wtorek, 3 kwietnia 2012

Nowy domek dla cieni Kobo - małe DIY

W końcu zaczęły mnie wkurzać walające mi się wszędzie pojedyncze cienie... Trudno w nich zachować porządek, zajmują sporo miejsca, gubią się... Ale nigdy więcej ;)
  
  
Tak, tak, zaserwowałam moim Kobowym dzieciom nowy domek :D Od kilku dni trzymam ciągle paletkę pod ręką i patrzę na nią z dumą ^^ A jak do tego doszło?
Otóż dawno, dawno temu...
  
  
Były sobie biedne pojedyncze cienie Kobo, które bardzo chciały zamieszkać razem ;)
Najpierw trzeba je było więc eksmitować z dotychczasowych domków. Z wkładami, tymi w bezbarwnych plastikowych opakowaniach, nie było problemu, wystarczyło je stamtąd wyjąć. Podobnie było z cieniami w podwójnych paletkach - były zamocowane na magnesiki (a paletki kiedyś mi się jeszcze przydadzą). Najgorszej było z tymi jedynkami, które mieszkały w solidnych czarnych opakowaniach. Najpierw było trzeba je brutalnie rozwalić, odrywając dolną część, żeby móc dotrzeć do warstwy plastiku bezpośrednio pod cieniem. Wtedy w ruch poszła zapalniczka i chwilę podgrzałam od dołu każdy cień - to po parunastu sekundach pozwoliło na swobodne podważenie cieni i odklejenie ich - klej pod wpływem ciepła zmiękł i odpuścił ;) Teraz biedne sierotki czekały na nowy domek.
  
  
A domek wyglądał tak. To zwyczajna, niemagnetyczna paletka z aluminiowymi podkładkami pod cienie. Zamówiłam ją w osławionym już na forum sklepie www.buyincoins.com ;) Już myślałam, że zaginęła gdzieś w świecie, bo czekałam na nią ponad miesiąc. 
  
  
Te aluminiowe pierdółki były tylko powkładane w okrągłe luki w paletce - ani przyklejone ani wciśnięte - po prostu luźno leżały, poza tym wg mnie były one do niczego, chyba, że chciało się kombinować własne cienie. Teoretycznie każda z tych "dziur" ma 26mm - tyle, ile większość cieni do powiek - Kobo, Inglot itd. Jednak są one dość luźne, więc cienie wypadałyby z nich. Trzeba więc było dodać tej paletce nieco magnetycznej mocy ;)
   
  
Chwyciłam więc klej, spory magnes na samochód, który kiedyś dostałam w ramach jakiejś promocji, oraz nożyczki. Można też kupić folię magnetyczną, ale po co narażać się na niepotrzebne wydatki, skoro w większości domów na lodówkach wiszą jakieś zbędne reklamowe magnesy ;)
  
   
Wystarczyło więc pociąć ten magnes na kawałki - nieważne, czy będą one kształtne, byle mieściły się w tych lukach i były na tyle duże, żeby utrzymać solidnie cień :) Bierzemy klej i umieszczamy każdy kawałeczek w luce na cień :)
  
   
Teraz rozklejamy palce (ćśśś :P), czekamy, aż klej porządnie wyschnie i sklei, a potem z wielką radością umieszczamy w paletce nasze cienie - dobrze dla nas, jeśli wcześniej nakleimy na ich spód karteczki z nazwami cieni, kiedyś się przydadzą ;) Moje Kobosie rozgościły się o tak:
  
  
Cieszymy przez chwilę oko nową paletkę, po czym kierujemy się do Ukochanego, mamy, siostry lub kogokolwiek i marudzimy "Zrobiłam sobie taką śliczną paletkę na cienie do powiek! Tylko jest problem, bo jest w niej aż 5 wolnych miejsc! I co ja mam teraz zrobić...?" ;)
   
I jeszcze bonusik:
  
  
Smętne cmentarzysko starych opakowań cieni ;) Kojarzą mi się ze skorupkami zjedzonych małży :P

Od razu zamówiłam dwie kolejne paletki. Jedną myślę, że zrobię dla siebie - pokombinuję tak, żeby nie było luk, tylko cała powierzchnia z magnesem, dla innych cieni, np. prostokątnych Catrice. Drugą może zrobię dla kogoś, bo jestem pewna, że w Polsce, gdzie GlamBoxy są tak drogie, ktoś skusi się na moją wersję - uproszczoną, ale na swój sposób ładną ;)

