środa, 14 grudnia 2011

Na ratunek orlicowym włosom! - po 3. miesiącu...

Wczoraj minęły trzy miesiące od momentu, kiedy postanowiłam zacząć porządnie dbać o włosy. Tym razem nie jestem zbyt zadowolona ze zmian, jakie zaszły na mojej głowie w ciągu tego miesiąca.
Oto, jak wyglądają teraz moje włosy:
   

Długość z przodu - 35cm
A było:                                                                                                                       


Włosy urosły mi tylko o centymetr - choć nie wiem, na ile to wiarygodne, bo wcześniej mierzyła mi siostra, teraz postanowiłam robić to sama, na pasmie kontrolnym z przodu. Układają  mi się teraz jakoś dziwnie, widać, że są zdrowsze, ale trochę sprawiają wrażenie poczochranego siana. Mam nadzieję, że wizualnie wrócą do normy do czasu kolejnego raportu za miesiąc... ;)



W kwestii wypadania, uważam, że nie jest to już mój problem ;) Już w zeszłym miesiącu było dobrze, teraz się nie pogorszyło, ba, możliwe, że się poprawiło. Po umyciu włosów i ich rozczesaniu na szczotce znalazłam to:
   
A było:                                                                                                                       
  
 Wydaje mi się, że jest tu nawet poprawa, jednak może ona zależeć od jakichś "losowych" czynników, np. miesiąc temu mogłam rozczesywać bardziej mokre włosy - wtedy gubię więcej włosów. Tak czy siak, różnica nie jest wielka, a ja jestem bardzo usatysfakcjonowana z mojej kuracji przeciw wypadaniu włosów :) Pewnie trzeba będzie ją niedługo wznowić, ale na to już jestem przygotowana, psychicznie i kosmetycznie :)



  
  
Jedynym nowym produktem, który przybył do mojego arsenału jest płukanka octowa z malin z Yves Rocher. Naczytałam się o niej wiele zachwytów, sama zamierzałam kupić, ale ubiegł mnie MaMikołaj ;) i znalazłam tę płukankę w bucie ;) Sama na razie niewiele mogę o niej powiedzieć, bo użyłam jej dopiero 2 czy 3 razy, ale pachnie ślicznie, bardzo malinowo :)
Dostałam także jako gratis do innego zamówienie jedwab do włosów, ale średnio widzę dla niego zastosowanie w moim przypadku - myślicie, że powinnam go używać?


I na koniec jeszcze zdjęcie stanu włosów z bliska, może komuś coś ono powie więcej na temat mojej jakże bujnej czupryny ;)
   
   
Wybaczcie, że tym razem tak krótko, ale mam teraz naprawdę dużo na głowie i chodzę jak zombie - jestem wiecznie wyczerpana, niedospana, zmartwiona tym, co jeszcze muszę zrobić na wczoraj... Trzymajcie za mnie kciuki, zwłaszcza, że dziś czeka mnie też wizyta u dentysty, którego się panicznie boję... :(

15 komentarzy:

  1. widać że urosły:D a jedwab możesz używać na końce bo teraz masz taką długość że ocierają się o ramiona. To pomoze je zabezpieczyć. A jakby to byl jedwab za la biotici albo joanny to tym lepiej bo nie maja alkoholu i nie wysuszą tylko zabezpiecza;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny masz kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to L'Biotica :) Będę więc nakładać na końce, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lila, dzięki, choć to pozostałość po farbowaniu chyba, naturalne mam nieco jaśniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Twoimi włoskami nie jest tak źle! Nie masz powodu do niezadowolenia, poprostu rosnąć będą coraz gorzej Ci się układały jak robiłaś to dotychczas, musisz znaleźć nowy sposób na układanie ich, albo troszkę podciąć, żeby robiły to inaczej. Wiadomo, że będą się wywijać przy karku, ale jak jeszcze podrosną to ich ciężar na to nie pozwoli i już nie będą się puszyły przy szyji. To takie moje spostrzeżenie, powodzenia w pielęgnacji!:);pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam wizyty u dentysty :) Ale trzymam kciuki, żeby dla Ciebie nie było strasznie! Włosy masz już super! Nic, tylko dalej ciągnąć taką pielęgnacje, a będzie cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się Twój kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście, że powinnaś używać jedwabiu! :) Na same końcóweczki, to naprawdę pomaga zniwelować rozdwojone końcówki. Teraz będziesz na nie coraz bardziej narażona, ponieważ taka długość ociera się już o ramiona - teraz dodatkowo szalik i mogą zacząć się rozdwajać - uważaj na to, bo to naprawdę jest dużym problemem przy zapuszczaniu włosów, no i przy ich "naprawie" :)
    Przepraszam, jeśli uważasz, że moje rad są bez sensu - chciałam dobrze :)
    btw. zapraszam na mojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają znacznie lepiej tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ilusive, masz rację, dzięki :)
    Bella, wcale a wcale nie rozumiem, jak można lubić wizyty u dentysty, a co dopiero uwielbiać... Dla mnie to zawsze strrraszna trauma...
    Invierno Beauty, dziękuję ;)
    maurinko, rady absolutnie nie bez sensu, dziękuję za nie :)
    Lyna_Sama, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się blog:) Dużo się nauczyłam, szczególnie wiedza o olejowaniu włosów bardzo mi się przydała!:) Dzięki !:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Patka, bardzo mi miło, że blog okazał się przydatny ;) Zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać zdecydowana poprawę. Jest ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm, więcej, to może nie, ale mają większą objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  15. masz piekny kolor wlosow, naturalny?

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...