Myślę, że na jakiś czas kończę próby zrobienia coś z moimi nieszczęsnymi rzęsami. Są rzadkie i delikatne, ale wychodzi na to, że taka już ich natura, bo nic, absolutnie nic nie jest w stanie im pomóc. Właśnie "przejechałam się" na kolejnej odżywce, tym razem niefortunnym niewypałem okazała się odżywka Cilios. Poczytajcie o niej:
Opis producenta:
Cilios to skuteczna i bezpieczna odżywka stymulująca wzrost rzęs i brwi. Oczy i usta to dwa elementy, które najczęściej podkreślamy w makijażu, i o ile nie każda z nas maluje usta, o tyle bez makijażu oczu niewiele kobiet wyobraża sobie w ogóle wyjście z domu. Co więc robić, by cieszyć się piękną oprawą oka i kusić zalotnym spojrzeniem?
Sama maskara nie jest receptą na uwodzicielskie spojrzenie. Tutaj liczy się przede wszystkim spektakularna długość rzęs oraz perfekcyjny łuk brwiowy, których osiągnięcie jest możliwe przy właściwej pielęgnacji włosków. Odżywka Cilios sprawia, że rzęsy stają się spektakularnie długie, grube w rekordowo krótkim czasie. Kosmetyk wydłuża, pogrubia i wzmacnia ich strukturę, zapobiegając łamaniu i rozdwajaniu się. Łuk brwiowy nabiera natomiast pożądanego kształtu. Precyzyjnie opracowania formuła powoduje, że produkt można bezpiecznie aplikować tuż u nasady rzęs, nie sączy się na powierzchnię oka. Produkt zawiera innowacyjny kompleks składników aktywnych, który skutecznie odżywia rzęsy oraz brwi, już jedna aplikacja dziennie po 4-6 tygodniach stosowania zapewnia satysfakcjonujące efekty.
Gdzie i za ile: na Mango.pl, 250zł / 2x2ml
Skład:
Moja opinia:
Odżywka ma dość nietypową formę - jest to opakowanie dwustronne, z jednej strony mieści odżywkę do rzęs, a z drugiej do brwi. Wystarczy odkręcić którąś z części, by dostać się do produktu. Aplikatory różnią się między sobą - odżywkę do rzęs nakładamy cieniutkim pędzelkiem tuż przy linii rzęs, jak eyeliner, a odżywka do brwi rozprowadzana jest za pomocą gąbeczki, jak błyszczyk. Gąbeczce nie mam nic do zarzucenia, ale mój pędzelek był od początku nieco rozczapierzony - może nie ma to większego znaczenia przy odżywce, ale chyba warto wspomnieć, bo jest to widoczne.
Aplikatory możecie zobaczyć poniżej:
Odżywki nie różnią się między sobą pod względem zapachu czy konsystencji - obie nie pachną i obie są mocno wodniste. Ba, myślę, że gdyby ktoś nalał mi do tego opakowania wody to mogłabym się nie zorientować, że coś się zmieniło.
Przejdźmy do najważniejszego, czyli do działania. Już na wstępie zdradziłam puentę - odżywka nie działa u mnie w ogóle. Używałam jej przez półtora miesiąca, efektów nie zauważyłam absolutnie żadnych, do tego stopnia, że nawet nie pokazuję tu zdjęć "przed" i "po", bo po prostu nie ma to sensu...
Żeby sprawiedliwości stało się zadość, muszę zaznaczyć, że może to nie kwestia samej odżywki, a moich rzęs - nigdy nic im nie pomogło, a stosowałam wszelkie hiciory, które u innych dziewczyn czarowały firanki z rzęs. Nie twierdzę, że nikomu Cilios nie pomoże, ale na pewno też nie będę "w ciemno" polecać, zwłaszcza, że nie jest to najtańsza zabawa...
Stosowałyście Cilios albo inne odżywki tego typu? Jak efekty?