Jak Wam się taka paletka podoba? Chciałybyście taką czy wolałybyście wydać więcej na GlamBoxa? :)

70 komentarzy:

  1. Świetny pomysł :) A wykonanie jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, wykonanie to "na szybko, byle skutecznie" :D

      Usuń
  2. Fajnie wyszło.
    Czyżby konkurencja dla DigiralGirl? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie ;)
      Kobo i Inglot mają taką samą średnicę kółeczek? Dobrze wiedzieć, bo planowałam zakup ingolotwego pudełka, ale stwierdziłam, że dla 2 cieni się nie opłaca :P

      Usuń
    2. Tak, taką samą :)
      Te zdjęcia robiłam w sobotę, a w niedzielę dorzuciłam do paletki 3 świeżo kupione cienie Inglota :)

      Usuń
  3. Mnie też kiedyś czeka taka przeprowadzka, ale że na razie nie mam nowego domku dla cieni to o tym nie myślę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można za niecałą dyszkę zamówić z tego sklepu, co podałam linka ;)

      Usuń
  4. Jak konkurencja dla Digital ... 'http://www.buyincoins.com/' pewnie wcześniej wymyśliło tą pustą paletkę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Też musze się zmobilizować do poprzekładania cieni. Kupiłam nawet dwie puste paletki, takie same jak Ty :) Tylko nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie już się nie zamykają ;( Zatrzask przestał działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie jak na razie takiego problemu w ogóle nie ma, nie strasz ;)

      Usuń
  6. super :) bardzo fajnie wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zadowolona z efektu :)

      Usuń
  7. hihi i tak żle i tak niedobrze:) ja z kolei likwidacje mam dużych palet i teraz zbieram dwójki kobo no i mam jedną 5 inglota, zlikwidowałam 3 dziesiątki i 3 piątki:) spodobały mi sie dwójki kobo mo moge je wszędzie ze soba zabrać:) oczywiście nie wszystkie naraz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwójki sobie też zostawiam, na pewno się przydadzą na wyjścia czy coś :)

      Usuń
  8. Kurczę, chciałam sobie sama wyprodukować taką paletkę, ale te magnesy okazały się niestety za słabe :/ Nic, będę dalej kombinować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich magnesów użyłaś?

      Usuń
    2. Tych "samochodowych" z Forda ;)

      Usuń
    3. Dziwne, mi trzymają bez problemu... Mogę paletkę odwrócić i potrząsnąć i się trzymają na tych małych kawałkach magnesu...

      Usuń
    4. Ja próbowałam jeden wkład doczepić do tego magnesu i jak tylko poruszyłam, to od razu zjechał :/ Może wkład felerny jakiś ;)

      Usuń
    5. Kobo albo Inglot czy coś innego? Niektóre wkłady są w pseudometalowych oprawkacg i one się nie trzymają, ponoć np. Catrice takie są ;)

      Usuń
    6. Nieee, Astor :) Tylko ten mam na razie luzem. I nie wiem czy rozbierać inne, czy sobie darować na razie.

      Usuń
    7. Jeśli masz gotową paletkę to ja bym ryzykowała, przynajmniej z tymi, które na pewno się trzymają - ja z mojej strony potwierdzić mogę tylko Kobo i Inglota ;)

      Usuń
  9. Świetny pomysł. Że tak powiem - odgapię go od Ciebie, bo mam już dość tych walających się po pudełku pojedynczych cieni. Już od dawna chciałam coś z nimi zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pochwal się efektem ;)

      Usuń
  10. Niezły pomysł z ta paletką.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja bym chciała wiedzieć czy zakupy na www.buyincoins.com są objęte jakimiś dodatkowymi opłatami np cłem? Czytanie jakiegokolwiek wątku na jakimkolwiek forum jest ponad moje możliwości...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy dotąd mi się nie zdarzyło, a zamawiałam stamtąd wielokrotnie, różnego rodzaju rzeczy. Przesyłka idzie ok. 3 tygodni, jest darmowa, więc płacimy wyłącznie za sam produkt - najlepiej PayPalem.

