Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele 3w1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żele 3w1. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

Citrus Clear - Tangerine Tingle - 3 w 1

Wierzycie w kosmetyki typu "3 w 1"? Ja do pewnego tylko stopnia, tym stopniem jest chyba właśnie "3 w 1" - w większą uniwersalność już nie uwierzę. Na dziś mam więc dla Was takiego dziwaka, którego nawet nie umiem określić, czym właściwie jest - to żel, który może służyć do mycia twarzy, jako peeling i jako maseczka, to produkt amerykańskiej marki Citrus Clear. Jesteście go ciekawe? Poczytajcie :)
  
 
Opis producenta:
  
Gdzie i za ile: na CitrusClear.com, 17$ / 59ml
  
Skład:
  
Moja opinia:
Na początku muszę się przyznać, że tym, co mnie skusiło najbardziej była obietnica mandarynki w tym produkcie. Ostatecznie jest w nim olejek z mandarynki, ale prawdę mówiąc cały kosmetyk kojarzy się znacznie bardziej z pomarańczą.
Opakowanie tego produktu to szklany słoiczek z białą nakrętką, na wierzchu której ślicznie prezentuje się naklejka z przekrojem mandarynki, świetnie wygląda, zwłaszcza w komplecie z kremem cytrynowym, który także mam w kolekcji.
TT ma konsystencję gęstego żelu z drobinkami. Jest lekki i baaardzo przyjemnie pachnie - właśnie pomarańczą bardziej niż mandarynką. Zapach jest zdecydowanie naturalny, jak zresztą i skład ogólnie - wiecie, że nie jestem znawczynią w tej kwestii, ale jako tako znam się na naturalnych składnikach i ekstraktach, a tu mamy ich bardzo dużo :) 
  
  
 Przejdźmy do działania.
Jako żel do mycia twarzy produkt sprawdził się średnio. Nie czułam zbyt dużego oczyszczenia, po prostu. Używany w ten sposób (nakładany na twarz i "szorowany") za to świetnie sprawdził się jako peeling - może i nie oczyścił cery, ale rewelacyjnie złuszczył wszystko, co złuszczenia wymagało. Jest to dość ostry zdzierak, więc niekoniecznie nada się dla wrażliwców, ale ja, tłusto-i-gruboskórna, jestem zachwycona :)
Jako maseczka niestety się nie nada dla mnie. Producent zaleca trzymać ją na twarzy 3-4 minuty, a ja już po 1-2 mam dość, bo piecze niesamowicie. Na szczęście nie chodzi tu o uczulanie, a zwykłe podrażnienie - po zmyciu efekt pieczenia znika, nie jestem też czerwona na twarzy, ale i tak nie wytrzymałabym dłużej z tym żelem na twarzy. 
Podsumowując, produkt spełnia właściwie jedną ze swoich trzech ról - jest świetnym peelingiem. Na tyle świetnym, że mogę zapomnieć, że zawiódł na innych frontach ;) Może i są lepsze czy tańsze, ale na razie z chęcią poużywam tego :)
  
   
Używacie takich uniwersalnych produktów? :)

czwartek, 11 sierpnia 2011

Eveline Pure Control SOS - Żel myjący + peeling + maseczka

W paczce z kosmetykami Eveline znalazłam również 4 kosmetyki z serii Pure Control. Jest to seria kosmetyków do nastoletniej cery z problemem trądzikowym. Cóż, nastolatką już niestety nie jestem (choć zawsze będę twierdzić, że mam 18 lat ;)), ale problemy tego typu mam nadal. Mam cerę mieszaną, której zdarza się błyszczeć i zaskakiwać nowymi konstelacjami krostek. Jeśli chodzi o kosmetyki do jej pielęgnacji, mam dość wysokie wymagania. Przyznam szczerze, że ten produkt używałam już wcześniej, więc łatwo mi go będzie zrecenzować.
 
   
Opis producenta: Pure Control SOS 3 w 1 dzięki innowacyjnej formule opartej na cynku i kompleksie fast-mat reguluje proces wydzielania sebum, pozostawiając skórę świeżą, matową i wygładzoną. Poprzez właściwości myjące (delikatne drobinki peelingujące i kwas salicylowy) doskonale usuwa zaskórniki i pryszcze, zapobiega powstawaniu nowych, pomagając jednocześnie eliminować ślady po trądziku. Zawarte w nim alantoina i d-panthenol głęboko nawilżają i łagodzą podrażnienia, pozostawiając skórę świeżą, czystą i gładką na długi czas. Pure Control SOS 3 w 1, który może być stosowany jako żel myjący, peeling lub maseczka eliminuje skomplikowane czynności pielęgnacji cery i konieczność stosowania kilku produktów jednocześnie.
  
 Skład: Aqua / Water, Sodium Laureth Sulfate, Kaolin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-75 Lanolin, Silica, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Xanthan Gum, PE, Poliquaternium-7, Isopropyl Alcohol, Zinc PCA, Panthenol, Allantoin, Salicylic Acid, Triclosan, Methylchloroisothiasolinone / Methylisothiasolinon, Fragrance.
  
Cena: ok. 12zł / 150ml
   
  
Moja opinia: Nie mam jakoś przekonania do kosmetyków typu 3w1. Ten jednak całkiem mile mnie zaskoczył, choć używałam go głównie jako żelu. Zapach co prawda średni, bo taki mydlany, ale nie jest duszący ani nieprzyjemny - ot, nijaki. Produkt ma konsystencję kremu z drobinkami, ale funkcję żelu spełnia właściwie - całkiem dobrze pieni się na twarzy. Nie podrażnia skóry, po umyciu nim twarz jest taka miękka i jakby sprężysta, przyjemne uczucie ;)
Jako peeling sprawdza się równie dobrze - skutecznie ściera martwy naskórek bez podrażniania suchych partii twarzy. Jest dość gruboziarnisty, ale delikatny, więc nadaje się idealnie do cery tłustej bądź mieszanej. Zdecydowanie jednak odradzam stosowanie takich kosmetyków posiadaczkom cery suchej czy wrażliwej.
Co do maseczki - w tej formie używałam produktu najrzadziej. Nie zauważyłam jakiegoś specjalnego działania, a preferuję innego rodzaju maseczki. Ta jest dość toporna w zmywaniu, choć ogólnie używa się jej przyjemnie. Sądzę jednak, że spokojnie można osiągnąć spodziewane efekty stosując tylko dwie pierwsze formy, plus dodatkowo inne kosmetyki tego typu - tonik antybakteryjny, krem nawilżający.

Używałyście już jakichś kosmetyków z tej serii? Jakie są Wasze wrażenia?
I co myślicie o kosmetykach typu '3w1', '2w1' itd?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...