Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Santhilea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Santhilea. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2014

Konkurs Magnetic Lash - wyniki!


Wybaczcie opóźnienie, wiem, że wyniki miały pojawić się wcześniej, ale nie było to możliwe z przyczyn ode mnie niezależnych... Teraz jednak z dumą mogę zaprezentować Wam dwie zwyciężczynie, które otrzymają po zestawie Magnetic Lash. Przypominam w skrócie warunki konkursu - należało przesłać hipnotyczny makijaż oka, jedną osobę wybierałam ja, a drugą przedstawiciel marki Magnetic Lash. Zgłoszeń przyszło w sumie mało, ale muszę przyznać, że trzymały wysoki poziom :)
  
Nie będę Was już trzymać w niepewności ;) Oto zwyciężczynie:

Wybrana przeze mnie - GRAY:
    
Wybrana przez przedstawiciela ML - Seraphine:
   
Dziewczynom serdecznie gratuluję, już do Was piszę po adresy :)

Przedstawiam też pozostałe prace:

Iv90:
  
kasiaj85:
  
Maliniarka:
  
PannaJoanna:
   
Wiktoria Gajewska:
   
Dziękuję wszystkim za udział :) I już tradycyjnie - jeśli tym razem się nie udało - nie przejmujcie się, wiecie, że konkursy u mnie zdarzają się co jakiś czas, więc na pewno jeszcze będziecie miały okazję coś wygrać :)

niedziela, 19 stycznia 2014

Hipnotycznie i magnetycznie - KONKURS z Magnetic Lash

Po moim wpisie z recenzją maskary Magnetic Lash zauważyłam, że cudeńko to robi na Was tak samo wielkie wrażenie jak na mnie, a że nie należy do najtańszych, chciałabym Wam również umożliwić zapoznanie się z "magnetyczną magią" :) Dlatego dziś, wspólnie z marką Magnetic Lash, zorganizowałam dla Was konkurs, w którym aż dwie z Was mogą zdobyć swój zestaw maskary! Zainteresowane? :)
   

Co należy zrobić, by wziąć udział w konkursie?
- być publicznym obserwatorem bloga poprzez GFC, Bloglovin albo Facebooka
- polubić profil Magnetic Lash na Facebooku - KLIK
- stworzyć hipnotyczny makijaż oka :) Nie ma tematu czy jakichkolwiek ograniczeń - po prostu zahipnotyzujcie nas spojrzeniem :) Tym razem nie musicie maziać całej twarzy i bać się pokazania swojego oblicza - zdjęcie samego oka w zupełności wystarczy! :)

Regulamin:
1. Konkurs jest organizowany przez autorkę bloga "Orlica o wszystkim i o niczym" wraz z dystrybutorem Magnetic Lash - domspa.eu. Realizowany jest na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
2. Sponsorem nagród jest marka Magnetic Lash. Nagrody stanowią 2 zestawy produktów Magnetic Lash.
Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani zamianie na ekwiwalent pieniężny.
3. Uczestnicy mają za zadanie śledzić bloga i polubić profil produktu na portalu Facebook oraz wysłać swoje zgłoszenie na maila polishpolishaholic@gmail.com - zgłoszenie musi zawierać:
- tytuł maila: Konkurs Magnetic Lash - *tu Twój nick*
- załączone zdjęcie makijażu oka (max. 800px, najlepiej poziome, w odpowiedniej jakości) oraz zdjęcie z karteczką z napisem "Konkurs Magnetic Lash" na tle makijażu - zbyt łatwo byłoby znaleźć w internecie odpowiednie zdjęcie i zgłosić jako swoje ;)
- informację, pod jakim nickiem bądź imieniem i nazwiskiem śledzisz mojego bloga i profil Magnetic Lash na FB.
4. Wysyłając swoje zgłoszenie, autor tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie danych osobowych (Dz. U. Nr.133 poz. 883) oraz na publikację swojej pracy na blogu "Orlica o wszystkim i o niczym" po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń.
5. Każdy uczestnik może wysłać tylko jedno zgłoszenie.
6. Ostateczny termin wysyłania prac upływa z dniem 2 lutego 2014 r., o północy.
7. Spośród wszystkich wysłanych zgłoszeń zostaną wyłonione 2 zwycięskie osoby - jedną wybierze autorka bloga, a drugą przedstawiciel marki Magnetic Lash.
8. Wyniki zostaną ogłoszone do 9 lutego 2014 r. za pośrednictwem bloga, a nagroda zostanie wysłana pocztą za pośrednictwem marki Magnetic Lash. Na dane adresowe do wysyłki nagród czekamy 7 dni od zakończenia konkursu.
9. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, musisz mieć zgodę rodzica lub opiekuna na udział w konkursie.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U. 2009 nr 201 poz. 1540 z późn. zm.).
11. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do czasu jego zakończenia.
Powodzenia! Nie mogę się doczekać Waszych prac :)
 Jeśli nie do końca wiecie, czym jest Magnetic Lash - zapraszam do mojej recenzji >KLIK< oraz na stronę MagneticLash.pl :)

