Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotoprzegląd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotoprzegląd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 września 2014

Fotoprzegląd #10

Jako że faktycznie długo mnie nie było, czas najwyższy na mały fotoprzegląd, co się u mnie działo ostatnimi czasy. Może bez fajerwerków, ale nic dziwnego, skoro właściwie świat kręci się ostatnio wokół połamanego kota i pracy...
  
  
1. Byłam na wakacjach! No dobra, za dużo powiedziane - na dwa dni (dobę właściwie...) wyrwałam się do znajomej do Płocka. Udało mi się pochodzić po zoo i dobrze się bawiłam, ale szybko wracałam do Torunia, bo martwiłam się, jak połamany Ukochany poradzi sobie z połamaną Lorien ;)
2. Dostałam cztery bransoletki w ramach międzynarodowej wymiany :) Swoje cztery wysłałam do organizatorki swapa jeszcze w lipcu, a teraz w zamian otrzymałam bransoletki z USA, Francji, Holandii i Czech :)
3. Pewnego wieczoru po pracy udało nam się z Ukochanym wyrwać na pół godzinki na SkyWay, toruński festiwal światła. Piękną instalację zrobili w tym roku na głównej ulicy Starówki, polecam poszukać na YT :)
4. No i właśnie, Lorien... Jest po dwóch operacjach na łapce, teraz od ponad tygodnia siedzi w klatce, żeby nie uszkodzić łapki znowu. Myślę, że dla nas to dobra wprawa przed zakładaniem rodziny, bo trzeba ją co chwila doglądać, sprzątać (robi pod siebie...), czyścić, uspokajać (ciągle płacze w klatce...), siedzieć z nią, żeby nie zdziczała...
5. Melkor z kolei jest wniebowzięty, że to małe-rude mu się nie kręci pod nogami. Znowu mnie kocha tak, jak kochał zanim wzięliśmy Lorien, tuli się i w ogóle jest kochany, poza tym, że strasznie prycha jak ją widzi. Po wypuszczeniu z klatki trzeba będzie ją znowu "wprowadzać" i chyba będzie gorzej niż ostatnio...
6. Jeszcze jedno zdjęcie mojej sierotki. Kołnierza też już ma dość, zresztą my też.
7. Z weselszych spraw - postanowiłam walczyć z moim antytalentem kulinarnym i bawimy się z Ukochanym w "challenge" - on mówi, co by zjadł, a ja... cóż, próbuję to zrobić. Najpierw wymyślił sobie zupę-krem i wyszła mi tak dobrze, że zmotywowało mnie to do dalszej zabawy, kolejne były dewolaje i o dziwo też wyszły jadalne, choć eksperymentowałam na każdym etapie ich robienia ;)
8. Kupiłam sobie organizer i uporządkowałam kolorystycznie moje muliny, jestem z siebie dumna ;) Od razu chce się komponować kolory do kolejnych bransoletek!
9. A na koniec moje właściwie codzienne śniadanie w pracy, z automatu. Mamy codziennie świeże kanapki, które są tak przepyszne, że czasem biorę jedną "na potem" do domu ;)
  
Tradycyjnie zapraszam na mój profil na Instagram, gdzie takich zdjęć zwykle pojawia się więcej :)
A co tam ciekawego u Was? :)

wtorek, 24 czerwca 2014

Fotoprzegląd #9

Dziś oficjalnie kończy mi się laba, jutro wracam do pracy po ponad tygodniu na L4. Nie powiem, świetnie było tak dla odmiany posiedzieć w domu kilka dni, szkoda tylko, że to moje jedyne "wakacje" w tym roku, w dodatku z kaszlem, smarkaniem i brakiem głosu. Cóż, jak się nie ma co się lubi... ;)
Bez dalszych wstępów, zapraszam na kolejną porcję zdjęć z serii Fotoprzegląd :)

