wtorek, 8 stycznia 2013

O jabłkowej tarcie, różowym winie, zdrowych przekąskach, dobrym filmie i głupiej grze

Jak sam tytuł posta wskazuje, dziś napiszę Wam o wszystkim po trochu, czyli można powiedzieć, że o niczym. Po prostu chyba pora na kolejnego pogaduchowego posta? ;)
Właściwie na tematy, o których chcę dziś wspomnieć, składają się tylko elementy kategorii "Czas wolny", którego teraz za dużo nie mam. Jeśli jednak znajdę godzinę dla siebie, korzystam z niej jak się da :) Oto kilka moich sposobów :)
  
  
Odkryłam ostatnio cudowną rzecz, jaką są tarty! Swoją pierwszą upiekłam na Sylwestra - to ta na zdjęciu, jabłkowa z cynamonem. Ukochany był wniebowzięty, wszystkim pozostałym również smakowało, a ja byłam dumna - zwykle moje wypieki albo wyglądają, albo smakują - tutaj wyszło dobrze wszystko :D OK, przyznaję się - to ciasto częściowo z gotowca w proszku kupionego w Lidlu za grosze. Mimo to tarta tak mi się spodobała, że od razu zamówiłam silikonową formę (już wypróbowana, sprawdza się świetnie!) i próbowałam dalej. Chcę jeszcze odtworzyć od początku po swojemu tę wersję z Lidla, jak mi się uda - na pewno podzielę się przepisem :) Tymczasem częstujcie się tą ze zdjęcia :D
Pieczecie tarty? Polecicie jakiś ciekawy tani przepis?
     
  
A to z kolei sposób na wieczór z siostrą - dobre różowe wino (najlepiej pite z ulubionych kubków :P) i dobry serial. Aktualnie wciągnęło nas "Supernatural", ale siostra została daleko w tyle z odcinkami ;) Zawsze jednak jakaś wymówka do kieliszka wina przy filmie / serialu się znajdzie. Moje ulubione wino ostatnimi czasy to różowe Carlo Rossi, choć dość często zmienia mi się smak w tej kategorii ;) I niestety - żaden ze mnie znawca win, więc nazw prawie nie kojarzę i szybko zapominam, to bliscy muszą mi mówić czy "A to lubię?" ;)
Przyznać się, kto wieczory spędza z winem albo "soczkowym" piwem jak Redd's? ;)
  
  
A tu dla równowagi - coś zdrowego. Uwielbiam owsianki i pewnie należę w tym w do mniejszości, ale nie szkodzi. Z kupnych najbardziej lubię tanie, Lidlowe, oraz te marki NesVita, choć byłam przekonana, że mają 3-4 smaki - więcej w sklepach nie widywałam. Okazało się jednak, że smaków jest 7 i jeszcze ponoć szykują się nowe :) Z dotychczasowych uwielbiam śliwkową, z czerwonymi owocami i z mlekiem, jabłkiem i cynamonem - są obłędne, świetne na drugie śniadanie. Na razie traktuję je jako przekąskę w ciągu dnia, ale jestem pewna, że kiedy powrócę do diety, będą stanowić stały element mojego jadłospisu :) Oczywiście nie tylko takie saszetkowe, ale i robione w domu po swojemu - ze świeżymi owocami itd, mniam!
Jesteście jak ja zwolenniczkami owsianek czy może wierzycie, że "owsianka ble fuj"? :D
   
