środa, 18 grudnia 2013

Coś do poczytania... #11

Zapytałam Was wczoraj na blogowym FaceBooku, o czym chcecie dziś poczytać, do wyboru dałam wpis o książkach, woskach, perfumach czy dodatkach - jestem mile zaskoczona, że zdecydowana większość z Was zagłosowała za książkami ;)
Wiem, że czytam lekką i dość uniwersalną literaturę, więc może uda mi się Was do jakiejś pozycji zachęcić lub zniechęcić ;) Zapraszam więc do czytania moich mini-recenzji pięciu ostatnio przeczytanych książek:
    
"Mr. Perfect" Linda Howard

"Jaine wprowadza się wreszcie do pierwszego własnego domu na przedmieściu Detroit. Ma nadzieję, że znajdzie tu ciszę i spokój. Z koleżankami, ot tak, dla zabawy, tworzy nie pozbawioną pikanterii listę cech mężczyzny idealnego, Mr Perfecta, jak go nazwały. Lista staje się sensacją dnia, zaczyna krążyć po poczcie elektronicznej, budzi zainteresowanie prasy i telewizji. I oto niewinny żart staje się sprawą śmiertelnie poważną, w całym złowieszczym znaczeniu tego słowa. Marzenia o mężczyźnie idealnym przeradzają się w koszmar..."

 Coraz bardziej przekonuję się, że Linda jest moją faworytką w kwestii tego rodzaju literatury. "Mr Perfect" to powieść typowa dla niej - kryminał z elementami romansu, ze śmiałymi scenami erotycznymi (opisanymi o niebo lepiej niż w popularnej serii o Grey'u ;)). Po raz kolejny zakończenie powieści kompletnie mnie zaskoczyło - autorka potrafi pokierować czytelnika tak, żeby myślał, co stanie się dalej, po czym podaje do jego wiadomości jakieś szokujące rozwiązanie, tak było i tym razem. Nikt nie zgadnie, kim jest tytułowy Mr Perfect ;)
 
  
"Szpieg i dama dworu" Anne Herries
 
"Anglia, XVI wiek. Przystojny sir Nicholas Grantly uchodzi na dworze Elżbiety I za lekkoducha i bawidamka. Jedynie królowa i bezpośredni zwierzchnik wiedzą, że jest to wygodny kamuflaż. Sir Nicholas pełni tajną misję: szpieguje wrogów Elżbiety I zarówno w Anglii, jak i na kontynencie. Oczywiście nie może tego wyjawić Catherine Moor, pięknej i mądrej dworce, która zdobyła jego serce. Obiecuje sobie, że już wkrótce podziękuje królowej za służbę i wtedy wyzna ukochanej swoje tajemnice. Kiedy wyrusza w ostatnią podróż, nie wie, że Catherine grozi śmiertelne niebezpieczeństwo..."
  
Spodziewałam się po tej powieści taniego romansidełka z oklepanymi frazesami, ale okazało się, że można ją wręcz uznać za powieść historyczną ;) OK, nie opiera się raczej na żadnych faktach, a jej fabuła nie dotyczy światowych problemów, ale czyta się dobrze - mamy tu królewskie intrygi, ciekawe postaci, choć mało szczegółowo opisane wg mnie. Jest też kilka rzeczy, które nieco rażą (choćby 8latka mówiąca językiem zdecydowanie nie "8letnim"), ale nie jest tego dużo. Jeśli ktoś lubi powieści osadzone w czasach elżbietańskiech itd., polecam jako lekką lekturę :) 
  
     
"Minaret" Leila Aboulela

"W swoim muzułmańskim hidżabie, ze spuszczonym wzrokiem, Najwa jest niewidzialna dla większości, szczególnie dla bogaczy, których domy sprząta. Dwadzieścia lat wcześniej. Najwa, studiująca na uniwersytecie w Chartotum, nie przypuszcza nawet, że pewnego dnia będzie zmuszona pracować jako służąca. Marzeniem młodej, wychowanej w wyższych sferach Sudanki było zamążpójście i założenie rodziny. Koniec beztroskich chwil Najwy przyszedł wraz z zamachem stanu, który zmusił ją i jej rodzinę na polityczne zesłanie do Londynu. Nie spełniły się jej marzenia o miłości, ale przebudzenie w nowej religii, islamie, przyniosło jej inny rodzaj ukojenia. W tym momencie, w jej życiu pojawia się Tamer, pełen życia, samotny brat jej pracodawczyni. Obydwoje znajdują wspólną więź w religii, i powoli, niezauważalnie, zakochują się w sobie…"
  
