poniedziałek, 29 lipca 2013

Love Me Green - Tonik do twarzy

Ostatnio jakoś słodko było tu na blogu, jeśli chodzi o recenzje - było ich mało, ale jak już się pojawiały, były raczej pozytywne. Bynajmniej nie dlatego, że trafiam ostatnio na same hity ;) Dziś dla równowagi mam dla Was... kit. Mowa o toniku ekologicznej marki Love Me Green. Może brzmi to zachęcająco, ale nie do końca tak jest... Zapraszam do czytania!
   
  
Opis producenta:
   
Gdzie i za ile: love-me-green.pl, 49,90zł / 150ml
  
Skład:
   
Moja opinia:
Opakowanie toniku to plastikowa bezbarwna butelka z atomizerem. Jej design, tak jak design całej marki, bardzo mi się podoba - te delikatne wzory na białym tle zdecydowanie do mnie trafiają :) Atomizer rozprowadza dość wąski strumień toniku, nie jest to mgiełka. Rzadko widzi się toniki w spray'u, sama nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie. W moim przekonaniu tonik to coś, czym przecieramy twarz, by ją oczyścić, zaś po spryskaniu jej tonikiem w tej formie wszelkie zanieczyszczenia pozostaną nieruszone.
Sam tonik ma żółtawy kolor, ale widzi się to tylko w butelce. Jego zapach jest zachęcający - delikatny, ale owocowy i naturalny. 
  
   
Jeśli chodzi o działanie, zaczynają się przysłowiowe schody. Zacznijmy od tego, że po psiknięciu tonikiem w twarz, znajduje się on tylko na jej części - jego zasięg jest mały, bo tonik leci w sporych kropelkach. Trzeba więc psiknąć 2-4 razy, by objąć całą twarz. Tak naprawdę jedyną dostrzegalną funkcją tego toniku jest dla mnie odświeżenie, ale tak działałby prawie każdy chłodny płyn zaaplikowany w ten sposób. Ogromną wadą jest dla mnie to, że skóra niesamowicie się po nim lepi, mam wrażenie, że zamiast oczyścić, powoduje on przylepienie się do twarzy dodatkowych zanieczyszczeń, co powoduje straszny dyskomfort. Próbowałam stosować ten tonik tradycyjnie, na waciku - efekt był podobny. Na pewno nie jest to produkt dla mnie.
Wam również raczej go nie polecam. Nie dość, że jest przeciętny i ma znaczące wady, to jeszcze jego cena potrafi powalić, nie sądzicie...? 
   
  
Używałyście kiedyś toników w spray'u? Jak się sprawdziły?

27 komentarzy:

  1. Nie miałam toników w spray'u

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak za taką cenę oczekiwałabym czegoś lepszego...
    Zgadzam się co do wyglądu opakować, zachęcający design :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja kocham ten tonik - zgadzam się - nie psikam sobie na twarz bo krople są zbyt duże - używam waciku, wylewam sobie trochę i przecieram twarz - nawilzenie jest tak moce i idealne, że nawet kremu nie potrzebuję i gdyby nie ta cena, to bym mogla się w nim kąpać :) zapach natomiast jest dla mnie za słodki i za mdły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to lepienie Ci nie przeszkadza?

      Usuń
  4. ja przelewam toniki do buteleczki z atomizerem, najbardziej lubię właśnie tą metodę aplikacji, nadmiar wsiąka w wacik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam go jakiś czas temu, niedawno recenzowałam go u siebie na blogu. Niestety tak jak Ty jestem z niego baaardzo niezadowolona.
    Również powoduje u mnie mega lepik :/ Wyrzucone pieniądze w błoto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama w tej opinii... Mój tonik już szuka nowego domu, a nuż u kogoś sprawdzi się lepiej.

      Usuń
  6. Nie używałam nigdy, ale może kiedyś spróbuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym konkretnym się nie kłopocz ;)

      Usuń
  7. jak się lepi, to rzeczywiście kiepski ... :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki:) Takie lepienie niefajne ale jak ma dobroczynne działanie to bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie średnio z tym dobroczynnym działaniem u mnie ;)

      Usuń
  9. Nigdy nie używałam toników w sprayu i sądzę że nie będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam nigdy oryginalnego toniku w sprayu, chociaż przelewałam sobie moją ulubioną ogórkową Ziaję do butelki z atomizerem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też jej kiedyś często używałam, właśnie dlatego, że nadawała się do odświeżenia w ciągu dnia :)

      Usuń
  11. Hm wydawało mi się, że taki atomizer to idealne rozwiązanie dla toniku, może się mylę, jeszcze takiego nie miałam.

    A tak na marginesie to z tego co wiem, tonik nie służy do oczyszczania twarzy i nakładamy go już na oczyszczoną buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przy wieczornej czy porannej pielęgnacji, jednak dla mnie tonik to coś, czym lubię oczyścić twarz "na szybko" również i w ciągu dnia, zwłaszcza w takie upały ;)

      Usuń
  12. Zdecydowanie wolę hydrolaty. Są tańsze i bardzo dobrze działają na moją skórę. Wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym "tańsze" to bym się pokłóciła, różnie bywa ;)

      Usuń
  13. Funkcją toniku jest przywrócenie naturalnego ph skóry czyli tonizowanie :-)
    Od jakiegoś czasu używam tylko atomizera, bo waciki de facto marnują produkt i wpływają na zmniejszenie jego wydajności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, wiem, co jest funkcją toniku, ale używam go do odświeżenia i oczyszczenia twarzy w ciągu dnia i wtedy wymagam, żeby faktycznie to robił ;) Niektóre toniki czy hydrolaty faktycznie nadają się bardziej do atomizerów, ale ten do nich nie należy niestety :(

      Usuń
  14. Lepienia bym nie zdzierżyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O takim w sprayu nie słyszałam, nawet nie wiem czy gdzieś by taki był w moim mieśice :D.
    Ja zawsze używam Under20 , ale możliwe, ze kiedys wypróbuje takiego :)

    Zapraszam do mnie: http://iwillnotdieyoung.blogspot.com/

    + Prowadzę konkurs z nagrodami

    Obserwuje, liczę na to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, to francuskie kosmetyki dostępne tylko na podanej stronie.

      Kolejny taki spamowy komentarz usunę ;)

      Usuń
  16. Nie używałam toników w sprayu,ale jeśli się lepi to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie dostałam go do testów , jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...