Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsamy do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsamy do włosów. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Włosowa aktualizacja - Grudzień

Oj, dziś będą od Was baty... W każdym razie powinny być, bo zaniedbałam moje włosy... Za zrobiłam coś, co sprawiło, że ciągle się nimi zachwycam :P Co spowodowało u mnie taki narcyzm? Zobaczcie same :)
  
   
Długość z przodu - 46cm
  
A było:                                                                                                                      
   
Tak tak, pofarbowałam wreszcie włosy :) Ale o tym może zaraz? :)
W ciągu miesiąca urosły około centymetra, czyli przeciętnie. Mam wrażenie, że rosną coraz wolniej, ale może to kwestia długości, że po prostu coraz mniej widać różnicę? Wiem, że na tych zdjęciach z listopada trudno porównywać, bo włosy inaczej się ułożyły, ale mniejsza z tym ;) 
Stan włosów nie zmienił się jakoś specjalnie, a szkoda - nadal strasznie wypadają mi włosy...
  
  
Wracając do farbowania - już zapomniałam, jak dobrze czuję się w ciemniejszych włosach! I jak ładnie błyszczą świeżo po farbowaniu ;) Tak jak ostatnio, farbowałam je szamponem koloryzującym do 24 myć Palette w kolorze Ciemna Czekolada - stwierdzam, że to kolor stworzony dla mnie, choć czasem kusi i na czerń ;) Pewnie tej zimy jeszcze raz odświeżę kolor. A może przełamię się i użyję w końcu jakiejś trwałej farby? Polecacie jakieś dobre, ale w rozsądnej cenie? Zależy mi na łagodności, bo moich włosów jest malutko i są cienkie, więc nie chciałabym stracić tej resztki ;)
  
Teraz może małe spojrzenie na to, czego używałam przez ostatni miesiąc:
  
  
Powinna jeszcze być tu płukanka malinowa Yves Rocher, ale zużyłam ją kilka dni temu. Szampon i balsam Green Pharmacy z pokrzywą bardzo dobrze mi służą, obie butelki już się kończą (a i tak strrrasznie długo pociągnęły), zamienię je pewnie na szampon i odżywkę Joanny z Apteczki Babuni, ale o tym pewnie dowiecie się za miesiąc. Jest tu też duet szamponu i toniku Novoxidyl, o których pisałam wczoraj, więc teraz nie będę się nad nimi rozpisywać. Tonik odstawiam w cholerę, bo większą krzywdę zrobił niż cokolwiek pomógł, ale szampon nadal będę używać co 3-4 mycia. A nuż jednak coś pomoże. Niestety duet przez prawie dwa miesiące używania nie dał sobie rady ze zniwelowaniem wypadania moich biednych włosów.
Dlatego też z podkulonym ogonem wracam do moich starych przyjaciół, którzy zawsze potrafili pomóc mi w takiej trudnej sytuacji jak ta ;)
  
  
Od dziś na nowo zaczynam stosowanie mojego niezawodnego duetu: mgiełki Radical i kuracji wzmacniającej Joanna Rzepa. I myślę, że za miesiąc będę mogła pochwalić się Wam znaczną poprawą :) Trzymajcie kciuki!
Poza tym muszę wrócić do olejowania włosów, stęskniły się za tym. Naprawdę je zaniedbałam ostatnimi czasy... Trzeba je będzie teraz poprzekupiać smakowitymi maskami, olejkami, mgiełkami ;)
     
A jak się mają Wasze włosy? Fundujecie im jakąś specjalną zimową pielęgnację?

niedziela, 21 października 2012

Green Pharmacy - Szampon i balsam do włosów Pokrzywa

Moich zachwytów (no, głównie ;)) nad włosowymi kosmetykami marki Green Pharmacy ciąg dalszy :)
Tym razem chcę Wam napisać o duecie, który stosuję już od jakiegoś czasu - niecałego miesiąca. Może wydawać się to Wam mało, ale przy moim codziennym myciu włosów zdążyłam już dobrze zapoznać się z tą parką :) Zapraszam więc do lektury.
  
  
Opisy producenta i składy:
   
Gdzie i za ile: Rossmann, Natura, BioGaleria.pl - szampony ok. 6zł / 350ml, balsamy ok. 8zł /  300ml
   
Moja opinia:
Oba produkty mają bardzo przyjemne opakowania - kojarzące się ze starymi specyfikami z półek naszych babć, uwielbiam taki design opakowań :) Oba wykonane są z brązowego plastiku, który jest na tyle przezroczysty, że łatwo zobaczyć ile produktu zostało w opakowaniu. Zamykane są klasycznym "zatrzaskiem" - nie ma problemu z otwarciem butelki nawet z mokrymi dłońmi. Plusem jest też fakt, że etykiety są wodoodporne i nie złażą z czasem.
  
