sobota, 9 lutego 2013

Kolorowe buziaki od Orlicy! :)

Zachciało mi się makijażowych eksperymentów... :D
Zakochałam się ostatnio w efekcie, jaki Trustmyself wyczarowała na ustach (klik). Postanowiłam wczoraj z nudów spróbować po swojemu ;)
Jak zwykle wyglądają moje makijażowe eksperymenty wiecie - nie zostałam do nich stworzona :P Ale muszę przyznać, że maziając usta intensywnymi kolorami jak wczoraj całkiem nieźle się bawiłam (a jeszcze lepiej, jak później goniłam po mieszkaniu 6-letniego brata, udając, że chcę go pocałować :D).

Zrobiłam dwie próby - mniej i bardziej udaną.
Najpierw może pokażę tę bardziej udaną, czyli próbę nr 2, jak łatwo się domyślić :)
  
  
Użyłam tutaj wazeliny i dwóch sypkich cieni, które kiedyś, dawno temu, kupiłam jako odsypki pigmentów MACa ;) Było się młodym i naiwnym, nie znało się Wizażu :P Wg Trust taki makijaż ust powinno się wykończyć błyszczykiem bezbarwnym, ale raz, że takowego nie posiadam, dwa, że taki półmat nawet bardziej mi pasuje, a trzy, że pewnie bym rozmazała wszystko :P Wiadomo, że nie jest to makijaż, w którym wyszłabym z domu, ale poszaleć w domowym zaciszu nie zaszkodzi ;)
  
I druga (a właściwie pierwsza) wersja:
  
   
Ta wersja jest mniej udana pod względem tych "pęknięć", ale strasznie mi się podoba nawet na co dzień. Połączenie czerwieni i złota to klasyka dla mojego jesiennego typu urody :) Użyłam tutaj jednej z moich ulubionych szminek, Avon Ultra Color Rich - Buttered Rum, a na nią nałożyłam sypki cień Inglota, nie pamiętam numerka, starł się.Te dwa kolory średnio ze sobą kontrastują i słabo widać powstałe prążki, ale to właśnie czyni z tego makijażu ciekawą alternatywę na co dzień :)

Obie wersje nie są idealne, ale już wiem, co źle robiłam - żeby te prążki były wyraźniejsze powinnam po zwinięciu ust w dzióbek cień sypki nakładać palcem, a nie pędzelkiem, jak robiłam to w tych przypadkach. Pędzelek dostawał się do tych "szczelin" i zostawiał tam cień, a chodzi o to, żeby właśnie tego nie robił.

Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła pochwalić się Wam nowymi lepszymi wersjami takich makijaży, bo spodobała mi się ta zabawa ;) Będę testować różne opcje ;)
  
Która wersja bardziej Wam się podoba? A może obie do Was nie trafiają? ;)
Lubicie czasem w podobny sposób udziwnić makijaż? :)

68 komentarzy:

  1. druga wersja jest super, idealna na karnawał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam karnawał, na egzamin mogłabym w niej iść :P

      Usuń
    2. zależy co studiujesz ;) zielony ze złotem jest bajeczny!

      Usuń
    3. Też prawda :D U mnie nie byłoby problemów, gdybym tak poszła, ale np. na prawie pewnie by już mogli krzywo patrzeć ;)

      Usuń
  2. Dla mnie pierwsza jest superowa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. obie bardzo fajnie wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie wersje mi się podobają :) Też muszę poeksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej zabawy, koniecznie się pochwal, co wymaziałaś :D

      Usuń
  5. "kiedyś, dawno temu, kupiłam jako odsypki pigmentów MACa ;) Było się młodym i naiwnym, nie znało się Wizażu :P"

    haha to mnie rozbawiło, tez tak mysle o swoich dawnych zakupach ;D a usta fajne, niczym arabian make-up :O podoba mi się też ombre sleekowymi farbkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak teraz myślę, że znałam wtedy wizaż, ale najwyraźniej nie wpadłam na to, żeby się go poradzić :P

      Usuń
  6. Obie wersje podobają mi się:) Nie wiem, która bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na impreze- super efekt, jestem pewna, że nikt tego nie pobije :D i pierwsza próba i druga równie mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ! Wgl co Ty robisz, że masz tak piekne białe zęby?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkryłam funkcję wybielania zębów w PicMonkey :P

      Usuń
    2. A już myślałam, że podasz mi magiczną recepte na piękne białe zęby :D

      Usuń
  9. O jacie! Wersja złoto-brązowa jest naprawdę ładna ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. obie wersje są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj nie, mi to w ogóle nie podpasowało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie wszystko musi się wszystkim podobać ;)

      Usuń
  12. wygląda fajnie, tak elficko, chociaż druga wersja bardziej mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie elfie miały być, ale nie sądziłam, że ktoś skojarzy :)

      Usuń
  13. O, są i zdjęcia :) Moje zdanie znasz, czekam na kolejne wariacje na temat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten pierwszy kojarzy mi się z halloween :) idealne usta na jakąś imprezę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo niestety, bo taki makijaż jest dość nietrwały :(

      Usuń
  15. Ten zielony jest przepiękny! Naprawdę! Drugi też bardzo ładny ale do mnie najbardziej "przemówił" ten pierwszy :D I szczerze mówiąc bardziej podoba mi się Twój efekt czyli bez bezbarwnego błyszczyka ;). Zrobisz do tego tutorial :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Tutorialu chyba nie będę robić, bo Trust już to zrobiła, a to jej patent ;)
      http://trustmyself-make-up.blogspot.com/2013/02/diy-rainbow-lips.html

      Usuń
  16. Ta wersja górna jest świetna! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwsza wersja genialna :D za to druga świetna do oryginalnych stylizacji zdjęciowych, wśród kolorowych liści i z wiatrem we włosach <3 do jesieni niedaleko, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w makijażu zawsze mam jesień :D
      W ogóle przeczytałam "z wiadrem" i coś mi nie pasowało :P

      Usuń
    2. z wiadrem we włosach? :> :D wesoło by było :D

      Usuń
    3. Chyba jednak nie chcę sprawdzać :D Choć taka sesja z wiadrem mogłaby być całkiem oryginalna! :D

      Usuń
  18. Wyszło Ci :) Obie wersje bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem wyjdzie lepiej :)

      Usuń
  19. wersja złoto zielona jest super ;) fajne zajęcie na nudę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardziej podoba mi się z czerwienią :) Też muszę się tak pobawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pochwal się potem efektem :D

      Usuń
  21. Wersja czerwień+złoto bardziej przypadła mi do gustu. Wygląda wręcz profesjonalnie, myślę, że to genialny patent na ożywienie delikatnego imprezowego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej czerwieni samej w sobie delikatnym makijażem bym nie nazwała :D

      Usuń
  22. Wersja druga ;) Ale wolałabym by pomadka byłą bardziej czerwona, taka ognisto czerwona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę właśnie takie ciemniejsze, mocniejsze :)
      Może następnym razem jako bazowy dam Sleek - OMG :P To dopiero będzie ogień :D

      Usuń
  23. druga wersja idealna jak dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Do gustu bardziej przypadła mi wersja z czerwienią i złotem. Zieleń na tej części twarzy niezbyt do mnie przemawia;) Moim zdaniem pierwsza próbka Twojej twórczości jest niezwykle udana i tak, jak wspomniałaś, nadaje się na dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała sprawdzić, jak cień się będzie trzymał na szmince w ciągu dnia :)

      Usuń
  25. Czerwono-złota wersja idealna na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w makijażu zawsze jest jesień ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...