Naszło mnie ostatnio na wypróbowanie jakichś dietetycznych wypieków. Sprawdziłam, co mam ze składników i uznałam, że najlepiej będzie, jak zrobię jakieś ciasteczka owsiane. Wpisałam hasło w google, przejrzałam kilkanaście przepisów i właściwie żaden mnie jakoś specjalnie nie zachęcił... Ostatecznie wzięłam kartkę, długopis i sama skomponowałam swój sposób na czekoladowe ciasteczka owsiane w wersji light, biorąc po trochu z każdego czytanego przepisu ;) Powiem tak - jak na DIETETYCZNY wypiek, ciasteczka wyszły bardzo smaczne ;) Może mało słodkie, ale na pewno zdrowsze i powodujące mniej wyrzutów sumienia ;)
Przepis:
Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych górskich
- 1,5 szklanki jogurtu naturalnego
- 0,5 szklanki rodzynek
- 1 białko jajka
- 1 czubata łyżka ciemnego kakao
- 1 łyżka cukru wanilinowego
- 2 łyżki miodu
Białko jajka ubijamy na pianę, potem stopniowo dodajemy płatki owsiane i resztę składników. Dokładnie mieszamy, zwłaszcza, jeśli miód jest bardziej zbity niż płynny (wtedy można go wcześniej nieco rozpuścić). Całość zostawiamy na pół godziny, żeby płatki owsiane zdążyły nasiąknąć - można na ten czas włożyć do lodówki, ale nie jest to konieczne. Kiedy masa zrobi się "plastyczna", zaczynamy formować ciasteczka. Na blasze układamy papier do pieczenia, a z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy je. Ciastka nie urosną, więc można układać blisko siebie. Z tej porcji wyjdzie ok. 20-25 ciasteczek. Blachę wkładamy na 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Po upieczeniu ciacha są miękkie, lekko gumowe, ale naprawdę smaczne, choć na początku może nas zaskoczyć smak ciemnego kakao, po kolejnym gryzie będzie już lepiej, bo dojdzie do głosu miód i słodkie rodzynki ;)
Zamiast jogurtu naturalnego możecie dać owocowy odtłuszczony, ale mniej miodu, można też zamienić rodzynki na inne bakalie, wszystko zależy od Waszych preferencji.
Spróbujecie? :) Jeśli tak, koniecznie dajcie znać, jak Wam wyszły! :)