   
Szampon ma żelową, dość gęstą konsystencję i zielony kolor. Pachnie bardzo ładnie, ziołowo. Nie czuję w nim konkretnie pokrzywy, ale i tak zapach kojarzy się bardzo pozytywnie. Szampon jest dość wydajny, bo całkiem nieźle się pieni - wystarczy więc mała ilość. Niestety stosowany solo, bez użycia balsamu czy innego specyfiku po myciu może poplątać nasze włosy.
Balsam jest bardzo kremowy, również gęsty. Pachnie tak samo jak szampon, ale z lekką domieszką nieco mydlanego zapachu. Wystarczy naprawdę mała ilość, żeby rozprowadzić ją po całych włosach, myślę, że będę go używać miesiącami ;) Spłukuje się bez większych problemów i nie obciąża włosów, ułatwia ich rozczesywanie.
W duecie produkty te sprawiają, że moje włosy są bardzo świeże i sypkie. Nie przyspieszają (ani nie spowalniają, niestety) przetłuszczania się, ale porządnie myją i odżywiają włosy. Solo nie przyniosłyby takich efektów, bo szampon bez balsamu splątałby włosy, a balsam bez szamponu wiele by nie dał ;)
Czy kupię ponownie? Szampon na pewno. Co do balsamu nie jestem pewna, bo dopiero odkrywam ten rodzaj odżywiania włosów tuż po myciu, testuję różne nowości ;) Wam jednak zdecydowanie polecam oba te produkty :)
  
  
Używałyście już specyfików do włosów Green Pharmacy? Polubiłyście je tak jak ja?

niedziela, 14 października 2012

Na ratunek orlicowym włosom! - Po 13. miesiącu

Zastanawiałam się, czy kontynuować tę serię, choć minął rok. Wiem, że Wy byłyście nią zainteresowane, więc oto jest - kolejna włosowa aktualizacja po miesiącu ;)
Jak mają się teraz moje włosy?
  
  
Długość z przodu - 44cm
  
A było:                                                                                                                    
Może jakoś źle mierzę, bo z pomiarów wynika, że włosy przez ten miesiąc nic mi nie urosły. Może te nieścisłości wynikają z tego, że wreszcie po latach... przerzuciłam przedziałek na drugą stronę głowy :P W efekcie mam teraz nierówne włosy, ale na dniach będę szła do fryzjera, żeby podciąć końcówki i przy okazji to wyrównać. Planuję także pofarbować włosy jakimś trwałym szamponem na 24 mycia - na jesień i zimę lubię mieć je czarne albo bardzo ciemnobrązowe. Prawdopodobnie kupię tę farbę co zawsze, czyli Palette, która z jakiegoś tajemniczego powodu naprawdę mi służy - tzn. zmywa się dość długo i równomiernie, nie niszczy włosów. Tylko mam nadal dylemat - czerń czy ciemny brąz? ;) Jak myślicie? Jakiś czas temu pokazywałam zdjęcia ze studniówki - sprzed lat ;) Miałam wtedy czarne włosy i teraz zebrałam od Was masę komplementów za nie, więc może jednak wrócę do czerni na jakiś czas? To nie będzie trwała farba, więc i tak po jakimś czasie wyjdzie z niej ciemny brąz ;)
  
OK, nie będę już tutaj debatować sama ze sobą, pokażę jeszcze kosmetyki do włosów, które w tym miesiącu dołączyły do mojego arsenału:
    
  
Oczywiście nie są to jedyne kosmetyki, jakich teraz używam, ale o innych już tutaj pisałam. 
Mamy tutaj ochronną nawilżającą odżywkę do włosów suchych i matowych w spray'u Pilomax Henna Wax. Trafiła ona do mnie właściwie przypadkiem, bo wymieniłam na nią punkty, które uzbierałam na pewnym serwisie - nagrody tam pojawiają się rzadko, więc już sam fakt uchwycenia którejś jest sukcesem ;) Odżywka okazała się naprawdę dobra, tak na pierwszy rzut oka. Na pewno ze mną zostanie, a za jakiś czas postaram się napisać o niej coś więcej. Mamy tutaj też komplet kosmetyków Green Pharmacy - szampon i balsam do włosów z pokrzywą zwyczajną. Używam ich od jakichś dwóch tygodni i powoli zaczynam przygotowywać się do ich zrecenzowania - przy moim codziennym używaniu zdążyłam je już poznać, więc za jakiś czas będziecie mogły o nich poczytać. Na razie powiem tylko, że je uwielbiam ;)
Czego używam poza tym?
Cóż, zapraszam do zaglądania do zakładki "Jak dbam o włosy? - DZIENNIK". Jak sam tytuł wskazuje, w zakładce tej codziennie notuję, co takiego zrobiłam z włosami. Może to nieco snobistyczne, ale po pierwsze to mnie motywuje do tego, żeby faktycznie coś robić, a po drugie - zaspokoi Waszą ciekawość, bo bardzo często dostaję maile i komentarze dotyczące tego, jak wygląda moja codzienna pielęgnacja włosów. Teraz macie w nią wgląd "na żywo" ;) Zapraszam więc do śledzenia.
  
Na razie to tyle. Dam znać, jak podetnę i pofarbuję włosy ;)
  
Jak się mają Wasze włosy? Rozpieszczacie je zabiegami i odżywkami czy ograniczacie się do ich mycia?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...