 
1-3. Bransoletkowanie wzięło mnie na całego, w czasie choroby trudno by było mnie zobaczyć bez "robótki" ;) Zrobiłam ich chyba kilkanaście, część dla znajomych, część dla siebie, a część na międzynarodową wymianę organizowaną przez właścicieli strony z wzorami, o której Wam kiedyś pisałam - KLIK.
4. Pyszny Dzień Matki w Coffee Heaven :)
5. Sezon na truskawki powoli się kończy, a ja się nimi jeszcze nie najadłam...
6. Dorwałam wczoraj w Biedronce przepiśnik i już teraz go z wielkim zapałem uzupełniam. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że jestem kuchennym beztalenciem ;)
7. A jednak coś tam próbuję pichcić - tu brokułowa zupa-krem. Wygląda jak wygląda, ale wierzcie mi na słowo, że wyszła pysznie ;)
8. Lorien wiernie towarzyszyła mi w chorobie...
9. Aż zbyt wiernie, bo oba koty też mi ostatnio chorują i zaczynam myśleć, że powinnam jakiś abonament u weterynarza wykupić, bo jesteśmy już stałymi bywalcami... :(
10. Z innej beczki - w czasie choroby zrobiliśmy sobie z Ukochanym (taaak, on też na L4 ;)) maraton Harry'ego Pottera, właśnie kończymy ostatnią część :) Mam wieeelki sentyment do tej serii!
11. Pogoda ostatnio bywa kapryśna, a skutkuje to takim widokiem z okna :)
12. A tu jeszcze piękna łąka pełna fioletowych kwiatów, po drodze do lekarza oczywiście :P
 
I tradycyjnie - po więcej tego typu migawek zapraszam na Instagram [klik] :)
 
Kurczę, widzę, że wyszło strasznie chaotycznie, ale może coś Was zainteresuje ;) Przy okazji chciałabym Was poprosić o sugestię, o czym chciałybyście więcej czytać na blogu :) Zapraszam do komentowania!

piątek, 23 maja 2014

Fotoprzegląd #8

Pora na kolejną porcję zdjęć prosto z mojego telefonu - czyli fotoprzegląd miesiąca :) Będzie tu wyjątkowo mało kotów tym razem, bo mam sporo innych rzeczy, o których warto wspomnieć :) Zapraszam!
  
 
1-4. Pamiątki po wyjątkowo udanym dniu z przyjaciółką - obiad w towarzystwie Kopernika, pyszna kawa w toruńskiej kawiarni Central Coffee Perks i wspólne zakupy - czego chcieć więcej? :)
5. Wyjazd terenowy w ramach studiów do kopalni wapieni, czyli "jestę geologię" ;)
6. Trochę mniej czasu na czytanie, ale znalazł się za to czas na wymienienie książek w bibliotece!
7. Na toruńskiej Starówce otwarto sklep ze słodkościami, gdzie o każdej pełnej godzinie mistrz cukiernik tworzy cukierki na oczach klientów, pysznie, ślicznie i słodko :)
8. Po kilkunastu latach wróciłam do plecenia bransoletek z muliny, aż zapomniałam, jakie to przyjemne i odstrestowujące!
9. Wizyta u rodziców i "rodzinnych" kotów, Tymona i Missy. Pamiętacie je jeszcze? ;)
10. Nowe cudowności do paznokci - płytki MoYou... Dwie pierwsze, na pewno nie ostatnie ;)
 
Tradycyjnie, po więcej zapraszam na mój profil na Instagramie [ KLIK ] :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Fotoprzegląd #7

Część z Was śledzi mojego Instagrama (KLIK) i dla nich w tej serii nie będzie już nic zaskakującego, jednak nie widzę przeszkód, żeby dalej ją publikować dla pozostałych osób. Te zdjęcia, które tu dziś zamieszczę pokazywały się bowiem na bieżąco właśnie tam. Jeśli lubicie tego typu pierdółki czy "newsy" z mojego życia, zapraszam do śledzenie Instagrama, no i oczywiście co jakiś czas na bloga, na serię "Fotoprzegląd". Tymczasem przed Wami porcja zdjęć z ostatniego miesiąca:

