Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki DLA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki DLA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 lipca 2012

Lirene - Ratunek po przedawkowaniu słońca + Wyniki konkursu z Kosmetykami DLA

Tak, tytuł posta to nazwa kosmetyku, urocza, prawda? :D
Ratunek ten stał u mnie na półce i czekał na moment, w którym okaże się przydatny. Okazało się jednak, że jest przydatny, ale nie mi, a mojej siostrze Sarze, którą zdążyliście już tu poznać. Spaliła się sierotka na słońcu :P Dziś macie więc możliwość poczytania o tym, czy ratunek uratował Sarę ;)
  
  
Opis producenta i skład:
   
Gdzie i za ile: wszędzie, ok. 20zł / 150ml
  
Opinia Sary:
Jakiś czas temu bardzo nierozsądnie się opalałam, w efekcie porządnie mnie poparzyło. Jeszcze tego samego dnia zaopatrzyłam się w RATUNEK po przedawkowaniu słońca firmy Lirene DERMOPROGRAM. Zawiera on intensywną formułę łagodzącą, składającą się z uderzeniowej dawki d-pantenolu (5%) i alantoiny (1%). Jako, że produkt posiada rekomendację dermatologów, to właśnie jemu powierzyłam swoje poparzenia. Początkowo byłam mało zadowolona, jako że nie czułam, by choć trochę chłodził i dawał ukojenie. Pewnie nie dostrzegłabym tego, jaki jest skuteczny. Dostrzegłam jednak, ponieważ smarowałam nim tylko nogi, plecy zdawały mi się być w znacznie lepszym stanie, a że ciężko jest się tam posmarować... nie robiłam tego. Podczas, gdy nogi mam już od dobrych kilku dni zaleczone i brązowe, plecy wciąż pieką na tyle, że noszenie bluzki jest torturą. Teraz proszę bliskich o ich smarowanie, jednak przez czas, jaki tego nie robiłam, mogę Wam teraz gorąco polecić ten kosmetyk. Mimo, że nie daje natychmiastowego ukojenia, skóra regeneruje się po nim znacznie szybciej. 
     
   
RATUNEK ma dość gęstą konsystencję, bardzo dobrze się go rozsmarowuje, jest aksamitny i nie drażni nawet najwrażliwszej skóry. Jego zapach... nie przypadł mi do gustu. Nie jest jakoś perfumowany, więc zapachem przypomina inne znane mi kosmetyki z pantenolem. Ma za to całkiem ładne opakowanie - srebrno-szarą tubę, z której łatwo wydostać produkt. Po położeniu otwartej na blacie, np. podczas rozsmarowywania, nic nie wycieka.
   
  
A Wy czym się ratujecie, jeśli Wasza skóra zazna zbyt dużo słońca? :)
   
A teraz z innej beczki...
Czas na wyniki naszego konkursu z Kosmetykami DLA!

Jeśli nie pamiętacie, zadaniem konkursowym było opisanie swojego rytuału dla cery - podpowiadałam także, żeby popuścić wodze fantazji :) Przeczytałam więc wszystkie Wasze pomysły i wybrałam dwie osoby, które przetestują kremy DLA :) Przyznaję, że miałam dylemat, zwłaszcza w przypadku pierwszej nagrody dla osób ubiegających się o kremy Dar Piękna. Ostatecznie jednak udało mi się dokonać wyboru...

Zestaw Dar Piękna wędruje do... .meSS!
  
   Zaś zestaw Niszcz Pryszcz otrzyma... Calliope!
    


 Gratuluję, dziewczyny! :)
Odezwę się do Was zaraz, ale niestety nagrody będę mogła przekazać dopiero jak wrócę z wakacji - czyli po 10 sierpnia. Wyjeżdżam jutro rano i dziś się niestety już nie zdążę wygrzebać na pocztę.

Jeśli nie wygrałyście, nie martwcie się, bo szykuję konkurs urodzinowy, zdecydowanie "na bogato" ;)

poniedziałek, 23 lipca 2012

KONKURS z Kosmetykami DLA!

Hej hej!
Wygląda na to, że zaczął się bogaty w konkursy czas na tym blogu - więcej nie zdradzę, ale już dziś mam dla Was pierwszą niespodziankę:
  
Pisałam Wam o tej marce jakiś czas temu, kiedy kupiłam i przetestowałam na sobie rewelacyjny krem na noc Niszcz Pryszcz. Dziś dzięki uprzejmości Pani Marty okazuje się, że mam możliwość przekazania Wam tych produktów. A jakich?
   
Nagrody są dwie:
1. zestaw kremów na dzień i na noc Dar Piękna
2. zestaw kremów na dzień i na noc Niszcz Pryszcz
    

Co trzeba zrobić, żeby wygrać?
- być publicznym obserwatorem mojego bloga
- polubić na FaceBooku profil "Kosmetyki DLA" (klik)
- odpowiedzieć na pytanie konkursowe:
Opisz swój ulubiony bądź wymarzony rytuał dla cery.
 
