poniedziałek, 23 kwietnia 2012

VitaSuplemental - wrażenia po miesiącu kuracji

Może pamiętacie, że ponad miesiąc temu napisałam Wam, że zaczynam kurację z pomocą suplementu diety marki MultiSuplemental. Suplement nazywa się VitaSuplemental i jego zadaniem jest poprawa odporności i sił witalnych, a także zadbanie o zdrowy wygląd naszej cery. Kiedy zaczynałam kurację, uznałam, że przyda mi się zwłaszcza ta pierwsza część obietnic producenta - chodziłam wiecznie osłabiona, momentami wręcz omdlewająca. Nie ukrywam, że powodem tego mogła być m.in. moja anemia, którą teoretycznie zwalczyłam na jakiś czas, ale uznałam, że nie zaszkodzi spróbować wspomóc się tym suplementem.
Ogólnie mówiąc, jestem dość sceptycznie nastawiona do większości suplementów, dlatego ten mnie zadziwił. Jak? Działał! ;)
  
  
Opis producenta:
Vitasuplemental - Suplement diety, który przede wszystkim zwiększa energię, siły witalne, wspomaga odporność i kondycję organizmu oraz dodatkowo zapewnia zdrowy i piękny wygląd skóry.
Beta Glukan (150mg) - silny stymulator układu odpornościowego .Znacznie wspomaga mobilizację układu odpornościowego do walki z infekcją. Aktywuje układ odpornościowy przeciw zakażeniom wirusowym i bakteryjnym.
Laktoferyna (100mg) - białko naturalnego pochodzenia o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych. Wspomaga prewencję schorzeń wirusowych u ludzi.
Mleczko pszczele (Liofilizat) (70mg) – jest skarbnicą witamin, zawiera wiele mikroelementów a także substancje bakterio i wirusobójcze. Ponadto usuwa zmęczenie, zwiększa efektywność pracy i powoduje przypływ sił witalnych.
Astaksantyna (8mg) - pozyskana z alg, bardzo silny antyoksydant podnoszący odporność organizmu i dodatkowo wpływający na poprawę wyglądu naszej skóry.
Bioperyna (4mg) - silnie zwiększa biologiczną dostępność, wchłanianie i wykorzystanie przez nasz organizm substancji witalnych i składników mineralnych.
Chlorofilina - barwnik stosowany do kapsułek, posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwzapalne. Chlorofil niezbędny jest dla ludzi, którzy mają niedobór światła słonecznego. 
Suplementy diety Vitasuplemental oraz StressOff są rekomendowane przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
  
   
Moja opinia:
Jedno opakowanie suplementu zawiera 30 kapsułek na trzech blistrach po 10 sztuk - czyli miesięczną kurację. Kapsułki są dwukolorowe, pomarańczowo-zielone, miękkie, przełyka się je bez problemów. Nie mają żadnego wyczuwalnego smaku, ot, typowe kapsułki. 
Po kilku dniach od zaczęcia stosowania ich, zauważyłam, że faktycznie czuję się lepiej. Nie byłam tak ospała (z wyjątkiem deszczowych dni, ale to chyba normalne, że człowiek nie ma ochoty wychylać nosa spod kołdry ;)), nie słabłam bez powodu, ogólnie mówiąc - zwiększenie energii i sił witalnych można odhaczyć na liście spełnionych obietnic producenta - co mnie naprawdę zaskoczyło. Co do wspomagania odporności... Cóż, nie zachorowałam w trakcie stosowania, nie złapałam nawet kataru, choć trudno powiedzieć, czy to zasługa suplementu czy po prostu "łaskawy los mnie oszczędził" ;)
Co do "pięknego i zdrowego wyglądu skóry" - oj, tu bym się pokłóciła... Niestety, nie zaobserwowałam najmniejszej poprawy mojej problematycznej cery, ale nikt tu nie napisał, że wszelkie krostki znikną jak za dotknięciem różdżki, ba, nikt nawet nie napisał, że cera problematyczna może liczyć na takie cuda. Może gdybym nie miała konstelacji na twarzy, zauważyłabym jakąś poprawę, ale tak - nic ;)
Dodam jeszcze, że choć kapsułki te skończyły mi się parę dni temu, nie zaczęłam znowu omdlewać na ulicach ani przesypiać całych dni, więc działanie się jak na razie utrzymuje ;)
Ogólnie mówiąc - jestem zadowolona. Przez jakiś czas dam się organizmowi unormować i wtedy zacznę kurację innym suplementem, który również wkrótce bardzo mi się przyda, zważywszy na rozkręcającą się powoli sesję...:
  
