Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świece. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lipca 2013

Zapachy dla domu #3 - Świeca z biżuterią JewelCandle

Już jakiś czas nie pisałam o pachnących cudeńkach, które poprawiają nam humor wieczorami, a dziś mam coś, co prawdopodobnie Was zainteresuje ;) Kochamy zapachowe świece, prawda? A do tego kobiety kochają biżuterię i niespodzianki, więc ktoś miał naprawdę dobry pomysł na biznes ;)
Przedstawiam Wam nowość na rynku - JewelCandle - świecę, w której wosku zatopiony jest skarb - biżuteria!
  
  
W moje ręce trafiła duża świeca w wersji "Orzeźwiająca Pomarańcza" z obietnicą pierścionka zatopionego w jej wosku. Są dostępne również inne wersje zapachowe oraz świece z kolczykami.
Całą ofertę znajdziecie na stronie JewelCandle.pl.
  
 Opis producenta:
JewelCandle to pierwsza tego rodzaju zapachowa świeczka, która kryje w sobie prawdziwą biżuterię o wartości od 40 do 1000 zł. Połączenie najwyższej jakości, ręcznie wyprodukowanej zapachowej świeczki z wartościową i stylową niespodzianką w środku, zapewnia niezwykłe wrażenia.
JewelCandle można palić przez około 75 – 160 godzin. Wykorzystanie szklanego słoika zapewnia równomierne spalanie się wosku oraz to, że świeczka zawsze będzie dobrze wyglądała i jest bezpieczna dla powierzchni na której stoi. Nie było do tej pory świeczek, które mogły dostarczyć tylu wrażeń co JewelCandle. Spróbuj jak przyjemnie pachną świeczki JewelCandle i odkryj jaką niespodziankę dla Ciebie kryją w sobie!
  
  
Świecę otrzymujemy w ładnym szklanym słoiku z zamknięciem i z białą kokardą. Już przez szkło w moim przypadku było widać, gdzie pod woskiem kryje się prezent:
  
  
Wiadomo jednak, że żeby się do niego dostać, trzeba było spalić trochę świecy ;)
  
   
Jeśli chodzi o zapach to prawdę mówiąc Orzeźwiająca Pomarańcza nie powala. Pięknie pachnie w słoiku, ale w czasie palenia nie czuć jej zbyt mocno, a szkoda. Poza tym nie wiem, czy to kwestia wosku czy mojej niecierpliwości, ale wosk topi się bardzo wolno - dopiero po trzech wieczorach palenia mogłam wyjąć z niego zawiniątko z biżuterią. Oto jak to przebiegało:
  
  
Pęsetą wyciągnęłam z płynnego wosku zawiniątko z grubej folii aluminiowej i chwilę odczekałam, żeby ostygł.
    
     
W zawiniątku znalazłam paczuszkę z czarnej folii, zalakowanej szczelnie ze wszystkich stron.
    
  
Rozcięłam paczuszkę, a w niej znalazłam srebrny pierścionek o wartości 35 Euro :)
  Jest naprawdę ładny, z kwiatkiem ułożonym ze srebrnych i niebieskiej cyrkonii. Niestety okazał się troszkę za duży, ale jakoś sobie z nim poradzę ;)
Poniżej kilka zdjęć samego pierścionka:
     
  
I jak Wam się podoba pomysł połączenia takich dwóch przyjemności? :)
Myślę, że byłoby to świetne rozwiązanie na zaręczyny ;)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Zapachy dla domu #1 - Świece zapachowe LaRissa

Dobrze widzicie, właśnie rusza nowa seria wpisów na blogu ;)
Już jakiś czas temu zauważyłam, że spora część z Was tak jak ja uwielbia wszelkie pachnące gadżety do pomieszczeń, na czele ze świecami zapachowymi, woskami, dyfuzorami, olejkami itd. Myślę więc, że i ta seria może Wam się spodobać :)
Na początek postanowiłam naskrobać parę słów o świecach, które stanowią klasę same dla siebie - czyli oczywiście o biedronkowych świecach LaRissa :) Zawsze mam ich w domu zapas, niemal z każdej wizyty w Biedronce wynoszę jakąś z nich ;)
  
  
Świece te kosztują 4,99zł i są w każdej Biedronce. Możemy przebierać w zapachach, które co jakiś czas się zmieniają, chyba jeszcze nigdy nie kupiłam dwa razy tego samego, a sporo już tych świec wypaliłam. Poza tym co jakiś czas są w promocji, a przy niektórych akcjach tematycznych wchodzą jakieś serie limitowane - np. świece trójkolorowe.
LaRisski pachną cudnie - w większości - i długo, tzn. do samego końca palenia. Zapach nie jest może super intensywny, ale w zamkniętym pokoju średniej wielkości na pewno będzie go czuć, a nie będzie przyduszał.
  
  
Świece są wydajne, palą się długo - mnie jedna wystarcza na jakieś 2 tygodnie, ale nie palę jej codziennie. Jeśli chodzi o sposób palenia - bywa różnie, chyba chodzi o temperaturę w pokoju czy ogólnie o porę roku. Kiedy jest zimno, świeczka topi się tworząc "dziurę" w wosku - obrzeża pozostają nieruszone, trzeba im "pomagać". Latem raczej nie ma takiego problemu, jak jest gorąco (albo zimą, gdy kaloryfer grzeje ;)) wszystko topi się równo.
  
  
Jak widzicie, świeca ma czas palenia ok. 30 godzin i to by się zgadzało ze stanem faktycznym :)
Dużym plusem tych świeczek jest to, że naklejki na szkle są foliowe, łatwo je zedrzeć:
  
    
Samo szkło na pewno także znajdzie zastosowanie po wypaleniu świeczki. Niektóre "świeczniki" są przejrzyste, inne matowe. Z tych przejrzystych z powodzeniem można zrobić szklanki, np. na drinki - moja mama uwielbia z nich pić wszystko, od soku po Martini ;) Te matowe za to nadają się do ozdoby, można do nich nasypać jakichś kolorowych kamyczków i umieścić w nich np. pędzle do makijażu.

Czy można odmówić takiej palącej się w półmroku świeczce uroku? :)
  
   
I na koniec jeszcze przykładowe wersje zapachowe, jakie aktualnie mam na stanie, choć brakuje najnowszego nabytku - pomarańczy z wanilią :)
    
  
Podsumowując - LaRissa to najlepsze świece dostępne na naszym rynku, jeśli weźmiemy pod uwagę takie czynniki jak cenę, dostępność, wygląd, zapachy, czas palenia, praktyczność :) Zdecydowanie ciągle będzie mi ich przybywać, poluję na inne ciekawe zapachy ;)
  
A Wy lubicie świece LaRissy? Znacie inne tanie odpowiedniki?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...