie bardzo dobrze rozprowadza...

      Usuń
  9. też mam tą odżywkę, na szczęście już na wykończeniu :p
    jest ok oprócz tego, że jej zapach mi przeszkadza. pachnie mi takimi babcinymi perfumami i nie lubię tego zapachu na moich włosach :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego skojarzenia jeszcze nie widziałam :D Dla mnie to ewidentnie jakieś zioła :D

      Usuń
  10. A ja spróbuje. Miałam szampon z tej serii i bardzo sobie go chwale.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie kupię tej odżywki, bo miałam balsam z miodem i nic u mnie nie robił dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie akurat o balsamie chyba same pozytywy dotąd słyszałam... Co było nie tak u Ciebie?

      Usuń
  12. Skusiłam się kilka razy na odżywki z tej serii, ale moim zdaniem nadają się tylko do pierwszego O w metodzie OMO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś ;) Może się wreszcie skuszę kiedyś na OMO :)

      Usuń
  13. Ja używam ostatnio tylko olejku L'Oreala... mythic oil

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku było ok,ale trzeba zmieniać odżywki bo włosy po jakiś 2 tyg.są strasznie tępe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba cecha zmienna przy różnych włosach ;)

      Usuń
  15. czyli po prostu dobra zwykła odżywka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja tam jestem ciekawa z czym Ci się kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej nie sięgnę, jakoś mnie nie ciągnie do tej firmy :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągnąć mnie też nie ciągnie, ale lubię ją :)

      Usuń
  18. ' Ma biały kolor, jest półprzezroczysta - nie powiem, z czym mi się kojarzy, bo i bez tego mam dziwne hasła w wyszukiwaniach :P '
    Padłam po tym tekście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :P

      Usuń
  19. ten zapach mnie tak odrzucał, że ostatecznie zużyłam odżywkę do golenia nóg. nigdy więcej, blee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam dziwny węch, bo jestem jedną z nielicznych, którym się podoba :D

      Usuń
  20. na początku na nie polowałam, ale z czasem, po czytaniu średnich recenzji przeszło mi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że źle z nimi trafiam ostatnio :P

      Usuń
  21. Też jej używałam i żadnego efektu wow nie zauważyłam, a że lubię codziennie używać czego innego żeby nie było monotonii to dodatkowa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś używałam, ale brakło miejsca na otwarte butelki :P Poza tym włosy nie miały się zbyt dobrze od tego...

      Usuń
  22. Jej, po przeczytaniu zdania o skojarzeniach - też ich nabrałam :O ale wracając do tematu - coraz więcej czytam, że cuda z apteczki babuni wcale nie są takie dobre i z każdą recenzją się zniechęcam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy im się po prostu składy nie zmieniły, bo ostatnio też mnie nie zachwycają...

      Usuń
  23. Odżywek Joanny jeszcze nie próbowałam,ponieważ sprawiają wrażenie przeciętnych. Wiem, ze wiele osób je tuninguje, dodając różne półprodukty;) Ja wolę kosmetyk, który zawiera składniki odżywcze, aby móc szybko skorzystać z jego dobrodziejstw bez konieczności wzbogacania;)

    Czyżbyś miała podobne wyszukiwania jak Mirielka?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat takich nie mam i nie chcę mieć, więc nie użyję magicznego słowa-klucza :P

      Usuń
  24. Jeszcze jej nie miałam, obecnie mam właśnie pokrzywę z Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się u Ciebie sprawdza? Ja ją tak coraz bardziej doceniałam, im bliżej była denka :D

      Usuń
    2. Na początku mnie wkurzała, bo przetłuszcza mi włosy (swoja droga dziwna sprawa, bo myślałam, że skoro ją spłukuję to nie ma takiej opcji, a tu psikus), ale trochę już jej używam i chyba nawet działa. W sumie ciężko mi stwierdzić co z rzeczy, które używam działa, ale efekt powalający. Ze 140 włosów przy myciu głowy zeszłam do ok 20 :). A może po prostu już się wiosna zbliża :)

      Usuń
    3. Ooo, zazdroszczę, mi niestety nie ograniczyła wypadania :(

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...