Tak naprawdę post ten powinnam zacząć od mowy pochwalnej dla naszej blogowej koleżanki - Kascysko. Pisałam Wam tydzień temu o moich problemach z włosami, które stały się strasznie szorstkie, łamliwe, a przede wszystkim niemiłosiernie się plątały. To właśnie Kasia uświadomiła mi wtedy, że winą są proteiny z mlecznej maski BingoSpa, której używałam. W całość wpisu można zagłębić się TUTAJ, ja jednak streszczę Wam, że ostateczną konkluzją było to, że moje włosy są przeproteinowane. Mimo, że ich stan był opłakany, Kasia doradziła, że da się je jeszcze odratować, nie trzeba ich wcale ścinać. Podała mi wiele praktycznych rad. Co z tego wynikło? Cóż - wielka poprawa stanu włosów w ciągu siedmiu dni! Oto, jak prezentują się teraz:
![]() |
Wybaczcie kiepskie zdjęcie i pranie w tle, skazana byłam na samowyzwalacz ;) |
A jak wyglądały zaledwie tydzień temu?
Słowem - jeden wielki kołtun. Może i prezentują się lepiej przez błysk, ale to tylko zasługa flesza z aparatu.
Idąc za radami Kasi, wzięłam się za porządną regenerację moich włosów. Oczywiście przede wszystkim wykluczyłam z pielęgnacji wszystko, co zawierałoby proteiny, stawiając na emolienty. Drugim ważnym elementem kuracji były oleje. Oto cały mój arsenał stosowany w minionym tygodniu:
Zacznę może od olejów. Stosowałam je codziennie przed myciem, minimum na 30 minut. W praktyce zazwyczaj udawało mi się znaleźć czas, żeby nieco dłużej posiedzieć z olejem na głowie. Stsowałam zamiennie olej arachidowy, kokosowy i dwie mieszanki - Alterra z brzozą i pomarańczą (moja ulubiona, już chyba wycofana :() i oliwka dla dzieci BabyDream. Moje włosy najbardziej lubią avocado, ale akurat nie mam go na stanie :( Czasami na olej nakładałam dodatkowo naftę kosmetyczną, również za radą Kasi.
Oleje zmywałam dwukrotnie szamponem. Może dwa razy to zbytek, ale jak hopsa na punkcie świeżych włosów i zawsze boję się, że po jednym umyciu mogą być jeszcze nieco tłuste ;)
Po zmyciu oleju nakładałam na włosy nowo odkryte cudo - odżywkę Alverde z avocado i winogronem. Okazała się idealna dla mnie i już wiem, że ilekroć ktoś z bliższych znajomych będzie jechał do Niemiec czy innych państw, gdzie jest DM, będę składać zamówienie właśnie na tę odżywkę. Włosy po niej są niesamowicie wygładzone i ślicznie pachną.
Cała ta procedura sprawiła, że obecnie moje włosy są w o niebo lepszym stanie. Wiadomo, nadal nie są idealne, ale porównując z tym, co było tydzień temu - miodzio! Nawet odważam się czasem wyjść z domu w rozpuszczonych włosach - wcześniej kończyłoby się to jednym wielkim dredem, teraz są tylko lekko poplątane. Dla pewności i tak jeszcze staram się je zaplatać w warkocz ;)
Dzięki Kasi nie muszę ścinać włosów, a tego się najbardziej obawiałam - w końcu zapuszczam je od dwóch lat... Kasia jest prawdziwą skarbnicą wiedzy, więc gorąco zachęcam Was do śledzenia jej bloga: kascysko.blogspot.com - znajdziecie tam masę przydatnych informacji na temat zdrowej pielęgnacji włosów i cery :)
ale numer:) Świetnie, że udało Ci się "naprawić" włosy:)
OdpowiedzUsuńSama jestem zaskoczona :P
UsuńHa, a ja dziękuję Tobie!
OdpowiedzUsuńMiałam ten sam problem co Ty. Tylko jakoś, głupia!, nie pomyślałam o zmianie pielęgnacji i dalej stosowałam te same produkty. Jak się okazało: wszystkie z proteinami. Kupiłam odżywkę miodowo - cytrynową z Joanny za całe 3,99 u szampon z ten samej serii, do tego oleje. Minął tydzień i mam włosy jak nowe, mogę je rozczesać palcami, a wcześniej nawet grzebień nie dawał rady.
Dziękuję dziewczyny! :)
I ta odżywka się u Ciebie sprawdza? Napiszesz o niej coś więcej? :)
UsuńHaaaa , mam ten sam problem, mam przeproteinowane włosy ! Też się ratuję olejami i nakładam masło shea na 2h, pomaga ! ;-)
OdpowiedzUsuńNo to super! :)
UsuńSuper, widać różnicę. Cieszę się, że udało Ci się naprawić szkodę i uniknąć podcinania. :)
OdpowiedzUsuńPodciąć i tak muszę, ale już nie prawie całe ;)
UsuńWow :) jestem pod wrażeniem, nie sądziłam, że w tydzień można tak znacząco poprawić stan włosów ;)
OdpowiedzUsuńTeż myślałam, że będę się z tym dłużej użerać ;)
UsuńFaktycznie efekt widoczny.
OdpowiedzUsuńNajbardziej wyraźny jednak w dotyku :)
UsuńJa zakupiłam maskę Elseve Total Repair aby rozwikłać zagadkę moich włosów :)
OdpowiedzUsuńJednak w moim przypadku to nie tak hop siup bo myję włosy raz na 3-4 dni :/
Daj znać, jak Ci się ta maska sprawdza :)
UsuńCałe szczęście, że nie musiałaś ścinać włosów!