Można popuścić wodze fantazji, właściwie to będzie to mile widziane, ale z góry uprzedzam - nie przepadam za głupimi rymowankami ;) 
  
Czekam na Wasze zgłoszenia w komentarzach pod tą notką do dnia 30.07.2012, do godziny 23:59.
W komentarzu powinny się znaleźć także takie informacje, jak wybrany zestaw kremów oraz adres e-mail.
 
Twoje zgłoszenie powinno wyglądać tak:
    
Obserwuję jako...
Lubię profil na FB jako... (wystarczy imię i pierwsza litera nazwiska)
Mój rytuał dla cery: ...
Chciałabym wygrać zestaw Dar Piękna / Niszcz Pryszcz (usunąć niewłaściwe)
Mój adres e-mail: ...

 Zwycięzców wybiorę sama i opublikuję 31.07.2012, a nagrody wyślę prawdopodobnie dopiero po powrocie z wakacji, czyli po 10 sierpnia, chyba, że uda mi się z tym ogarnąć przed wyjazdem - jadę 1 sierpnia.
Zaznaczam tylko, że nagrody wysyłam jedynie na terenie Polski.
Sponsorem konkursu są Kosmetyki DLA.

Byłoby miło, gdyby później zwycięzcy podzielili się swoimi recenzjami tych produktów z nami na swoich blogach, o ile je posiadają. :) Pomóżmy razem marce Kosmetyki DLA podbić Polskę! :D
  
Powodzenia! :)

czwartek, 12 lipca 2012

DLA - Krem na noc Niszcz Pryszcz

Cóż, pod tą mało subtelną nazwą kryje się niepozorny, ale bardzo skuteczny krem. Przeczytałam o nim kiedyś na blogu Księżniczki i skuszona od razu kupiłam swój kremik - ba, teraz mam nawet drugi w zapasie, a nigdy nie kupiłam dwa razy tego samego kremu do twarzy! Przyznam jednak szczerze, że dłuuugo musiałam się do niego przekonywać. Moja cera jest mieszana, zdarza jej się zaskakiwać mnie nowymi konstelacjami krostek. Jak dotąd nic na to nie pomagało w zadowalającym mnie stopniu. Aż do teraz ;)
  
  
Opis producenta i skład:
  
 Gdzie i za ile: sklep.kosmetykidla.pl, 15zł / 30g
  
Moja opinia:
Krem zamknięty jest w opakowaniu z pompką air-less - wielki plus za takie higieniczne rozwiązanie. Design opakowania jest naprawdę minimalistyczny - tylko szare delikatne napisy na białym plastiku, tylko nieco mnie boli ta drastyczna nazwa kremu - "Niszcz Pryszcz" może i brzmi dobrze jako hasło reklamowe, ale jako nazwa... nieco gorzej. Wracając do opakowania - pompką łatwo możemy dozować odpowiednią ilość kremu - maksymalna ilość wyciśnięta za jednym razem starcza mniej więcej na całą twarz, mnie jednak znacznie wygodniej jest wyciskać po trochu i smarować po kolei poszczególne partie twarzy. Krem ma brązowe zabarwienie i niestety dość nieprzyjemny zapach - dla mnie tragedii nie ma, bo to jednak ziołowe ekstrakty, ale dla kogoś może być trudny do zniesienia - przynajmniej na początku, po później się człowiek przyzwyczaja ;) Dodam też, że krem jest gęsty i niesamowicie wydajny. Naturalny skład, nie zawierający żadnych znanych mi świństw, sprawia, że krem ma krótką datę ważności, ale wg to pozostaje nadal plusem :)
  
  
Jeśli chodzi o działanie... cóż. Na początku nie było bajkowo. Po kilku dniach od rozpoczęcia stosowania tego kremu, na twarzy pojawiło mi się sporo niespodzianek. To normalne, bo zawsze jak używałam czegoś mocniejszego, to najpierw powodowało to wysyp - wychodziły wszystkie nagromadzone pod skórą brudy. Nie przejęłam się tym na początku, uznałam, że to dobry znak. Tyle, że ten "dobry znak" utrzymywał się około miesiąca. Nie wiem, jakim cudem wytrzymałam i nie odstawiłam tego kremu, ale zdecydowanie warto, bo nagle, z dnia na dzień, moja cera się uspokoiła. Nie pojawiają już mi się żadne syfki, a jak już, to przed okresem i nieliczne. Krem nie wpłynął na ograniczenie przetłuszczania się cery, ale nie oczekiwałam tego od niego. Za to muszę przyznać, że jak na krem do cery trądzikowej, baaardzo ładnie nawilża. Właściwie mogłam zrezygnować z nawilżającego kremu na dzień - używam go nadal, ale już nie codziennie. 
Naprawdę dawno nie miałam tak dobrego kremu - z mojej strony głębokie ukłony dla firmy DLA - mam nadzieję, że rozwiną swoją działalność i asortyment :) Jeśli się wahacie nad jego zakupem - przestańcie i lećcie kupić ;) To jedne z najlepiej wydanych 15zł w mojej karierze ^^
   
  
Słyszałyście o marce DLA? Używałyście kosmetyków tej marki? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...