niedziela, 8 kwietnia 2012

Yves Rocher - Płyn micelarny do demakijażu Trzy Herbaty

Razu pewnego, zdaje się, że w grudniu czy w styczniu, dostałam pocztą kolejną ofertę Yves Rocher - mam kartę stałego klienta w ich stacjonarnym sklepie i co miesiąc dostaję ulotki typu "Kup dowolny produkt za min. 6.90zł, a XXX dostaniesz w prezencie" - i w ten właśnie sposób dorobiłam się herbacianego micelka. Specjalnie poszłam kupić cokolwiek, żeby dostać micel ;) Czyżbym straciła niepotrzebnie pieniążki...?
  
  
Opis producenta:
Kompleksowy demakijaż twarzy i oczu dzięki działaniu wody zawierajacej micele (zmywające makijaż) połączony z efektem rewitalizującym. Wyjątkowa formuła 3 w 1, która dokładnie oczyszcza twarz z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie podraznia skóry. Polecany do wszystkich rodzajów cery.
Rezultat: skóra w 100% oczyszczona, wyraźnie odmłodzona i zrewitalizowana. Do twarzy, oczu i ust. Produkt testowany pod kontrolą dermatologiczną.
Składniki pochodzenia roślinnego:  wyciąg z zielonej herbaty, wyciąg z białej herbaty, wyciąg z herbaty z Madagaskaru, woda z rumianku pochodzącego z upraw biologicznych, olejek z róży muszkatołowej.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
  
 Gdzie i za ile: sklepy Yves Rocher albo www.ives-rocher.pl, 37zł / 200ml
  
  
Moja opinia:
Cieszę się bardzo, że dostałam ten płyn micelarny, a nie kupiłam - pomijając fakt, że za taką cenę bym nawet na niego nie spojrzała. Oczywiście, bywa, że jest on w promocji, ale nadal pozostaje to dla mnie ceną co najmniej śmieszną. Bardzo sobie cenię markę Yves Rocher, jednak w kwestii cen zdarza im się przeginać ;) 
Płyn micelarny zamknięty jest w ciemnozielonej butelce, dość charakterystycznej dla Yves Rocher, wydobywa się go wylewając odrobinę na wacik - pod zatrzaskiem kryje się mały wylot, więc nie trzeba się martwić o "przedawkowanie", choć czas trzeba użyć tego płynu naprawdę sporo - mogę tu więc powiedzieć, że jest to produkt niewydajny. Pachnie ślicznie, naturalnie, zapach kojarzy mi się z herbatą, choć nie jestem w stanie sprecyzować z jaką. Płyn ma konsystencję wody, jak na micel przystało, jest też bezbarwny. 
  
  
Gdyby nazywało się to-to po prostu płyn micelarny, byłoby lepiej dla wszystkich, bo demakijaż z niego żaden. Dobrze sprawuje się jako tonik, ale do demakijażu... No cóż, zwyczajnie sobie nie radzi. Podkład pozornie zmywa, choć jeśli później przejedzie się po twarzy wacikiem z jakimś innym preparatem, okazuje się, że nadal jest tam mnóstwo podkładu czy pudru. Cienie jako tako zmywa, ale eyeliner czy tusz - najzwyklejszy, niewodoodporny - to już przerastają jego możliwości. Próby zmycia takiego makijażu tym płynem kończą się rozmazaniem czarnych smug wszędzie dookoła oczu. Niby da się w końcu to wszystko zmyć, ale trzeba się nieźle namachać. Z jednej strony szkoda mi delikatnej skóry wokół oczu, która cierpi przy takich próbach zmycia, a z drugiej jestem tak uparta, że zawzięcie zmywam makijaż tym płynem, choć w zapasie mam prawie całą butelkę genialnego micela innej marki. Myślę, że w końcu wymięknę i komuś oddam, albo zacznę używać po prostu jako toniku.
  