     
Odejdźmy na razie od kulinarnych tematów ;) Głośno ostatnio o filmie "Hobbit". Zarówno ja, jak i mój Ukochany, jesteśmy miłośnikami szeroko pojętej fantastyki, z twórczością Tolkiena na czele. Przyznam jednak, że w porównaniu do Ukochanego, jestem laikiem - on ma całą historię Śródziemia, nie tylko tę opisaną we "Władcy Pierścieni", w małym paluszku. W każdym razie w ubiegłą środę postanowiliśmy wykorzystać kupione wcześniej vouchery do kina i udaliśmy się do Cinema City, oczywiście na "Hobbita". Film oceniam na 7/10 - było kilka świetnych scen walki, oszałamiających widoków, zabawnych gagów i przede wszystkim utwór, przy którym ciągle mam ciarki - KLIK - trzeba podgłośnić ;) Mimo wszystko, bardzo żałuję, że tak krótka powieść została rozbita na 3 (!) części, po pierwszej miałam niedosyt, mimo że trwała ok. 3 godzin. I jeszcze ciekawostka - niektóre krasnoludy są naprawdę godne uwagi ;)
Widziałyście już "Hobbita"? Jak się podobał?
  
   
Na koniec jeszcze parę słów o kompletnym odmóżdżaczu, czyli... facebookowej grze Cafe World. Próbowałam FarmVille, próbowałam Angry Birds, ale nic mnie tak nie wciągnęło jak ta gierka. Polega ona na prowadzeniu restauracji - tak w skrócie. Możemy dowolnie zmieniać wystrój, gotować tematyczne dania, np. kuchni chińskiej, wykonywać zadania, realizować zamówienia cateringowe. Jest to gra społeczna, więc żeby w niej funkcjonować, potrzebujemy oczywiście masy znajomych, którzy też grają i którzy wyślą potrzebne rzeczy albo klikną odpowiednie bonusy ;) Cóż, znalazłam więc przeznaczenie dla mojego "nadprogramowego" konta na FB - nie męczę moich znajomych, ale za to "zaznajomiłam się" z obcymi ludźmi, grającymi w Cafe World. Brzmi nerdowo, nie? ;) Nie szkodzi. Wbrew pozorom gra nie pochłania zbyt dużo czasu, dwa razy dziennie wejdę i kliknę co trzeba i interes się kręci :P
Dałyście się kiedyś wciągnąć w tego typu grę? Jaką? :)
  
Ode mnie to by było tyle.
Teraz czekam na Wasze komentarze - mogą dotyczyć tego, co napisałam, ale możecie też napisać cokolwiek Wam leży na sercu albo co ciekawego Wam się zdarzyło ;) Śmiało, piszcie co u Was! 
Spędzam dziś większą część dnia przy kompie robiąc projekt, więc chętnie urozmaicę sobie czas, pisząc z Wami :) Zapraszam do komentowania :)

87 komentarzy:

  1. Tarta wygląda apetycznie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, byłam z niej nieprzyzwoicie dumna :P

      Usuń
  2. Ta tarta wygląda tak pysznie...Myślałam nad zrobieniem tarty ale nigdy nie mogłam się zebrać.Zazwyczaj robię jabłecznik z startymi jabłkami które są obficie nasączone aromatem arakowym.To jest mój ulubiony zapach,mogłabym mieć takie perfumy;D
    No i robię tez sernik z brzoskwiniami:)
    Obydwa znikają w 2 dni;D
    Te owsianki muszę sobie kupić bo jednak chce sie odchudzić:)Święta naprawdę tuczą;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłecznik jest specjalnością mojej mamy, więc nawet nie próbuję go piec :D

      Usuń
  3. Dostałam już dawno formę do tarty, ale jeszcze nie zrobiłam. Czas się chyba za to zabrać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, w necie jest mnóstwo ciekawych przepisów :)

      Usuń
  4. Tarty są pycha - w internecie znajdziesz mnóstwo przepisów na tarty bez proszkowych dodatków :) ja lubię robić tarty na słono, np. na cieście francuskim z cukinią i gorgonzolą :) Owsianki są spoko, ale wolę te zrobione samodzielnie, bo nie używam cukru.
    Mnie z kolei wciągnęły Angry Birds na telefon - jestem okropnym maniakiem :D
    A fantastykę lubię, ale Tolkiena nie mogę strawić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, ale jak zwykle ruszyła mnie ambicja i chcę sama zrobić dokładnie taką jak ta z gotowca ;) Tak samo miałam z kopcem kreta.
      Mnie się wytrawne tarty kojarzą z gotowaniem, a do tego mam dwie lewe ręce - aż boję się spróbować :P Jednak chyba pozostanę przy słodkościach ;)
      Co w Tolkienie Ci nie pasuje? Czyżby te dłuuugie opisy? :D