      Usuń
  12. Widzę, że masz śliczne kolory cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jakiś konkretny Was interesuję to mogę podać nazwę, te prasowane cienie Kobo będę polecać po wsze czasy ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. No ba, nikt inny by w ogóle nie wpadł na tak genialny pomysł :P

      Usuń
  14. pomysl swietny, a o kolorach cieni nie wspomne... DLACZEGO ja nie mam do nich dostepu? aaaaaa! wpadlam w czarna rozpacz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego mogę pośredniczyć w zakupach ;)

      Usuń
  15. Genialne, brawo za inwencję! Podoba mi się chyba nawet bardziej niż GlamBox :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie można tę paletkę też jakoś ozdobić, bo z zewnątrz jest to zwykły matowy czarny plastik :)

      Usuń
  16. też wyjmowałam te cienie Kobo z tych czarnych słoiczków i niestety troche się poniszczyły dlatego więcej tego nie będę robić jeśli cień nie wychodzi łatwo z opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi Fashion nie ma problemów, ale Mono faktycznie się dość mocno i łatwo kruszą przy próbach wyciągania... Ale mam nadzieję, że dojdę do wprawy :P

      Usuń
  17. Świetny pomysł :)
    Sama muszę coś wymyślić, bo u mnie też walają się mini paletki albo pojedyncze cienie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mini-paletek też mam kilka, ale żal mi ich rozdzielać, bo są śliczne same w sobie, np. dwójka z takiej naturalnej serii Burżujka ;)

      Usuń
  18. Bardzo ładnie to wygląda, chociaż ja chyba nie miałabym serca rozwalać tych ślicznych opakowań kobowych jedynek :) No i muszę dorwać w końcu Golden Rose :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Golden Rose to jeden z dwóch cieni, bez których nie wyobrażam sobie życia ;)
      Dziś byłam nim pomalowana ;)

      Usuń
  19. Fajna relacja :) No to teraz faktycznie ekspresowo trzeba zapełnić te dziurki :) Ciekawa jestem jakie kolorki zamówiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamówiłam żadnych, poszłam do Inglota i kupiłam trzy cienie, zostały więc jeszcze dwie luki, myślę, że na dalsze eksperymenty z Inglotem ;)

      Usuń
  20. Super ta paletka;) zdolniacha z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po trzeba mieć całą kupę talentu, żeby pociąć magnes ;)

      Usuń
  21. Pomysł z paletką świetny...
    I teraz jest ale - dlaczego podałaś ten link: www.buyincoins.com??????????????? :((((((((((((((((((( Wchodzę do Ciebie codziennie i codziennie znajduję coś, co chcę kupić. Ale ta strona... Właśnie kupiłam torby, okulary, cienie i namawiam do złego koleżanki na FB. jak mogłaś :(

    A tak serio - powiedz, jaką wybrałaś opcję przesyłki? Nierejestrowana nie wchodzi w grę, a kurier trochę sporo kosztuje (właściwie niewiele mniej niż wartość całych moich zakupów). Wybrałaś może przesyłkę rejestrowaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zawsze kupowałam raczej drobiazgi i brałam nierejestrowaną darmową wysyłkę, nigdy nic mi nie zaginęło.

      Usuń
    2. W zasadzie rejestrowana tylko USD 1,90, więc żaden pieniądz. A jak z jakością produktów? Domyślam się, że nie ma co liczyć na rewelacje, ale czy nie dostawałaś jakichś bubli w rozsypce? Pakują w miarę bezpiecznie?

      Usuń
    3. Jakość nie gorsza niż w naszych tanich sklepach, wszystko zawsze docierało do mnie w całości, porządnie zabezpieczone, więc pod tym względem absolutnie nie ma co marudzić :)

      Usuń
  22. Rozumiem :)
    Pięknie dziękuję za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłych zakupów, koniecznie pochwal się jak dojdą ;)

      Usuń
    2. Ojjj, na pewno się pochwalę :)))))

      Usuń
  23. Czesc :) Jak tam Twoje paznokcie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyskretne przypomnienie o drugim blogu? ;)
      Mam tak słabe, że nie mam serca cokolwiek z nimi robić -.-

      Usuń
  24. przeprowadzka widzę się udała :) cienie na pewno są zadowolone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, uśmiechają się do mnie z paletki ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...