OdpowiedzUsuńNo, ulżyło mi :)
UsuńOoo już zaglądam na jej bloga :] A Tobie gratuluję wygranej walki :]
OdpowiedzUsuńZaglądaj jak najczęściej! :D
UsuńPięknie wyszło i jak szybciutko. Oleje dobre na wszystko :)
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej się o tym przekonuję :)
Usuńmuszę się wdrożyć w temat,
OdpowiedzUsuńbo chyba i moje przeproteinowane są...
Jakie masz "objawy"?
Usuńmoja mama jedzie we wtorek do Niemiec i muszę u niej złożyć zamówienie na tą maseczkę. Po tym co przeczytałam to stwierdzam że mam podobny problem, więc od poniedziałku zabieram się za stan moich włosów. Jeżeli zajrzysz do mnie to prosiłabym o klikniecie w banery reklamowe, jest to dla mnie bardzo ważne. pozostacsoba.blogspot.com
OdpowiedzUsuńTo ja też poproszę karton :P
UsuńRóżnica jest bardzo duża :)
OdpowiedzUsuńA teraz jest już w ogóle dobrze :)
Usuńdobrze, że tak się skończyło :) i nie trzeba było podcinać
OdpowiedzUsuńPodciąć troszkę trzeba, ale to jakoś przeżyję ;)
UsuńŚwietny efekt!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńJa się ogromnie boję olejowania ale może warto zacząć :)
OdpowiedzUsuńnie ma sie czego bac :D a wlosy podziekuja Ci za jakis czas pieknym wygladem :)
UsuńZdecydowanie warto zacząć, oleje naprawdę mogą wiele zmienić :)
Usuńno proszę, a ja własnie wczoraj widziałam ten olejek alterry w Rossmannie przy okazji kupowania papai-migdałów ;)
OdpowiedzUsuńU mnie go już od dłuższego czasu nie widuję :(
UsuńAle ogromna różnica! Dobrze że udało się je uratować :)
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej miałam o czym pisać :P
UsuńMoje włosy po pofarbowaniu nie zniszczyły sie aż tak bardzo gdy podcielam końcówki wszystko było idealne ;) co powiesz na wspólne obserwowanie?
OdpowiedzUsuńpatyskaa.blogspot.be
Dzięki, nie bawię się w "obserwowanie za obserwowanie" ;)
UsuńCieszę się, że problem został zażegnany:) Odżywka z winogronami i awokado jest świetna, aczkolwiek trzeba dać jej trochę czasu. Gdy spłukiwałam ją po 5-10 minutach efekty były znikome;)
OdpowiedzUsuńNo coś Ty? Ja ją trzymam 2-3 minuty i efekty są!
UsuńSuper, że się udało je odratować :) Potęga blogów :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dalszej pielęgnacji :*
Blogerek w tym przypadku :D
UsuńŚwietnie, dużo lepiej teraz wyglądają :) A Alterra jest nadal w rossmanie ;)
OdpowiedzUsuńTo muszę raz jeszcze go poszukać, bo mój się kończy ;)
UsuńNo to dobrze, że pielęgnacja działa! :)
OdpowiedzUsuńBitwa wygrana, zobaczymy jaki będzie wynik wojny :P
UsuńOlejek Alterry wciąż jest dostępny, nie dalej jak 2tygodnie temu nabyłam go :)
OdpowiedzUsuńWidać ogromną różnicę! Miałaś silną wolę walki :)
Kurde, u mnie go nie ma, albo ślepa już jestem... Poszukam jeszcze ;)
Usuńhej orlica od kilku dobrych miesięcy i oglądam sobie twój blog bardzo mi się spodobał szczerze mówiąc to chyba najlepszy blog jaki czytałam codziennie czekam na nowe wpisy jestem twoją fanką
OdpowiedzUsuńBardzo miło mi to czytać, dziękuję! :)
UsuńSuper, że udało się w tak szybkim czasie poprawić wyraźnie stan włosów!
OdpowiedzUsuńAż trudno uwierzyć ^^
UsuńGratuluję i przyznaję, że zmiana jest ogromna :D
OdpowiedzUsuńDzięki ;)
UsuńDroga Orlico, mam dokładnie taki sam problem z włosami jak miałaś Ty.
OdpowiedzUsuńTylko moje dodatkowo się puszą. Podcinam je systematycznie
i niewiele to daje. Czas zatem wybrać się do sklepu po nowy zestaw kosmetyków do pielęgnacji włosów. Dzięki za pomocny wpis:)
Podziękuj Kasi :)
UsuńDaj znać, jak się uda zmiana pielęgnacji u Ciebie :)
wow i to naprawde działa
OdpowiedzUsuńDziała i to szybko :)
UsuńNiesamowicie szybka kuracja ! :) Ja nie mam takich problemów, bo nawet jak rano wstaję, to moje włosy wyglądają jak uczesane :)
OdpowiedzUsuńwww.my-favourite-bag.blogspot.com
Pozazdrościć ;)
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńA ja nie wiem jak u siebie rozpoznać przproteinowane włosy ;x
OdpowiedzUsuńnawet nie wiem co je ma a co nie xd
ale dopiero się uczę :)
http://kascysko.blogspot.com/2013/05/problemy-wosowe-iii-jak-zlokalizowac.html
UsuńKasia służy pomocą ;)
Brawo, oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńSzybka akcja-reanimacja i efekty widać gołym okiem:)
OdpowiedzUsuńSuper:)