      Usuń
    2. Gotowania tam jak na lekarstwo więc naprawdę polecam spróbować ;) Tolkien - długie opisy też, ale sam jego styl pisania mi nie odpowiada jest okropnie nużący... Zasnęłam po przeczytaniu jakiś 5 kartek. Podobnie filmy, oprócz wspaniałych zdjęć, strasznie nudne. I jakoś nie pociąga mnie świat tych wszystkich elfów, orków i czego tam jeszcze. Wolę fantastykę w rodzaju Pilipiuka ;)

      Usuń
    3. Rozumiem ten punkt widzenia, nawet jeśli brzmi dla mnie jak profanacja ;P Na nazwisko Pilipiuka reaguję dość alergicznie, choć kiedyś lubiłam jego książki - a potem go poznałam i czar prysł :P

      Usuń
    4. Poznałaś w sensie osobiście? ;) Wiesz jak to jest z gustem książkowym - nie przekonamy się nawzajem i już :P

      Usuń
    5. Tak, swego czasu organizowałam konwenty fantastyczne w Toruniu i dwa czy trzy razy zaprosiliśmy go jako gościa, prowadziłam z nim spotkania autorskie. Niestety nie zrobił na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, z roku na rok wręcz coraz gorsze ;)

      Usuń
    6. To ja pozostanę przy książkach i nie będe chodzić na żadne spotkania z nim żeby nie psuć sobie opinii :P

      Usuń
    7. Tak będzie chyba najlepiej :D

      Usuń
  5. Ales tematów poruszyła...

    Tarty uwielbiam! Moja pierwsza to była ze śliwkami i beza. Nadaj ciężko ja pobić. Przepis z internetu gdzieś. Pyszne kruchutkie ciasto, soczyste śliwki i miękka beza na wierzchu.. mmm

    Owsianki tez lubię, ale nie te ekspresowe, bo są dla mnie za słodkie i jakieś budyniowe. Gotuje sama na śniadanie. Z rożnymi dodatkami - orzechy, owoce, nawet chałwa była :p

    A na Hobbicie byłam nie wiedząc, ze będą aż 3 części! Jak się wkurzyłam, ze to już koniec... spodziewałam się całej książki, którą czytałam. Nie wiem czy wybiorę się zatem na pozostałe 2. Pod tym względem wielkie rozczarowanie. Ale film dobrze zrobiony, chociaz momentami za bardzo baśniowy jak dla mnie.

    Gralam kiedyś a Farmville i ciesze się ze już nie gram. Pożeracz czasu!

    Koniec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi świetnie, też już nie mogę się doczekać lata, żeby robić tarty ze świeżymi owocami, mniam!
      Oooj, to tym bardziej współczuję takiego zakończenia "Hobbita", wściekłabym się na Twoim miejscu ^^

      Usuń
  6. Mnie gry nigdy nie kręciły. No chyba, że klasyczne planszówki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takich "niekomputerowych" uwielbiam Scrabble i Zgadnij kto to :D Nie do końca planszówki, ale jednak ;)

      Usuń
  7. Tarta wygląda smacznie (ale to już mówiłam :D) - jak będziesz robić ciasto kruche to najlepiej z krupczatki i masła z lodówki. I jak najkrócej je zagniatać rękami, żeby masło się zbytnio nie rozpuściło - wtedy wyjdzie bardzo fajne i kruchutkie :)

