Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fruttini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fruttini. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2012

Fruttini Sorbet - Balsam do ciała Truskawka i Karambola

Dziś parę słów o jednym z najapetyczniejszych smarowideł do ciała, jakie miałam, czyli balsamie do ciała Fruttini Sorbet o zapachu truskawki i karamboli (cokolwiek to jest ;)). Tak jak nie lubię truskawkowych zapachów, tak ta kompozycja mnie po prostu oczarowała! Jak zresztą balsam w ogóle, ponieważ używanie go to czysta przyjemność, a nie obowiązek wobec skóry ;)
   
   
Opis producenta:
Fruttini Sorbet to absolutnie nowatorska linia aromatycznych kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji ciała. Unikalne kompozycje zapachowe, świeże, soczyste owoce, bogactwo witamin i minerałów ożywiają i stymulują ciało i zmysły. Naturalne substancje nawilżające pozwolą Ci uzyskać efekt gładkiej i miękkiej skóry. Starannie wyselekcjonowane ekstrakty delikatnie odżywiają i nawilżają. 
   
Gdzie i za ile: Drogerie Natura, ok. 15zł / 200ml
  
Skład:
     
Moja opinia:
Balsam zamknięty jest w półprzezroczystej różowej tubie, zamykanej na zatrzask i stawianej na nim, dzięki czemu nie trzeba nic "wytrząsać" przy użyciu. Tuba jest miękka, co tylko ułatwia używanie. Sam balsam to dla mnie poezja... Pachnie truskawką, ale w takiej mocno odświeżonej wersji, zapewne to wpływ karamboli. Konsystencje ma bardzo lekką, kojarzy mi się wręcz z musem :) Jest też bardzo wydajny, bo odrobina wystarczy do posmarowania większego kawałka ciała ;)
Po użyciu skóra jest mięciutka i nawilżona, bardzo przyjemne uczucie! Znika co prawda po ok. 1h, ale zapach utrzymuje się dużo dłużej, w delikatnej wersji, ani trochę nie jest duszący. Jeśli posmarujemy się przed pójściem spać, rano pościel i piżama nadal będą ładnie pachnieć :) Właściwie nic więcej nie muszę pisać - nie dopatrzyłam się w tym balsamie wad!
Są również dostępne inne wersje zapachowe kosmetyków Fruttini Sorbet - limonka i mięta (koniecznie muszę przetestować latem), liczi i wanilia oraz ananas i prosecco. Muszę przyznać, że te połączenia zapachów bardzo mnie intrygują, będę musiała je wszystkie konkretniej obniuchać przy najbliższej okazji ;)
Na chwilę obecną na stronie tej marki z jakiegoś powodu nie ma wymienionych kosmetyków z tej serii. Nie jestem pewna, czy to stronka nie jest zaktualizowana czy to seria była limitowana, dam Wam znać, jak się dowiem ;)

   
 Używałyście jakichś kosmetyków Fruttini? Jakie były Wasze odczucia?
Ja po tej pierwszej przygodzie będę musiała przyjrzeć im się lepiej :)

A przy okazji... chciałabym Wam bardzobardzobardzo serdecznie podziękować!
Za to, że jesteście, czytacie i komentujecie! :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...