piątek, 11 lipca 2014

Dr Irena Eris ProVoke - Szminka Bright - 503 Barcelona Red

Korzystając z dnia wolnego naskrobałam dziś recenzję, do której zabierałam się już od dłuższego czasu... Otóż otrzymałam jakiś czas temu kilka produktów z nowej linii Dr Ireny Eris - Provoke. Większość z nich trafiła do mojej mamy bądź znajomych, bo nie były dla mnie odpowiednie (niebieskie cienie albo np. kredka do brwi dla blondynek), jednak zatrzymałam sobie między innymi szminkę, z którą wiązałam spore nadzieje. Kolor, który do mnie trafił to Barcelona Red z serii Bright, czyli lśniąca szminka z drobinkami. Pierwsze wrażenie zrobiła bardzo dobre, a jak poszło dalej? Poczytajcie...
  
   

Opis producenta:
Pomadka o lekkiej, kremowej konsystencji z zawartością subtelnych drobinek rozświetlających dla zapewnienia krystalicznego koloru oraz efektu błyszczących, mokrych ust. Dzięki pielęgnacyjnej formule usta zyskują natychmiastowe uczucie jedwabistej miękkości, komfortu i nawilżenia. Witamina E chroni je i przeciwdziała starzeniu. Kremowe, błyszczące wykończenie makijażu, lekkie krycie.

Gdzie i za ile:
w niektórych Rossmannach, online..., 59zł / 3,3g
 
   
Moja opinia:
Jak już wspomniałam, pierwsze wrażenie jest rewelacyjne. Szminka ukryta jest w kartoniku, a samo opakowanie jest bardzo eleganckie - srebrne, solidne, a do ciekawe - opatrzone magnesem, dzięki któremu szminka sama się domyka i raczej nie ma szans, żeby otworzyła się sama w torebce ;) Kolor również jest piękny - taki, jak wyobrażam sobie barcelońską czerwień - ciemny, soczysty, intensywny. Cóż, w opakowaniu. Szminka nie pachnie praktycznie w ogóle, w sztyfcie nie widać żadnych grudek.
 
 
Drugie wrażenie, po nałożeniu na usta, jest już gorsze. Okazuje się, jak widać na zdjęciach na samym dole notki, że na ustach kolor nie jest wcale intensywny. Powiedziałabym, że jest to czerwień dla osób, które boją się czerwonych szminek ;) Daje bardziej efekt czerwonego balsamu do ust, bo efekt faktycznie ładnie lśni, a szminka wcale nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że je chroni i lekko nawilża. Pod względem działania nie mam jej nic do zarzucenia, jednak niestety nie podoba mi się w ogóle efekt wizualny. Preferuję mocne, konkretne kolory, najlepiej matowe, a tu mamy półtransparentny połysk. No niebardzo... Wiadomo, komuś innemu może pasować właśnie taki efekt, ja jednak podziękuję ;)
   
  
Miałyście już okazję spróbować jakichś kosmetyków Provoke? Jakie są Wasze wrażenia? :)

28 komentarzy:

  1. Widziałam już kosmetyki z tej serii, ale drogie dziadostwo d;

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne opakowanie tej szminki i wygląda jak z wyższej półki. W jakich sklepach je sprzedają?

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodziewałabym się intensywniejszego koloru na ustach za taką cenę. O.o

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie bardziej przypomina jakiś balsam koloryzujący niż pomadkę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ustach wygląda jakbyś na pomadkę nałożyła folię transferową :) Taką, jak się nakłada na paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki półbłyszczyk? Całkiem ładny kolor, ale mnie te kolorowe eriski trochę powalają ceną...

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę za droga ta szminka jak na taki efekt...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi mogłaby pasować, boję się kryjącej czerwieni, więc takie coś chyba bym polubiła....A jak z trwałością?

    OdpowiedzUsuń
  9. w opakowaniu kolor wyglądał na o wiele ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezbyt korzystanie się prezentuje nawet na takich ładnych ustach :)
    Pani Eris chce aspirować do wyższej półki ale to nie to...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy tej pomadki, ale skoro jest dla osób, które nie lubią takiej czerwieni to być może to coś dla mnie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    www.megmyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja gustuję w bardziej matowych ;) ten odcień taki delikatny...

    OdpowiedzUsuń
  13. według mnie nazwa idealnie pasuje do tego koloru :) nie wiem dlaczego ale wydaje mi się że właśnie takie czerwienie nosiłyby hiszpanki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie na ustach już nie wygląda tak ładnie, ale cenowo to i tak nie moja bajka ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale mimo wszystko Twoje usta wyglądają w tym... czerwonym błysku bardzo, bardzo fajnie! Myślę, że to dobra czerwień do makijażu dziennego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mnie ta seria nie zachęca. Ta szminka na ustach wygląda dość słabo :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny chce któraś kod rabatowy do sklepu internetowego drogerii Natura, jeśli tak to macie? bonrabat.pl/rabat/kod-rabatowy-w-drogerii-natura-2

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie skuszę się na szminki z linii Provoke. Testowałam je w Rossmannie. Pomadki Bright zapewniają kolorową poświatę, z kolei matowe okropnie się rozmazują.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda bardziej jak błyszczyk, przepadam za bardziej kryjącymi i mniej błyszczącymi szminkami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawed ładny kolor ale chyba bym nie kupiła ;)
    Zapraszam również serdecznie na mój nowy blog o włosach i urodzie blog-blondyny.blogspot.com/ i bardzo przepraszam za reklame :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * http://blond-pielegnacja.blogspot.com/ hahah pomylilo mi sie :)

      Usuń
  22. Nie wygląda zbyt okazale za tą cenę. Miałam silniej napigmentowane błyszczyki. Odpada.

    OdpowiedzUsuń
  23. Po tym jak wygląda szminka nie możnaby się spodziewać tak słabego napigmentowania... szok. Ciekawe jak inne kolory, za taką cenę trochę rozczarowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tam jestem zadowolona. Kolor ok, intensywny. Jestem jasną blondi. Zbyt ciemne są dla mnie upiorne.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...