Jest to produkt, którego zadaniem
jest ogólnie mówiąc wspomaganie odchudzania. Konkretniej? Poprawia metabolizm,
zmniejsza wchłanianie tłuszczów i motywuje (o tym zaraz). Zawiera sporą ilość
wyciągu z alg brunatnych i dwa rodzaje błonnika – z łusek nasion babki
lancetowatej i inulinę. Ponadto dostarcza nam też chromu i cynku (odpowiednio
60% i 90% dziennego zapotrzebowania). Tutaj macie szczegóły:
Jeśli jest to dla Was nieczytelne albo jesteście zainteresowane większą ilością informacji, zapraszam na stronę CaloriControl [KLIK].
Teraz kwestie praktyczne ;) Jedno
opakowanie zawiera 180 kapsułek, co wystarcza na 30 dni, ponieważ należy
przyjmować po 2 kapsułki przed każdym głównym posiłkiem – tzn. śniadaniem,
obiadem i kolacją. Może to być uciążliwe, ale na razie udaje mi się zachować
systematyczność :) Suplement nie jest drogi, bo kosztuje niecałe 40zł w aptece
Dbam o Zdrowie, wychodzi więc około 1,33zł dziennie ;)
W kartoniku jest 30 blistrów po 6 kapsułek, czyli porcja
na jeden dzień – praktyczne rozwiązanie dla kogoś takiego jak ja, kto często
spędza cały dzień poza domem, w pracy lub na uczelni.
A teraz coś, co podoba mi się w tym suplemencie
najbardziej. Dedykowana aplikacja na telefon :) Można ją oczywiście pobrać
także i bez zakupu suplementu, ale to w opakowaniu znajdziemy kod, który
aktywuje większość funkcji aplikacji. Aplikacja nazywa się CaloriControl
(serio! ;)) i ma kilka ciekawych opcji:
- Ekran główny ze skrótami do wszystkich funkcji.
- Statystyki – można ustawić dzienne i miesięczne, podsumowują ilość kalorii, zmianę wagi itd.
- Porada – codziennie dostępna jest nowa porada i przyznam, że choć część jest oczywista, to zdarzają się i ciekawe, które naprawdę potrafią zmotywować.
- Dziennik aktywności – możemy oznaczać nasze posiłki, pomiary, ćwiczenia jakie wykonałyśmy…
- Posiłki – przykłady ciekawych posiłków, odpowiednich dla danej pory dnia – smaczne, lekkie, choć dla mnie chyba za małe porcje ;)
- Ćwiczenia – kilka zestawów ćwiczeń do wyboru, z opisami i zdjęciami.
To tylko przykładowe funkcje
aplikacji, sama jeszcze je odkrywam i naprawdę mnie ten gadżecik motywuje :) Wiem,
że mam tu wśród czytelniczek kilka osób, które razem ze mną zrzucają kilogramy,
więc dla pięciu pierwszych osób, które do mnie napiszą na polishpolishaholic@gmail.com mam
przygotowane kody do odblokowania pełnej wersji aplikacji, zgłoście się, jeśli
jesteście zainteresowane :)
Na razie to tyle ode mnie –
postaram się za jakiś czas dać Wam znać, czy suplement dał mi odczuć jakąś
różnicę w odchudzaniu, śledźcie moje dietowe wpisy ;)