    Co do owsianek NesVity - wydaje się, że to zdrowa przekąska, ale nie do końca jestem o tym przekonana. Jak coś co ma być zdrowe może mieć 20% cukru w swoim składzie? I mleko w proszku? Nie powiem - kiedyś sama się nimi zajadałam, ale po przeanalizowaniu składu wolę te 20% cukru dostarczyć swojemu organizmowi w postaci owoców, bo dodatkowo dostarczam i witaminy. Teraz się nauczyłam, że na noc przygotowuję sobie musli z jogurtem, zostawiam w lodówce, a rano mam piękną, domową owsiankę z miękkimi płatkami (bez gotowania;) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wskazówki :) W sumie akurat jeśli chodzi o ugniatane ciasta jestem początkująca (zawsze tego unikałam w przepisach), więc wolę jednak miękkie masło, ale spróbuję z takim zimnym :)
      A co do NesVity... Cóż, na pewno zdrowsza przekąska niż batonik czy paczka chipsów :D

      Usuń
  8. O jej ale mi narobiłaś ochoty na tą tartę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli mogę polecić Ci dobre różowe (choć tak naprawdę białe, ale kolorem - różowe) wino, to zdecydowanie spróbuj Sutter Home White Zinfandel lub Sutter Home White Merlot - zależy które wolisz - cenowo podobne do Carlo Rossi, jednak moim zdaniem nie ma w nim tej lekkiej kwaskowatości Carlo, jest za to orzeźwiający, świeży smak i piękny lekki, aromatyczny bukiet :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Też widziałam Hobbita! Z TŻ w pierwszy dzień świąt sobie zrobiliśmy mały prezent. Muszę jednak przyznać, że gdyby nie 3D (choć na ogół wielką fanką takich efektów nie jestem) to bym pewnie przysnęła. Początek dłużył mi się okrutnie, ale później jakoś poszło.
    Co do tartej polecam wersję obiadową, jeżeli lubisz przyprawy korzenne (a o ile się nie mylę to chyba tak?) wyszukaj w google bloga pięknej Bastet a następnie wpisu o tartej pieczarkowo-brokułowej. Pycha, tylko trzeba uważać żeby nie przesadzić z kardamonem.
    A co do projektu to łączę się z Tobą w bólu. Ja na szczęście moje mam już prawie skończone ale za to notatki do przed-sesyjnych kolosów czekają :( Ech... Studiować się zachciało to teraz się człowieku męcz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze o winie miałam napisać! Zareklamuje moje najulubieńsze;) Kagor, mołdawskie wino z bukietem suszonych śliwek. Czerwone, naprawdę pyszne.

      Usuń
    2. My poszliśmy na 2D, ale nie żałuję, też nie przepadam za 3D, wg mnie jest mocno przereklamowane ;)
      Ja też odlatywałam w kinie, ale to dlatego, że duszno było :P
      Kagorka uwielbiam!

      Usuń
  11. Tarta - ubóstwiam ale na diecie jestem...
    Wino - pycha ! moje ulubione !
    latem piłam Carlo Rossi ale takie czerwone musujące - nie wiem co to było ale chetnie bym sie dowiedziała, to bys musiała spróbowac gdyz jest idealne.
    Płatki owsiane- w mojej diecie jest ich troszke, owsianke tez lubie ale róznych rzeczy próbuję.
    Hobbit - Władce pierscieni probowalam ogladac ale sie nie dało, nie ciekawiło mnie to , chłopak namówił mnie a Hobbita i poszłam, odziwo spodobał mi sie i czekam na kolejna czesc ^^
    Gry - gram na facebook w MagicLand, jak sie ta gra zainteresujesz to daj znac, gram w to nałogowo i chetnie zdobede nowego znajomego.

    uffff. to wyczerpujący komentarz był.
    Pozdrawiam.