  
A jaki jest Wasz stosunek do tego typu suplementów? :)

24 komentarze:

  1. suplementy ogólnowitaminowe łykam regularnie jesienią/zimą :)
    wiosną i latem jest mnóstwo sezonowych warzyw i owoców, więc odstawiam tabletki a witaminki tylko z pożywienia organizm czerpie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo słusznie, choć np. w moim przypadku, ile czego bym nie jadła, i tak będę mieć wielkie niedobory żelaza, więc żelazo muszę przyjmować dodatkowo w tabletkach ;)

      Usuń
  2. Takiego typu suplementów nie zażywam, ale swojemu Witapilowi jestem wierna od lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że zauważyłabyś różnicę, jakbyś np. na miesiąc odstawiła?

      Usuń
  3. to czekam na efekty:)

    www.magdalenamarszalik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tam suplementów do szczęścia nie trzeba ;P
    Suplementuję się naturalnie - cytrynka, miód, warzywa, owoce iii nie narzekam :) W ogóle nie mam zaufania do tabletek - czy to typowe leki, czy też suplementy. Wolę nie faszerować mojego organizmu różnymi specyfikami, choć wiele ma być niby-naturalnych. Teraz zasiałam sobie zielone witaminy - rzeżuchę :D I za kilka dni będę wcinać na kanapkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie "suplementy" też stosuję odkąd pamiętam, ale czasem to za mało dla mojego organizmu :(
      Swego czasu przez 3-4 lata leczyłam się samymi ziołami itd., ale doprowadzało to do szału moją mamę i TŻa, którzy uparcie wierzą w potęgę NFZu i farmakologii :P

      Usuń
    2. Tjaaa, ja się ostatnio przekonałam jacy kompetentni są nasi lekarze, jak działa nasz ukochany NFZ i sparzyłam się na leczeniu farmakologicznym... Więc ja podziękuję i uparcie zostanę przy swoim :D
      Oj Ty to jesteś biedna, faktycznie to co mi pomaga, u Ciebie nie zda egzaminu...

      Usuń
    3. Coś poważnego się stało czy po prostu takie leczenie się nie sprawdziło?

      Usuń
    4. nieee, to nie chodzi o mnie, tylko o TŻta właśnie. niedawno wspominałam o jego kłopotach. teraz się już wszystko w końcu wyjaśniło. Oni go chcieli antydepresantami ciężkimi faszerować, a jemu potrzebny jest tylko fizjoterapeuta... nóż się w kieszeni otwiera...

      Usuń
    5. Uch, no to faktycznie... Pamiętam, o co chodziło z Twoim TŻem i nijak mi tu antydepresanty pasują ;)

      Usuń
  5. Kupię sobie jak skończę moje suplementy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż się vhyba skuszę. Jeśli są szansę, że nie będę przesypiać pół życia w kilku drzemkach w ciągu dnia, biorę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. skusilabym sie gdyby poprawial stan wlosow paznokci czy czegokolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to to chyba tylko drożdże, skrzyp i pokrzywa ^^

      Usuń
  8. Niestety ponad połowa populacji przesadza z suplementami diety... Poza tym trzeba bardzo na nie uważać, bo łączone z używkami, a czasem z innymi suplementami potrafią zwiększać ryzyko zachorowalności na raka i różne takie...

    Osobiście należę do grupy osób, które z zapałem coś kupują, przyjmują (jak dobrze pójdzie) przez tydzień, a potem rzucają w kąt i zapominają xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zazwyczaj tak się to u mnie kończy, chyba, że naprawdę się pilnuję i noszę zawsze przy sobie pudełeczko z lekami ;)

      Usuń
  9. Ja raczej klasyczny falvit, ale niezbyt regularnie. Zazwyczaj jak mi się przypomni, albo jak mi zaczynają powieki drgać z braku magnezu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, ciężko z tą regularnością, nie? ;)

      Usuń
  10. Ciekawa jestem, jak wpłynie na Ciebie ten drugi suplement :)
    Niebawem i ja będę jakiegoś odstresowywacza potrzebować ;)

    P.S. zostałaś otagowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem pomagają zwykłe ziołowe tabletki, ale może suplement też się przyda :)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...