czwartek, 21 sierpnia 2014

I znowu się tłumaczę...

Chciałabym tylko dać Wam znać, że żyję i jeszcze nie opuściłam bloga ;)
Dopiero dziś uświadomiłam sobie, jak dawno nic nie pisałam, kompletnie nie miałam do tego głowy, bo niestety trochę spraw mi się znowu posypało... Poza pracą (gdzie robię zresztą aż za dużo godzin...) robiłam jeszcze praktyki zawodowe, w międzyczasie okazało się też, że jesteśmy rodzinką połamańców, bo Ukochany ma złamaną panewkę w stawie barkowym, a moja kaleczna kotka Lorien spadając z biurka złamała sobie łapkę, która rok wcześniej była pogruchotana i operowana... Było dużo wizyt w szpitalu na badania z Ukochanym i dużo wizyt u weterynarza z Lorien... Kotka jest po operacji i ma gwoździe w łapce, a Ukochanego czeka miesiąc z temblakiem i rehabilitacja. Krótko mówiąc - działo się. Teraz zamierzam powoli wrócić do normalnego rytmu życia i mieć choć trochę więcej czasu, choćby dla bloga.

22 komentarze:

  1. Szybkiego powrotu do zdrowia dla obojga! A dla Ciebie, szybkiego powrotu do blogowania i oby wszystko się ułożyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim zdrowie. Dbaj i opiekuj się swoimi połamańcami (zdrówka i ciepła życzę) a o bloga się nie martw. Są rzeczy ważne i ważniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko się dobrze ułoży ; )
    Powodzenia !!
    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A coby Cię pocieszyć to ja również jestem połamańcem :) A kociakowi współczuję kołnierza :/ Szybkiego powrotu do zdrowa życzę obojgu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem kogo bardziej żałować:( trzymajcie się ciepło, leczcie się, zdrowiejcie szybko

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że tak mało się tutaj dzieje :( Zawsze jak publikowałaś na fejsie, to sobie zaglądałam. Miło wiedzieć jak tam Ci się żyje. Biedaków tam masz w domu, a kot to już całkiem pechowiec.
    Trzymaj się tam i nie przemęczaj, bo widzę, że już jak cyborg ciśniesz.
    reeva

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby tylko wszystko dobrze się skończyło i nie podziało nic więcej, bo wrażeń to Ci już wystarczy...
    Wszystkiego dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymajcie się ciepło ;) wymiziaj kociaka, biedny z ta łapką.

    OdpowiedzUsuń
  9. A podobno mówi się, że kot zawsze spada na cztery łapy. Szkoda obojga, dopasowali się pechowcy chyba. Wszystko będzie dobrze, pocaluje się i szybciej się zagoi :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę zarówno koteczce jak i chłopakowi szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpierw poukładaj wszystko u siebie, potem dopiero blog. Życzyć Ci zdrowia, szczęścia czy czasu? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. czyli coś w tym jest, że nieszczęścia chodzą parami. opiekuj się nimi i niech zdrowieją :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie wszystkich połamańców i dużo zdrowia życzę całemu kompletowi domowników :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak pech to pech :/ Dużo zdrówka Wam wszystkim życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymajcie się i wracajcie do zdrowia. Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooj :( Zdrówka dla wszystkich! :)

    zapraszam: http://to-inspiracja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wracajcie wszyscy do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdrówka!!! Schemat serwety chętnie podrzucę, proszę o kontakt na maila.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Łączę się w bólu nad kotkiem, oby wszystko dobrze się zakończyło, rehabilitacja się udała i kot wrócił do dawnej sprawności... Ja z kolei jestem psiarą i mam już dobre i złe wspomnienia z gabinetu wet. więc dobrze Cię rozumiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nic gorszego niż zdrowotne problemy pupilka...rozpal bio kominek, niech się wygrzewa przy ogniu i odpoczywa :)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...