    U mnie zaczyna sie reaktywacja i wracam do swiata blogowego wiec zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Hobbit" jest w sumie w nieco innym klimacie niż "Władca Pierścieni", nie dziwię się, że masz o nich różne opinie :) Ale do "Władcy" spróbuj się jednak przekonać, niesamowity klimat <3 Jak nie film, to może książki? :)

      Usuń
  12. Ja wieczorki spędzam od czasu do czasu z winkiem albo Sommersby :)
    Jak dziecko oczywiście pójdzie spać wcześnie albo ja nie padnę to sobie od czasu do czasu pozwolę na odrobinę tej przyjemności.

    Na Hobbita dopiero się będziemy z mężem wybierać, aczkolwiek za 3d ja osobiście nie przepadam.

    Jeśli chodzi o NesVita to kiedyś próbowałam ale nie dałam rady tego przełknąć, stało mi normalnie w gardle. Totalnie mi nie podeszło ;)

    A tarta wygląda na pyszną :) Ja często robię tartę na obiad z mięsem mielonym i pieczarkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Hobbit" w 2D też jest, my na takim byliśmy :)
      Której NesVity próbowałaś?

      Usuń
    2. Z mlekiem i truskawkami :)
      Jakoś nie mogłam jej przełknąć.

      Usuń
    3. Aj, ta faktycznie do najlepszych nie należy :P

      Usuń
  13. Zjadłabym z chęcią :) a co do pieczenia lubię piec ciasta różnego typu, przede mną dwa torty do zrobienia...
    Wina nie lubię, piwa też nie, uwielbiam za to likiery, te najbardziej słodkie i gęste, piłam ostatnio zrobiony przez znajomą likier z kukułek - pyszności :)
    Owsiankę bardzo lubię, robię od czasu do czasu, nie kupuję gotowych mieszanek, wciągnęłam się w czytanie etykiet...
    Gram w Angry Birds na telefonie tak przed snem i dotąd aż zdobędę wszystkie punkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Likiery też lubię, ale bardzo rzadko mam okazję pić :<
      A na noc przed snem gram w telefonie, ale w Sudoku :D Świetnie usypia :P

      Usuń
  14. Na Hobbita wybieram się jutro, więc będę mogła sama ocenić :) A tarta wygląda mega smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak wrażenia :D

      Usuń
    2. Film jak dla mnie genialny :) A co do krasnoludów, faktycznie było na czym oko zawiesić :D Szczególnie Thorin :D

      Usuń
    3. Thorin, Kili, Fili <3 :D
      I ta piosenka <3

      Usuń
    4. Widzę, że mamy ten sam gust :D

      Usuń
    5. Albo po prostu reszta była szersza niż wyższa i miała doklejane kartoflane nosy :P

      Usuń
  15. tarta wygląda tak, że aż zrobiłam się głodna :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już prawie pora obiadowa :P

      Usuń
  16. mam tarta wygląda apetycznie, i napewno taka jest

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tarty!! Mniam ;p A co do gierek to kiedyś byłam wielką fanką Farm Villa, ale już od paru dobrych lat jakoś mnie do niej nie ciągnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam z CafeWorld, ale jednak co jakiś czas wracam do tej gry :P

      Usuń
  18. Tarty nie pieke, ale ta wygląda smakowicie:)
    Co do gierek społecznościowych to niezbyt mam czas na to, wolę pomaziać makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie pożerają aż tyle czasu, tzn. zależy to od nas w sumie ;)

      Usuń
  19. czytałam Hobbita, ale film mnie jakoś nie kusi, podobnie miałam z Harrym Potterem ;))
    smakowicie wygląda ta tarta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie bardzo lubię porównać swoje wyobrażenia o książce z tymi reżysera - uwielbiam wszelkie ekranizacje jako ciekawostki, choć wiadomo, że niektóre mają bardzo niewiele wspólnego z książkami...