  
Używałyście może tego micelka? Miałyście podobne wrażenia?
Jakie są Wasze ulubione produkty do demakijażu? 

48 komentarzy:

  1. Cena po zbóju i jeszcze działanie takie sobie... Jak dobrze, że sklepy YR intuicyjnie omijam szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie, bo ogólnie mówiąc Yves Rocher ma bardzo ciekawe kosmetyki, ale akurat tu trafił się niewypał ;)

      Usuń
  2. Mam go, kupiłam w promocyjnej cenie i moje odczucia są dość podobne. Jako tonik jak najbardziej się nadaje, ale zmywanie tuszu to już wyższa szkoła jazdy.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...
      A z ciekawości - promocyjna cena ile wynosiła? ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że w YR są takie wysokie ceny. Niektore produkty powinny byc o polowe tansze patrzac na ich dzialanie, oczywiscie moim zdaniem ;) Tez uzywalabym tego kosmetyku jako toniku, skoro ma takie dzialanie :)
    Wesolych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym była zadowolona, gdyby np. usunęli te zielone kropki i dali zniżki i promocje na wszystko, bo np. moja ukochana seria Plaisirs Nature zawsze jest w pełnych, wysokich cenach...

      Usuń
  4. YR nie znam, ale pewnie każdej marce zdarzają się takie niewypały. Nie katuj się nim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie daję radę :P Przynajmniej szybko zużyję :P

      Usuń
  5. Znasz może jakiś dobry płyn do demakijażu wodoodpornego makijażu z fajnej cenie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo przypadł do gustu micel Lirene, recenzowałam go tu jakiś czas temu. :)

      Usuń
  6. Ja lubię płyny micelarne , tego jeszcze nie miałam i nie kupie hehe. Ja zawsze robię tak : pierw robię demakijaż oczu dwufazowym płynem z ziaji , pozniej oczyszczam skórę żelem do mycia twarzy (mam taki z biedronki i fajnie wszystko zmywa), na koniec dodatkowo oczyszczam skórę tonikiem i mam pewność , że jest juz doskonale oczyszczona i mogę spokojnie nakładać krem ;) zauważyłam , że olej kokosowy fajnie radzi sobie z demakijażem ;o
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wygląda to tak - micel / płyn do demakijażu, pianka do mycia twarzy, tonik.
      Zazwyczaj makijażu pozbywam się już przy pierwszym kroku, a z tym micelem to niestety nierealne.
      Witam na pokładzie ;)

      Usuń
  7. Orli :) Kup piankę do demakijażu, tę niebieską (hydra coś tam) to jest mega, mega dobry produkt. Nie ściąga, świetnie oczyszcza, jest bardzo wydajana. A jeśli jak pisałaś masz zniżki w YR to opłaca się kupić, bo cena normalna to też bodajże 39 zł. Poza tym uwielbiam ich zele pod prysznic i po ostatnim kuponie zniżkowym obkupiłam się na dobre 2 miechy. A i jeszcze zapomniałabym, polecam do demakijażu oczu ten płyn dwufazowy ;) w promo za około 16 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet ze zniżkami to dla mnie za drogo ;)
      Ale żele YR też uwielbiam, i szampony :)

      Usuń
  8. Ehh, już myślałam, że jakaś perełka i pobiegnę kupić a tu lipa :P

    OdpowiedzUsuń
  9. zapach jest naprawdę świetny, ale podzielam Twoje zdanie - totalnie nie jest wart swojej ceny. Nie mówiąc już, że paskudnie mnie uczulił, co zdarza mi się naprawdę baaardzo rzadko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, uczulania bym się po nim mimo wszystko nie spodziewała...

