wtorek, 2 września 2014

Yves Rocher - Truskawkowy żel peelingujący

Nie było mnie tu właściwie miesiąc. Był to miesiąc pełen wrażeń i stresów, ale dobrze mi zrobił przy okazji też odpoczynek od bloga, Wy też miałyście okazję ode mnie odpocząć ;) Dziś wracam z długo planowaną recenzją żelu peelingującego z Yves Rocher, który umila mi kąpiel co kilka dni.
 

Opis dystrybutora:
   
Gdzie i za ile: YvesRocher.pl, 16,90zł / 200ml
  
Skład:
   
Moja opinia:
Peeling otrzymujemy w sporej bezbarwnej tubie, która pozwala na obejrzenie konsystencji kosmetyku przed zakupem - i dobrze, bo jest dość specyficzna. Opakowanie jest wygodne, dzięki stawianiu na zakrętce całość ładnie spływa do wylotu i można zużyć co do kropli bez najmniejszego problemu. 
Dużym plusem tego peelingu jest jego zapach - ewidentnie poziomkowy! Powąchałam i zdziwiłam się, ale jak to poziomkowy, skoro jak byk napisane, że truskawka? Dopiero po chwili doczytałam, że to truskawkowy peeling o zapachu poziomek - że co? ;) No mniejsza z tym, pachnie cudnie, jest przyjemny, nie będę się czepiać.
Konsystencję ma typową dla żelu pod prysznic, a drobinek niestety jest dość mało, ale nie rozpuszczają się (to zmielone pestki truskawek), więc można się nimi chwilę poszorować przed spłukaniem,

  
Co się zaś tyczy skuteczności... Cóż, tu jest nieco gorzej. Przede wszystkim już z samej nazwy nie możemy się spodziewać super zdzieraka, w końcu to "tylko żel". Niestety faktycznie, o dobry ścieraniu możemy w tym przypadku pomarzyć. Żelem się przyjemnie myje i masuje skórę drobinkami, ale nie czuję zbyt dużego działania samego peelingu. Plusem jest za to to, że zapach całkiem długo utrzymuje się na skórze i w łazience, a jest naprawdę ładny.
Podsumowując, to bardzo przyjemny umilacz kąpieli, ale ma kiepskie zastosowanie praktyczne. Mimo to lubię go i myślę, że kiedyś chętnie do niego powrócę, bo uwielbiam poziomki, zwłaszcza jako zapach na późne lato.
  
  
Lubicie tę owocową serię Yves Rocher? A może miałyście inne ciekawostki z tej serii? :)

PS: Tak, mam nadzieję, że wróciłam już na stałe. Moja kotka Lorien jest po dwóch operacjach, najbliższe dwa tygodnie spędzi jeszcze w klatce, żeby nie uszkodzić chorej łapki, ale (odpukać) wszystko jest na dobrej drodze, by nie trzeba było amputować łaputki... Ja skończyłam praktyki i będę miała nieco więcej czasu (co prawda robię ok. 200h miesięcznie w pracy, ale powinnam ogarnąć ;)). Na dniach postaram się napisać coś więcej co u mnie - dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa pod ostatnim wpisem!

19 komentarzy:

  1. Mnie zaciekawił ten peeling, a ten zapach truskawy super jak dla mnie.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dużym plusem tego peelingu jest jego zapach - ewidentnie poziomkowy!" ;)

      Usuń
  2. Nie przepadam za takimi kosmetykami, lubię albo żele - albo peelingi :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten i brzoskwiniowy - mają bardzo ładne zapachy, ale mogłyby być ciut gęstsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Truskawkowy żel o zapachu poziomek? To brzmi naprawdę intrygująco :D Ja mam bardzo delikatną skórę, więc lubię żele, które tylko delikatnie peelingują, ale tego akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miała kiedyś peeling z Yves Rocher, ale chyba to był morelowy. W ogóle mnie nie zachwycił i byłam przekonana, że nigdy więcej takiego peelingu z YR. Ale ten zapach, kurcze, kusi...

    Cieszę się niezmiernie, że u Ciebie już nieco lepiej. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ciekawy truskawkowy żel o zapachu poziomek :) Pachnieć musi ładnie :) A Lorien zdrówka dużo życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie taki produkt, ja lubię porządne zdarcie a nie trzy drobinki na krzyż i próbuj się peelingować ;)
    Dużo zdrowia dla kotki! Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie już na starcie zniechęciły - cena i praktyczne (a raczej niepraktyczne) działanie peelingujące ;) No i te szemrane interesy z zapachami :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten żel tylko malinowy ale jeszcze nie używałam :P
    Dużo zdrówka dla kotki!!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ten produkt, ze względu na zapach ;-) Faktycznie o zdzieraniu nie ma mowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam bardzo ciekawa recenzji, ale tak jak się spodziewałam działanie słabe. Miałam kiedyś z Yves peeling z pestek moreli i też go raczej słabo wspominam. Ale skoro zapach cudny, to przynajmniej żelem można się umyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z tej serii, ale chętnie bym coś kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wolę peelingi które zdzierają na maxa, takie żele mnie nie satysfakcjonują:D

    OdpowiedzUsuń
  14. A właśnie się nad nim zastanawiałam swego czasu, dobrze, że nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś zastanawiałam sie nad kupnem jego, ale w ręce trafil mi się inny i zapomniałam o tym . Pamiętam, że jego zapach mnie urzekł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa opinia.Będę miała na uwadze.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...