      Usuń
  20. Moja znajomość wina polega na tym, że wiem po jakim mnie boli głowa, a po jakim nie.;) Tarta wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedza praktyczna :D Też dobrze :D

      Usuń
  21. wieczory z butelką wina w dobrym towarzystwie uwielbiam. :) a na Hobbicie byłam, ale jakoś zachwycona nie jestem. niektóre sceny dłużyły mi się niemiłosiernie. fakt, efekty i zdjęcia były spoko, ale fabuła wydłużona na siłę. no i nie mam zielonego pojęcia, jak oni z połowy książki chcą zrobić jeszcze dwie części. zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co słyszałam, druga część ma być dokończeniem "Hobbita", a trzecia jakby łącznikiem między nim a "Władcą Pierścieni". Trudno mi to sobie wyobrazić, ale zobaczymy...

      Usuń
  22. Uwielbiam Supernaturali :D Ale niestety obejrzeliśmy już z mężem wszystkie odcinki. Facebookowe gry mnie nie wciągają, ale grałam kiedyś nałogowo z moim obecnym małżonkiem, ówcześnie chłopakiem w BloodWarsy. Ja w końcu odpuściłam, ale on nadal gra. Wciągają takie gierki niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się powoli kończą Supernaturalsi, jestem w siódmym sezonie i będę niedługo musiała szukać nowego serialu :P

      Usuń
  23. owsianka ktora kupujesz to owsianka jedynie z nazwy. tak naprawde jesz cukier. polecam zwykla owsianke gorska (koszt ok 3 zl za opakowanie ktore starcza na jakies 9 porcji, a wiec wychodzi o wiele taniej niz wydawac polowe tego na jedna nesvite)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież napisałam, że zazwyczaj jem właśnie takie "swoje" ze świeżymi owocami ;) NesVity i inne gotowce to takie słodkie odskocznie od czasu do czasu.

      Usuń
  24. Tarta wygląda przepysznie. Ja też uwielbiam owsiankę ale taką naprawdę błe i fuj, bo prawdziwe płatki owsiane z mlekiem, ze szczyptą soli i cukru na miskę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa i różowe wino = ulubione wino :)

      Usuń
    2. O, takiej to nawet ja nie tknę, owocki albo bakalie muszą być :P

      Usuń
  25. Tarty nigdy nie jadłam ale chętnie bym spróbowała ;) Ponoć ten typ ciast jest bardzo popularny we Francji i najsmaczniejsza jest tarta cytrynowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na tartę cytrynową mam wydrukowany od kilku dni i wisi na lodówce, a ja ciągle zapominam o kupnie cytryn :P

      Usuń
  26. Uwielbiam różowe Carlo Rossi :) Mój chłopak byłby wniebowzięty widząc tą tarte :D ale kurcze.. mam dwie lewe ręce do pichcenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nasi panowie mają podobne smaki :)
      A próbowałaś piec z jakimiś przepisami "krok po kroku" ze zdjęciami? Ja się tak kiedyś uczyłam i naprawdę to polubiłam ;)

      Usuń
    2. Mam dwie książki z przepisami "krok po kroku" ale i tak zawsze wychodzi mi to o wiele gorzej niż na zdjęciu. Np. muffinki obojętnie jaki miałabym przepis i tak mi upadają i wyglądają jak rozjechane grzybki ;/

      Usuń
    3. Heheh, znam to, mnie niektóre też wychodzą jak maślaki :D

      Usuń
  27. Do tarty polecam mrożone, w sezonie świeże maliny! Pychotka. Można też zrobić z nich gęsty kisiel, też jest fajnie (wypróbowane!). Co poza tym... Jabłka już znasz, ale gałkę lodów do tego obowiązkowo. Jeśli lubisz bardzo słodko - wymieszać mascarpone z połową masy kajmakowej. I już nie pieczesz. ;)
    Hobbit. Byłam na wersji 3d, wyszłam zmęczona. Chyba pójdę jeszcze raz na 2d. Podobał mi się, ale głowy nie urwał. Wolę LOTR. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać, kiedy będę mogła robić tarty ze świeżymi owocami, np. zatopionymi w galaretce <3
      Też podobał mi się bardziej LotR, lepszy klimat, choć ta krasnoludzka piosenka rządzi *.*

