Pora na kolejną porcję łatwych do zrobienia wzorków na paznokcie, które sprawią, że Wasz manicure będzie wyglądał wyjątkowo :)
Tym razem mam dla Was trzy propozycje idealne na lato, które nadchodzi wielkimi krokami...
Pierwsza propozycja to arbuzowy mani. Wiem, że moja wersja nie jest perfekcyjna, ale nie szkodzi - wierzcie lub nie, ale nikt nie zwraca uwagi na takie "niedociągnięcia" ;) Do wykonania takiego mani potrzebujemy czterech lakierów - czerwonego, zielonego, białego i czarnego - oraz cienkiego pędzelka i szpilki albo igły. Najpierw malujemy pazurki naszym czerwonym lakierem - u mnie jest to Eveline Colour Show - 636. Teraz cienkim pędzelkiem albo tym z lakieru, jeśli jest dość precyzyjny, robimy zielony pas przy nasadzie paznokcia - u mnie zieleń to China Glaze - Starboard. Jeśli pomaziamy skórki - nie szkodzi, później wyczyścimy ;) Teraz bierzemy biały lakier i robimy dość cienki pasek między zielenią a czerwienią - nie pamiętam, jakiej bieli użyłam, to jakiś lakier no-name był. Czekamy aż całość wyschnie i chwytamy za igiełkę. Nabieramy na nią ciut czarnego lakieru - u mnie też no-name - i delikatnie przykładamy do paznokcia, żeby zrobić dość drobne pestki. Na koniec warto pokryć wszystko topem.
Moja druga propozycja jest mniej skomplikowana. Wystarczą nam do niej dwa pasujące do siebie lakiery, jakieś ozdóbki (choć obędziemy się i bez nich) oraz kawałek gąbki. Zaczynamy od pomalowania paznokci lakierem bazowym, u mnie to żółty lakier, czyli ArtDeco Mini - 545. Gdy wyschnie, bierzemy drugi lakier, u mnie to Kobo - 20 Crazy Pink - i nakładamy go na gąbeczkę. Teraz ciapiemy nią po części paznokcia, możecie pięknie wycieniować albo zostawić tak jak ja, zależy jak Wam się podoba :) I teraz mamy dwie opcje. Jeśli chcemy użyć ozdóbek - malujemy paznokcie topem i naklejamy na niego te pierdółki. Nie utrzyma się kilku dni, ale na 1-2 dni macmy ładny efekt ;) Druga opcja to dorobić jakieś kropeczki główką szpilki czy zapałki, użytą jak sondą. Wtedy topa nakładamy dopiero na kropeczki :)
W tym mani czułam się wyjątkowo dobrze :) Również jest łatwy do zrobienia, a efekt zdecydowanie przyciąga wzrok ;) Potrzebujemy ok. 3-4 niebieskich/granatowych/srebrnych lakierów oraz
jednego białego, a także kawałka gąbeczki i cienkiego pędzelka. Malujemy
pazurki lakierem bazowym, najlepiej gdyby był to jakiś jasny błękit.
Kiedy wyschnie, pędzelkiem malujemy na nim ciemniejszym lakierem kształt
fali, poprawiamy nieregularnymi "maźnięciami" z użyciem pozostałych
"falowych" kolorów, tak, by fala wyglądała na dynamiczną. Na koniec
nakładamy odrobinę białego lakieru na kawałeczek gąbki, najlepiej na jej
kant, dla lepszej precyzji, i "ciapiemy" nią na szczycie fali, by zrobić
jej spienione wykończenie. Pozwalamy lakierom wyschnąć i nakładamy
warstwę topa, żeby utrwalić nasz manicure. Teraz wychodzimy z domu i
chwalimy się letnimi pazurkami :P Użyte przeze mnie lakiery to ArtDeco Mini - 515, Essie - Aruba Blue i Essie - Borrowed & Blue oraz Avonowy french ;)
I jak, która z propozycji podoba Wam się najbardziej? Planujecie którąś wykorzystać?
A może robiłyście już właśnie takie pazurki? :)
I jaki zestaw chcecie następnym razem - kwiatki, kropki czy abstrakcję? ;)























