Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zmiany wyglądu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zmiany wyglądu. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 kwietnia 2012

Nowe włosy!

Jak zapowiedziałam, zrobiłam 'coś' z moimi włosami.
Oto, jak wyglądają na chwilę obecną :)
  
 
Długość z przodu: 38cm
  
Jak widać, przede wszystkim je pofarbowałam - miałam dość mojego naturalnego koloru, bardzo szybko mi się on nudzi, a teraz i tak wytrzymałam prawie rok ;) Nigdy jednak nie farbowałam ich trwałą farbą i jak na razie tak zostanie. Zawsze, gdy chciałam zmienić kolor, używałam farby na 24 mycia, która u mnie trzyma się średnio 3 miesiące, mimo codziennego mycia włosów :) Coś, co Was może przyprawić o dreszcze to fakt, że zawsze stosowałam i wciąż stosuję farbę Palette, o której większość z Was ma tak złe zdanie. Ja nigdy nie zauważyłam, żeby wpływała negatywnie na moje włosy...
  
  
Kolor, jaki tym razem wybrałam to 244 Czekoladowy Brąz. Wyszedł nieco ciemniej, niż na zdjęciu, ale po paru myciach pewnie się nieco spierze. Jeśli nie, nie będzie tragedii, bo taka ciemna czekolada też mi się podoba :) Jedynym zauważalnym skutkiem farbowania jest chwilowe wypadanie włosów - zawsze przez 2-3 dni po farbowaniu mi nieco bardziej wypadają. Nie psuje to jednak całościowego efektu, bo włosy są mięciutkie, lśniące, no po prostu miodzio ;)
W kwestiach technicznych... Zawartość opakowania farby prezentowała się tak:
  
  
Jest tu krem koloryzujący, emulsja rozwijająca i foliowe rękawiczki. Po zmieszaniu obu składników w szklanej miseczce otrzymujemy baaardzo apetycznie wyglądającego gluta, którego nakładamy na włosy:
  
  
Ogólnie mówiąc, bardzo lubię tę farbę ze względu na kolory, cenę (zazwyczaj kupuję ją w cenie 11-15zł), dostępność i fakt, że nawet jeśli kolor nie będzie trafiony, to dość szybko się on spierze. Za jakieś 2-3 miesiące pewnie znowu będę je farbować dla odświeżenia koloru, zanim mi zjaśnieją znowu ;)
  
Byłam też u fryzjera, żeby podciąć końcówki. Znajoma poleciła mi przemiłą fryzjerkę 3 minuty drogi ode mnie, więc się z nią umówiłam i jestem naprawdę zachwycona tą babeczką :) Była przesympatyczna, ścięła mi naprawdę tylko końcówki (z tyłu niecały 1cm, z przodu 2cm, żeby nieco tego niby-boba wyrównać), a nie pół długości włosów, jak to niektóre robią, a najlepsze jest to, że nie wzięła ode mnie ani grosza... Uznała, że nie napracowała się przy tym (fakt, na fotelu spędziłam z 5 minut ;)) i nawet nie bardzo miała co sprzątać, więc policzy mi pełną cenę jak przyjdę znowu podciąć za parę miesięcy :) Także, drogie torunianki... polecam Panią Wioletę z Antczaka ^^
  
Jak Wam się podobają moje aktualne kłaczyska? ;)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Zmiana wyglądu bloga

 Jak pewnie zdążyłyście już zauważyć, wprowadziłam na blogu duże zmiany.
Na pierwszy ogień poszedł tytuł bloga - po pierwsze, nie jest już to skok w bok, bo przyznam szczerze, że teraz ten blog jest dla mnie ważniejszy niż pazurkowy. Po drugie, nie jest też już kosmetyczny, bo piszę tu nie tylko o kosmetykach. Nie chciałam, żeby ktoś marudził, że "po co przepisy na kosmetycznym blogu" itd. ;)
Teraz ze spokojem ducha mogę pisać o czymkolwiek, choć zapewniam Was, że tematyka bloga się nie zmieni - nadal będzie sporo recenzji i na razie będę kontynuować te serie, które zaczęłam - "I jak tu go nie kochać...?", "Na ratunek orlicowym włosom!", "Orlica piecze" i "Może herbaty?". Jeśli macie jakiekolwiek sugestie co do tematyki bloga - piszcie teraz :)
Po drugie, zmieniłam tło. Jednak fiolet to coś, co muszę mieć na blogu. Teraz jest subtelnie, kolory nie rażą i nie odwracają uwagi od samej treści bloga. 
Po trzecie nagłówek. Przyznaję bez bicia, że siedziałam naprawdę długo szukając odpowiednich materiałów, ale z efektu końcowego jestem wręcz dumna - podoba mi się szalenie, mam nadzieję, że Wam też :)
Po czwarte, czcionki. Tu zmieniłam tylko kolory. Marzy mi się w opcjach Bloggera jakaś czcionka podobna do tej z nagłówka, obsługująca polskie znaki. Wtedy ustawiłabym ją na tytuły notek i gadżetów, ale na razie pozostaje bez zmian - jestem przewrażliwiona na punkcie braku polskich znaków w czcionkach :P
Po piąte, favicona. Mi się już wyświetla nowa, choć możliwe, że u Was zaktualizuje się później. Wybrałam po prostu kwiatka z ramki z nagłówka :) Może z czasem zmienię.
Po szóste - strona na FB. Na poprzedniej sporo opcji przestało jakiś czas temu działać, ostatnio padła też funkcja automatycznego dodawania postów z bloga, więc wkurzyłam się i przy okazji zmian na blogu, założyłam też nową jego stronę na FB.
Zapraszam do lubienia - mam nadzieję, że większość z Was będzie towarzyszyć mi i tam :)



I jak Wam się teraz tutaj podoba? Coś zmienić, coś poprawić?
Czekam na wszelkie Wasze sugestie :)

Przy okazji mam prośbę, żebyście w wolnej chwili uaktualniły nazwę mojego bloga w swoich blogrollach :) Będę bardzo wdzięczna za pomoc we wprowadzeniu tych zmian :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...