Spodziewałam się po tej książce kolejnej opowieści o złym traktowaniu muzułmanek, jednak okazało się zupełnie inaczej, można powiedzieć, że historia jest odwrotna. Poznajemy Najwę, gdy jako młoda dziewczyna mieszka z rodziną w Sudanie, ale nie należą oni do tradycjonalistów - Najwa nie nosi hidżabu, nie modli się, jest zafascynowana Wielką Brytanią. Nagle w jej życiu wszystko się zmienia, zmuszona jest to przewartościowania swoich priorytetów, wreszcie dociera do tego miejsca w życiu, kiedy wiara jest jej po prostu potrzebna. Przyznam, że ciekawie jest spojrzeć na Islam z tej perspektywy. Z kwestii technicznych - nie podobało mi się tasowanie czasowe w powieści - tzn. np. Rozdział 1 - 1989, Rozdział 2 - 2001, Rozdział 3 - 1990 itd. Poza tym przepiękna okładka też ma wadę - bohaterka w powieści jest ciemnoskóra ;)
  

"I nie było już nikogo" Agatha Christie

"Dziesięć osób, każda podejrzana o morderstwo, zostaje zaproszonych przez tajemniczego gospodarza do domu na wyspie. Gdy ginie druga osoba, goście szybko zdają sobie sprawę, że to, co początkowo uważali za nieszczęśliwy wypadek, jest robotą zabójcy. Postanawiają odkryć jego tożsamość, ale okazuje się, że nikt nie ma alibi. Odizolowani od społeczeństwa, niezdolni do opuszczenia miejsca pobytu, umierają jeden po drugim w sposób opisany w dziecięcej rymowance, która wywieszona jest w ich pokojach."
 
Na wstępie i bez bicia przyznam, że to moje pierwsze zetknięcie z Agatą Christie, ale na pewno nie ostatnie. "I nie było już nikogo" to powieść krótka, niesamowicie wciągająca i intrygująca. Czytelnik od początku do samego końca razem z bohaterami zastanawia się, kto z nich jest mordercą, gdy tymczasem zakończenie jest naprawdę zaskakujące. Ponadto chylę czoła przed warsztatem pani Agaty - nie można jej odmówić umiejętności pisania :) Wspomnę też, że krótkie rozdziały i podrozdziały ułatwiają płynne czytanie, jeśli nie ma się na to zbyt dużo czasu :)
 
  
 "Kochanek z zaświatów" Barbara Wood

"Młoda i piękna Amerykanka przybywa do Anglii, skąd wywodzi się jej rodzina, by odwiedzić chorego dziadka i mieszkających tu krewnych. Przestępując próg rodzinnego domu, przekracza granicę między teraźniejszością a przeszłością i powoli odkrywa prawdę o wielkiej rodzinnej tajemnicy, po której w pamięci żyjących pozostało tylko złe i niejasne wspomnienie. Przybywające z zaświatów duchy przodków wciągają zimną Amerykankę w sidła nieziemskich namiętności, uczą ją odczuwać strach, ból i miłość. Dziewczyna zaczyna też poszukiwać w starej Anglii rodzinnych korzeni."
 
"Kochanek z zaświatów"? Łot de hel? Oryginalny tytuł to "Yesterday's Child" i pasuje znaaacznie bardziej, za polski tytuł mam ochotę kogoś skrzywdzić. Ogólnie książka jest bardzo dobra, choć biorąc się za nią, myślałam, że to bardziej współczesna literatura, tymczasem została napisana w 1979 i da się to wyczuć, czytając. Ogólnie podoba mi się tematyka książek Barbary Wood, więc w najbliższym czasie planuję zabrać się za inny jej tytuł (oby lepiej przetłumaczony!). "Yesterday's Child" to powieść o kobiecie, która wraca z USA do Anglii, odkrywa swoje korzenie i próbuje rozwikłać rodzinne tajemnice. Mamy tu bardzo dobry przykład powieści ezoterycznej - bo określenie "fantastyki" mi tu zupełnie nie pasuje. Ogólnie mówiąc - jestem na tak :)
  
  
Czytałyście którąś z tych książek albo inne powieści tych autorek? :)
Mam dziś 'prawie wolne', więc chętnie podyskutuję na ich temat ;)

Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony LubimyCzytac.pl

26 komentarzy:

  1. Czuję, że Szpieg i dama dworu to będzie moja lektura świąteczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz :) Daj znać, jak się spodoba :)

      Usuń
  2. Czytałam Szpieg i Dama dworu, początkowo podchodziłam do niej z dystansem, bo obawiałam się banalnego romansidła. Okazało się wręcz odwrotnie i szybko połknęłam tą książkę :D