Koci Świat:
1. Orlica jako Kocia Mama - moje przytulasy, zwłaszcza Lorien, często tak ze mną leżą <3
2. Lorien, która nie bez powodu ślini się przez sen. Trudno się nie ślinić z ozorem na wierzchu ;)
3. Kocia joga w wannie wykonaniu Melkora :)
Drobne przyjemności:
4. Babski wieczór z przyjaciółką w wersji dietetycznej, czyli zielona herbata i sałatka owocowa.
5. Orzechowy syrop do kawy z Lidla to zdecydowanie trafiony zakup, kawa jest zdecydowanie ciekawsza, nawet, jeśli rzadko sobie teraz na nią pozwalam :)
6. Kupiłam ostatnio blender i zaczęłam się bawić w robienie domowych soków owocowo warzywnych! Ten na zdjęciu to marchewka, burak i jabłko, pyszny!
Nowości i nowinki:
7. Nieco pośpieszony prezent wielkanocny już u mnie - skusiłam się (albo skusiłam Ukochanego ;)) na 10 wosków Yankee Candle, ale podobno mam na nie szlaban do Wielkanocy :<
8. Nowość od Original Source - żel pod prysznic i zapachu... karamboli i sama karambola. Nie ukrywam, strasznie intrygujący zapach :)
9. Moje nowe włosy - pofarbowane ciemnym kasztanem Color Mask, tu świeżo po farbowaniu, teraz mają już mniej tych czerwonych tonów. I bardzo mi się dobrze do nich nosi ciemnobrązową szminkę, choć tu wyszła niemrawo ;)

Po więcej - zapraszam na Instagrama :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Fotoprzegląd #6

Mam teraz kilka luźniejszych dni, więc oczywiście musiałam się jakoś uziemić - skręciłam konkretnie kostkę, i to tak, że bez dwóch kul nie zrobię kroku. Cudownie po prostu... Dla rozluźnienia prezentuję fotoprzegląd z ostatniego miesiąca ;)
  
  
1-3. Nie da się ukryć, że nasz czas wolny zdominowała ostatnio nowa córeczka - Lorien, zaadoptowana z Fundacji KOT, zamieszkała z nami we wtorek. Już się zaaklimatyzowała i zakumplowała z Melkorem, więc najgorsze za nami, ale musimy coś wykombinować, bo codziennie ok. 5:30 koty budzą nas swoimi zabawami, igraszkami czy walkami... Jednak nie da się ukryć, że Lorien jest przeurocza i kompletnie mnie w sobie rozkochała. Nad "tatą" jeszcze musimy popracować, bo za bardzo go irytują "zaburzenia snu" ;)
4. Ostatnio ja, kulinarne beztalencie, postanowiłam przywitać Ukochanego po 14h w pracy porządnym obiadem. Zrobiłam dorsza z pieczonymi ziemniaczkami i surówką coleslaw - o dziwo było jadalne!
5. Restauracje typu McDonald już dawno mi zbrzydły, ale dla oferty śniadaniowej mogę zrobić wyjątek - te buły są pyszne! Jajko, bekon, placek - mniam! ;)
6. Odkryłam też najlepszego energy drinka ever - poziomkowego BePowera Woman z Biedronki. Staram się ograniczać takie napoje, ale czasem trzeba, a ostatnio musiałam ciągle być na najwyższych obrotach...
7. Moje dwie nowe przyjaciółki, bez których nie ruszam się na krok...
8. Teraz już może nie, ale kiedy panowały te straszne mrozy, na toruńskich przystankach komunikacji miejskiej pojawiły się koksowniki - miałam wtedy ochotę wysłać list dziękczynny władzom miasta ;)
9. A na koniec taki tam manicure, jaki ostatnio nosiłam :)


wtorek, 21 stycznia 2014

Fotoprzegląd #5

Myślałam, że całkiem niedawno publikowałam wpis z tej serii, a okazało się, że było to w połowie listopada! Czas najwyższy na kolejny przegląd - ostatnie dwa miesiące w zdjęciach :) Pominęłam kwestie pracy i studiów, które zajmują mnie w 90%, ale i bez tego znalazło się kilka rzeczy, o których warto wspomnieć :)
 