      Usuń
  10. No cóż, pewnie i tak bym się na niego nie skusiła ze względu na cenę, ale dobrze wiedzieć, żeby trzymać się od niego z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakbyś miała okazję kupić za 5zł, a potrzebowała fajnego toniku... ;)

      Usuń
  11. Szkoda że nie jest wart swojej ceny, dobrze że trafiłam na Twoją recenzję bo wydając te pieniążki troszkę bym się wku...rzyła ;-)
    Kochana, zapraszam
    miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek zapłacił za niego pełną kwotę ;)

      Usuń
  12. Też dostaję takie ulotki i też miałam ten płyn i byłam baaaardzo zadowolona :) Masakra była jak mi się skończył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez problemu zmywałaś nim makijaż? o.O

      Usuń
  13. Ja na Twoim miejscu zużyłabym go jako tonik i tyle ;). Nie ma co się maltretować :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli dojrzewam do tej decyzji :P

      Usuń
  14. ja mam Peelingującą piankę do demakijażu i użyłam jej tylko kilka razy bo zapach mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też go mam. Porażka. I mnie do tego szczypie w oczy i skórę wokół oczu:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie na szczęście nic przy nim nie piecze, ale ja mam wyjątkowo niewrażliwą skórę ;)

      Usuń
  16. miałam i micel i tonik
    micel to bubel dla potrzeb mojej skóry
    za to tonik w żelu zachwalam i właśnie nabyłam (i już używam) kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik w żelu z YR? Nie słyszałam, muszę się przyjrzeć :)

      Usuń
  17. Nie używałam go, ale... nie kusi ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym go zaczęła używać jako toniku, a makijaż zmywała czymś lepszym, szkoda męczyć oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonujecie mnie coraz bardziej, teraz tylko dobić moją upartość w tym względzie :P

      Usuń
  19. Ale tą herbatą pachnie tak serio serio? Ja uwielbiam herbatę i zapachy herbaciane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie i za to plus ode mnie, bo też uwielbiam każdy rodzaj herbaty i w każdym wydaniu ;)

      Usuń
    2. No właśnie! Ale jak to tonik to i tak w 1/3 zużycia wyląduje na półce pod warstwą kurzu u mnie w łazience xD

      Usuń
    3. Hehehe, akurat toniki u mnie schodzą regularnie, gorzej np. z balsamami ;)

      Usuń
  20. Miałam ten micel i to na nawet 2 flaszki. I z demakijażem podkładu mineralnego radzi sobie nieźle. Z tuszem sobie nie radzi i nawet nie próbuję stosować go na okolice oczu, bo oczy po nim pieką mnie niemiłosiernie. Do zmywania twarzy się nadaje, choć cena regularna mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mineralny ogółem się łatwiej zmywa, nie wiem, bo kilka razy dopiero miałam ;)

      Usuń
  21. ja się za niego chętnie wymienię, niedługo będę aktualizowała moją zakładkę "wymianka" więc zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak zużyłam już z pół butelki ;)

      Usuń
  22. droga Orlico, po przeczytaniu... twojej recenzji zapewne nie kupiłabym tego płynu, a szkoda. Wg. mnie jest rewelacyjny świetnie oczyszcza twarz wreszcie pozbyłam się uciążliwych wyprysków które pomimo wieku ciągle mnie dręczyły (kiedy przesiadłam się na inne kosmetyki - kłopoty wróciły), zmywałam nim kilka razy makijaż - fakt, że bez mascary i nie miałam zastrzeżeń. Poza tym odkryłam 2 wspaniałe zastosowania płynu - zmywa farbę do włosów ze skóry (kto farbuje w domu wie o czym mówię) oraz rewelacyjnie zmywa mazaki z buzi 4-latka (wiek chyba nie ma znaczenia:). Jeżeli chodzi o zmywanie oczu to polecam płyny micelarne przebadane okulistycznie np.ziaji. Pozdrawiam serdecznie.jenny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czyli komuś może pasować, choć mi nie przypasował ani odrobinkę ;)

      Usuń
  23. Też skorzystałam z tej promocji i też nie kupiłabym go w regularnej cenie.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...