środa, 8 stycznia 2014

Tusz do rzęs Magnetic Lash - skuteczna ciekawostka :)

Myślę, że w definicji słowa "kobieta" powinno być przynajmniej wspomniane, że istota ta z natury lubi ciekawostki kosmetyczne :) Jedna z takich ciekawostek trafiła do mnie jakiś czas temu i z wielkim entuzjazmem i zainteresowaniem zabrałam się od razu do testów. Chodzi o bardzo specyficzny tusz do rzęs, który działa jak przedłużanie, a to za sprawą... magnetycznych włókienek. Ciekawe szczegółów? Zapraszam do czytania :)
  
  
Opis producenta:
   
Gdzie i za ile: np. na DomSpa.eu, 119zł
  
Skład:
  
Moja opinia:
Właściwie nie jest to tusz, a system do przedłużania rzęs. Składa się on z dwóch elementów, wyglądających z pozoru jak zwykłe tusze do rzęs, oznaczone cyferkami 1 i 2. Pierwszy z nich jest faktycznie maskarą - jednak w jakiś sposób magnetyczną. Jest zrobiona z włosia, a nie silikonowa, jak lubię, ale w tym przypadku nie przeszkadza mi to jakoś strasznie. Drugie opakowanie to "lash builder" i jego wygląd jest dość zaskakujący - nie jest to szczoteczka, a patyczek z dużą ilością maleńkich włókienek, które zostają na rzęsach tworząc niesamowity puchaty efekt. Zdjęcia obu końcówek zobaczycie zaraz poniżej.
  

Producent zaleca konkretny sposób używania tego cudaka. Najpierw nakładamy warstwę maskary, czyli opakowania nr 1. Po chwili, zanim wyschnie, "głaszczemy" rzęsy włókienkami z opakowania nr 2, a na koniec wygładzamy całość raz jeszcze maskarą. Dodatek "powtórz jeśli konieczne" jest dla mnie nieco śmieszny, bo w moim przypadku już jednokrotne przeprowadzenie tej procedury daje niesamowicie mocny i intensywny efekt.
   
Efekt zobaczycie na koniec, ale wypadałoby wspomnieć o nim i pisemnie ;) Otóż na rzęsach widać te maleńkie włókienka dopiero jak ktoś się przyjrzy z bliska, inaczej rzęsy wyglądają wręcz jak doklejone - są grubsze, dłuższe, po prostu piękne. Jako, że włosowe szczoteczki mi nie służą, rzęsy mogą być nieco posklejane po trzecim kroku, ale wtedy warto je porozdzielać np. grzebykiem do rzęs albo starą szczoteczką od innego tuszu, trzeba tylko uważać, żeby nie wyczesać włókienek. Efekt tych niesamowitych rzęs w ciągu dnia nieco słabnie, mam wrażenie, że włókienka po prostu odpadają, choć nie widać ich na policzkach pod oczami. Mimo wszystko wieczorem i tak rzęsy wyglądają naprawdę nieźle - może już nie jak sztuczne, ale jak porządnie wymaziane porządnym tuszem ;)
  

Ogólnie mówiąc, cacko to oceniam bardzo pozytywnie. Nie jest najtańsze, kosztuje 119zł, ale wiem, że są osoby, które spokojnie wydadzą tyle na zwykły tusz do rzęs, więc spokojnie można zainwestować także i w tego dziwaka :)
  
  
Co sądzicie o takich wynalazkach? Używałybyście? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...