  
1 - 3. Melkor będzie musiał wybaczyć mi, że kocią część dzisiejszego wpisu zdominowała... jego siostra. Pamiętacie kotkę z wpisu sprzed kilku dni? Postanowiłam ją adoptować, będzie już u mnie na stałe w lutym :) Jakby tego było mało... wszystko wskazuje na to, że jest to właśnie jego siostra :) Zapewne się o niej bardziej rozpiszę, gdy ślicznotka będzie już u nas, wtedy też dokładnie Wam wszystko opowiem :)
4. Eksperymentuję sobie z nowymi odcieniami cieni Kobo, głównie we fioletach i zieleniach :) Oczywiście fotografowanie makijażu nadal mi nie idzie, bo na żywo kolory są znacznie bardziej intensywne.
5. Dzięki koleżance ze studiów, która, jak się okazuje, śledzi blogowego FB, udało mi się zdobyć słynną paletkę Lovely :) Idealna do dzienniaków :)
6. Pierwszy raz w życiu pokusiłam się też na zakup "odpowiedników oryginalnych perfum" na mililitry. Wąchałam ich dziesiątki i w końcu wybrałam odpowiednik Versace Versense, 17ml za 20zł. W sumie nie żałuję, choć temat tego typu zapachów jest kontrowersyjny...
7. A tak spędziłam ostatnio przyjemny wieczór z Ukochanym, który zresztą rzadko kiedy chce ze mną w cokolwiek gra, bo zwykle wygrywam :P O przepraszam, zwykle oszukuję w jego mniemaniu :P
8. Poza tym maziam sobie biżuterię lakierową ;) Akurat to oczko na zdjęciu było robione na zamówienie :)
9. Udało mi się też wreszcie wyrwać do kina - kiedyś to była jedna z ulubionych form rozrywki, a nie byłam w kinie od roku! Poszliśmy na "Hobbita" i na koniec miałam ochotę zrobić komuś krzywdę, bo szłam na film naiwnie przekonana, że część druga będzie ostatnią - a akcja urwała się oczywiście w kluczowym momencie i na trzecią część czekamy rok. Buuuu! :(

wtorek, 19 listopada 2013

Fotoprzegląd #4

Mam dziś sporo nauki, więc odstresuję się przyjemnym postem - ostatnie miesiące w zdjęciach :)
  
  
1. Odhodowane kocisko w pełnej krasie - Melkor :)
2. ... który tak bardzo nie może kłaść się na naszym tak bardzo wygodnym wyrze ;)
3. Od jakiegoś czasu zakupy w Rossmannie nabrały nowego znaczenia...
4. Warsztaty makijażowe z Lirene i Anią Orłowską :) Znajdziecie mnie?
5. Nowości Lirene...
6. ... i nowości Original Source ze słodką niespodzianką!
7. Nowa torebka, którą niedługo się pochwalę...
8. Jeden z licznych projektów na studia - magisterka w pełnym tempie!
9. No i dużo nauki... w doborowym towarzystwie ;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Fotoprzegląd #3

Czas na kolejną porcję zdjęć, które w ostatnim czasie cyknął mój aparat bądź telefon :)
Gotowe? :)
  
  
1. Krótkie chwile relaksu z lodami z owocami i z "Sagą o Ludziach Lodu"...
2. Ulubiona przekąska ostatnimi czasy - kolorowe galaretki :)
3. Redberry wkrótce otwiera się w Toruniu, a ja nie mogę się doczekać!
4. Missy na wysokościach - dostała smyczkę, ale nie chce wychodzić na dwór :(
5. Tymon - 100% kociego testosteronu ;)
6. Tymon obczaja maleńką paczkę od kochanych Erisek.
7. Dr Pepper - fujka, nigdy więcej!
8. Mój Seiciak wylądował na złomie :(
9. Polowanie na dzika w samym centrum Torunia - zaangażowani weterynarze, straż miejska, leśniczy, ostatecznie dzik został uśpiony, złapany i wywieziony z powrotem do lasu :)

wtorek, 18 czerwca 2013

Fotoprzegląd #2

To chyba czas na drugi już fotoprzegląd, skoro pierwszy tak Wam się spodobał, a był publikowany prawie miesiąc temu :) Takie posty Wy lubicie oglądać, a ja lubię tworzyć, więc radujmy się wszyscy wraz ;) Zapraszam na porcję zdjęć z ostatniego czasu:
  