      Usuń
  28. tarta wygląda przepysznie! aż zgłodniałam przez Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Hobbit był super!Cały film czekałam na walkę ze smokiem, dopóki chłopak mi nie uświadomił, że film jest podzielony na części i smoka na pewno nie będzie :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :P W sumie nawet go nie pokazali - tylko gdzieś śmignął ogon, gdzieś skrzydło, a na koniec oko... Ciekawa jestem, jak go zrobią :)

      Usuń
  30. Dawno, dawno temu zaczęłam czytać Hobbita, ale jakoś nie mogłam przebrnąć przez początkowe opisy autora... i tak odłożyłam książkę w kąt. Do filmu mnie ciągnęło bardzo, ale jak przeczytałam w necie w jaki sposób na planie traktowano zwierzęta (przez co większość zginęła), to mi się odwidziało :/.
    Tarta wygląda przesmakowicie, nigdy jeszcze żadnej nie piekłam :).
    W Cafe World kiedyś grałam, ale jak to bywa z grami tego typu po pewnym czasie mi się znudziła. Widzę, że się trochę pozmieniało :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak przez "Hobbita" pod tym względem nie przebrnęłaś to nie tykaj w ogóle "Władcy Pierścieni" - tam takich opisów jest duuużo więcej :D
      Widziałam nagłówki artykułów o tych zwierzętach, ale nie klikałam, są rzeczy, których nie chcę wiedzieć :< Ale obawiam się, że tak to wygląda na planie każdego tego typu filmu :<

      Usuń
    2. Ja po Hobbita sięgnęłam z 10 lat temu, a wtedy nie byłam zbyt wymagająca jeśli chodzi o książki i pewno po prostu, jak to z dziećmi bywa, opis ciągnący się kilkadziesiąt stron mnie znudził i odpuściłam :D Kiedyś na pewno do niego wrócę :)

      Usuń
    3. Uświadomiłaś mi, że ja też go czytałam kilkanaście lat temu! Trzeba odświeżyć sobie z okazji filmu :)

      Usuń
  31. Owsianki kocham!
    A na Hobbita wybieram się jutro... już czekam na to i czekam! Trzy tygodnie temu byłam na maratonie WP w kinie, siedziałam tam 13h ale było warto, zawsze chciałam ten film zobaczyć w kinie bo w tv mi nie wystarczał i nie żałuję tej decyzji mimo że tyłek bolał ;) Teraz z niecierpliwością czekałam na Hobbita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, maraton LotRa w kinie - chyba bym nie usiedziała, choć w domu jak najbardziej :D Pod koniec stycznia idę pomieszkać trochę do Ukochanego i planujemy sobie właśnie maraton wersji reżyserskich zrobić - dwa dni w plecy pewnie :D

      Usuń
    2. No właśnie to były reżyserskie wersje. Wiesz co, ja się martwiłam, że nie dam rady, bo to jednak od przed 22 do 10:30 w kinie... ale jakoś się udało, a w domu bym zasnęła gdybym oglądała pod rząd ^^ Jak w domu to oglądałam co wieczór jedną część. Ale nie wiem, czy już bym taki maraton kiedykolwiek powtórzyła!

      Usuń
    3. Eee, to 12h to mało, myślałam, że więcej zejdzie na reżyserski maraton :D A kino pewnie największą kasę na kawie trzepało :D

      Usuń
  32. haha, ja na facebooku gram w monster world :) wciągnęłam się na dobre, a z reguły szybko się nudzę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, nawet CW mi się nudzi co jakiś czas, ale zawsze wracam ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...