    Zachęciłaś mnie do "MInaret" Agaty Christi tez jeszcze nie czytałam ani jednej książki, ale mam zamiar nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w przypadku "Szpiega..." mamy taką samą historię ;)
      Idę dziś do biblioteki i myślę, że zgarnę przy okazji jakąś Agatkę ;)

      Usuń
  3. Czytałam "Kochanka z zaświatów" i "Mr. Perfect" obie mi się bardzo podobały. Inne książki tych autorek również warte są polecenia :)
    Ja również bardzo lubię taką miłą, lekką i przyjemną literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, no i zapomniałam - wszystkie kryminały Agathy Christie wręcz połykałam w szkole średniej. Wtedy te książki wychodziły co tydzień, miały ładną twardą oprawę, mam je wszystkie :)

      Usuń
    2. To faktycznie mamy podobne gusta :) Ja B. Wood odkryłam jakiś czas temu, ale nie miałam okazji przeczytać... Bardzo mnie zaintrygowała wtedy książką "Płomień duszy" - kupiłam dla Mamy, ale nie było kiedy przeczytać, więc cieszę się, że teraz miałam okazję dorwać inną jej książkę :)

      Usuń
    3. Ooo, to jakaś seria "kioskowa" była?

      Usuń
    4. Tak, wydawnictwa Hachette, bodajże za 19,90zł był jeden tom, co dwa tygodnie ;)

      Usuń
    5. Kupowałabym, gdyby były ładne wydania :)
      Bardzo podobają mi się te wydania z serii Klasyka Kryminału.

      Usuń
  4. "I nie było nikogo" - jeden z najlepszych kryminałów pani Christie. Polecam też "Morderstwo w Orient Expressie" tej autorki - nie odłożyłam książki dopóki nie skończyłam czytać :).

    Z ostatnio przeczytanych książek polecam Eve Edwards - "Alchemia miłości" i "Demony miłości", książki rozgrywają się w czasach Elżbiety I, takie trochę romansidła, ale zdecydowanie nie mdłe, bardzo optymistyczne i wciągające. Odrobinę ambitniejszą, bo obszerną, skomplikowaną i historyczną książką będzie "Legion" Elżbiety Cherezińskiej (akcja trwa przez II wojnę światową). Ogromnie mnie wciągnęła, inni blogerzy też pisali, że lepiej nie czytać w okresie, kiedy ma się wiele do zrobienia :). Bardzo polecam też Hannę Kowalewską i jej serię o Zawrociu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Eve Edwards też się przymierzam, bo bardzo lubię takie klimaty :)
      "Legionu" nawet nie sprawdzam - IIWŚ to najmniej lubiane przeze mnie realia w literaturze czy w filmie, omijam szerokim łukiem ;)
      A serię o Zawrociu bardzo lubi moja Mama i ja też pewnie w końcu po nią sięgnę ;)

      Usuń
  5. Zbytnio nie podobają mi się książki Agatha Christie, ale ta była wyjątkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ksiązki Agaty uwielbiam, ale tej jeszcze nie czytałam! zapowiada się ciekawie i z opisu przypomina mi film z Paurą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż to za film? Zaintrygowałaś mnie :)

      Usuń
  7. christie<3 uwielbiam ją, ale tego jeszcze nie czytałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam :)
      A jakie jej książki polecasz?

      Usuń
  8. Nie znam żadnej z tych książek, ale na pewno zapamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochanek z zawiatów oraz i nie było już nikogo mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać, jeśli przeczytasz :)

      Usuń
  10. Czytałam książkę "I nie było już nikogo" i bardzo mi się podobała.
    Mam jeszcxe kilka innych książek tej autorki i zamierzam się za nie zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  11. uch.. jak się cieszę, że na Twojej liście jest książka "I nie było już nikogo". Jak zaczęłam czytać to z przymusu, bo to lektura ale już po paru stronach przekonałam się, że będzie świetne. Pochłonęłam ją w dwa wieczory chyba. Jest to genialna książka. Najlepsze to ta panująca zagadka i pytanie: Kto zabija? I na sam koniec wszystko się wyjaśnia. Nie mogłam w to uwierzyć. Takie zaskoczenie. Genialnie jest napisana. Ostatnio też zetknęłam się z książką pt "Przyjdź i zgiń" tej samej autorki. Niestety nie zdążyłam do końca przeczytać :/
    http://borenium.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Orliś, czytaj koniecznie więcej Christie. Od siebie polecam "Morderstwo w Orient Expressie" i "Zabójstwo Rogera Ackroyda" - gwarantuję zaskoczenie na koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypożyczyłam z biblioteki "Morderstwo...", więc poczytam w czasie świąt :) Choć teraz się za inną książkę wzięłam.

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...