   
1. Cudnie orzeźwiające połączenie Radlera z syropem miętowym - Missy była zaintrygowana ;)
2. Nowe odkrycie - dropsy Pulmoll: pyszne i skuteczne, chrypka znika :)
3. Jogurtowe muffinki mojej siostry - gdyby mi przy tym nie niszczyła blach, mogłaby piec je codziennie :P
4. Missy w pełnej kracie, bo element koci musi być :)
5. Nadal trochę żyję wspomnieniami ze słowackich Tatr...
6. ... a wieczory umila mi Seraphine na skype ;)
7. Woskowy raj znaleziony w CH Copernicus w Toruniu - nic tylko wdychać!
8. Mały wypadek na poczcie - dawno już nie dostałam zniszczonej przesyłki, dobra passa trwała zbyt długo :(
9. I na koniec to, czym teraz żyję - szkolenie do pracy w CP. Poza tym egzaminy i licencjat, żyć nie umierać ;)
    
Pisałam to już na FB, ale napiszę i tutaj - w najbliższym czasie mam prawdziwy nawał obowiązków, więc prawdopodobnie nie będę nadążać za blogiem - będą dni bez notek, będę miała zaległości w odpisywaniu na komentarze i maile, ale postaram się wszystkiemu podołać ;)
      
Trzymajcie kciuki, dziś mam ważny egzamin i kolejną potężną dawkę wiedzy na szkoleniu CP ;)

niedziela, 19 maja 2013

Fotoprzegląd #1

Postanowiłam i ja pokazać wycinek mojego życia w zdjęciach. Wiem, że lubicie tego typu posty na innych blogach, uznałam, że też chcę się z Wami podzielić takimi "głupotkami", czyli co mnie zajmuje, kiedy nie zajmuje mnie blog ;) Na szczęście nabrałam już nieco nawyk, żeby robić zdjęcia zwykłym sytuacjom, więc mam co Wam pokazywać w razie czego ;)
Oczywiście jak już zrobiłam sklejki zdjęć z ostatnich dni uświadomiłam sobie, że zapomniałam o kilku istotnych dla mnie elementach, ale o tym najwyżej kiedy indziej ;)
Nie będę pisała, że jest to przegląd ostatniego tygodnia czy miesiąca, bo znam siebie i wiem, że nie będę robić takich postów regularnie. No, chyba że chcecie, żebym konkretnego dnia danego miesiąca podsumowywała tak ostatnie 30 dni ;) Robię tak z kosmetycznymi łupami i z aktualizacjami włosowymi, więc nie powinno to być specjalnie uciążliwe. Co o tym sądzicie? :)
  
A żeby Wam nie truć już za bardzo, zapraszam do obejrzenia tych kilku zdjęć :)

1. Wizyta w chińskiej knajpce z Seraphine, moją bratnią duszą :)
2. Nowy nabytek - szminka Revlon Colorburst w odcieniu Chocolate, która ostatnio gości na moich ustach.
3. Zaczynam walkę o mocne paznokcie...
4. Zaczęłam się znowu bawić w robienie lakierowej biżuterii - możecie ją znaleźć na moim FB :)
5. A wieczory umilają mi owocowe woski Yankee Candle, niedługo wpis o nich!
6. Jeden z ostatnich lumpkowych łupów, z których jestem zadowolona - sukienka Kappahl.
7. Moja codzienna dawka słodyczy - Tymon i Missy i ich wzajemna toaleta <3
8. Gra, w którą ostatnio grałam z Ukochanym, a którą on zrecenzował O TU.
9. Raz jeszcze kocio - moja "pułapka na koty", czyli karton, który wiecznie jest oblegany, głównie przez Missy. Wychodzi na to, że Tymonowi muszę wykombinować jakieś większe pudło ;)

I co sądzicie o tego typu wpisach? :) Chcecie je czytać regularnie? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...