czwartek, 14 listopada 2013

Coś do poczytania... #10

Jak na ironię, choć wolnego czasu teraz praktycznie nie mam, udaje mi się znaleźć czas na czytanie, głównie w przerwach między zajęciami - do domu i tak nie opłaca mi się wracać, więc znajduję jakieś przytulne miejsce na wydziale i zaszywam się na dwie godzinki, do kolejnych ćwiczeń czy wykładów ;) Przeczytałam ostatnio trochę, więc chętnie podzielę się moimi wrażeniami z pięciu lektur.
  
"Zauroczenie" Margit Sandemo
   
"Silje, córka Arngrima, miała zaledwie 17 lat, gdy zaraza w 1581 roku zabrała wszystkich jej bliskich. Wygłodniała, zziębnięta, z dwójką osieroconych, przygarniętych dzieci, podążała ku miejscu za miastem, gdzie palono zwłoki zmarłych; tak bardzo pragnęła rozgrzać się przy ognisku. W tej dramatycznej chwili zaopiekował się nią tajemniczy mężczyzna - człowiek z rodu Ludzi Lodu..."
   
Po raz kolejny wracam do tej serii - kocham "Sagę o Ludziach Lodu" za całą tą skandynawską magię i niesamowitą mroźną atmosferę! Pierwszy tom czytam już po raz enty, tym razem jednak mam ambicję skończyć wreszcie całą serię ;) Ich niewątpliwą zaletą jest to, że bez większych problemów można przeczytać tom w jeden wieczór.
W pierwszym tomie poznajemy Silje i Tengela, którzy nadają początek rodowi, którego dotyczy cała seria. Choć później postaci pojawi się mnóstwo, ta para zawsze budzi sentymenty :)
Myślę, że SoLL można polecić każdej kobiecie w każdym wieku, ba, zapewne spodobałaby się i wielu mężczyznom :)
 
  
"Chłopcy" Jakub Ćwiek
 
"Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.
Jakub Ćwiek powraca z nową wystrzałową historią! Przekonajcie się, co wyjdzie z połączenia ciężkiego klimatu rodem z popularnego serialu Sons of Anarchy z bajkowymi postaciami klasycznej powieści Jamesa M. Barriego Piotruś Pan. Ilustracje do książki wykonał Robert Adler."
   
Od kiedy tylko usłyszałam o tej książce, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Raz, że uwielbiam Ćwieka, a dwa, że idea przerobienia Zagubionych Chłopców na motocyklowy gang mnie zachwyciła. Dłuuugo polowałam na tę książkę i kiedy wreszcie ją dorwałam... delektowałam się nią blisko dwa tygodnie. Spodziewałam się powieści, dostałam zbiór opowiadań, ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie. "Chłopcy" to lektura bawiąca do łez, wciągająca, momentami smutna. Czytelnik wiele sobie dopowiada, bo sporo tu wątków, które same w sobie mogłyby być powieściami. Po przeczytaniu nabrałam wielkiej ochoty, żeby przeczytać "oryginalnego" "Piotrusia Pana", czyli wersję Barriego - aż wstyd, że do tej pory tego nie zrobiłam...
"Chłopców" polecam całym sercem i czekam na więcej!
  
  
"Ósma ofiara" Andreas Franz

"Nieznajomy wysyła frankfurckiej policji kryminalnej mroczne cytaty z
Biblii. Niesmaczny żart? Chyba nie. Odrażające morderstwo, które bada
komisarz Julia Durant, może mieć związek ze słowami szaleńca. I z
kolejnymi zabójstwami, zawsze według tego samego schematu: wszystkie
ofiary są nagie, a na ich czołach widnieje krwawa liczba 666. Tropiąc
przestępcę, policja wpada w coraz głębsze bagno zorganizowanej
przestępczości i korupcji. Seks i zbrodnia w ciemnych uliczkach
Frankfurtu – intensywny, niepokojący kryminał bestsellerowego autora."
  
To jedna z nielicznych powieści, gdzie kibicuje się mordercy, bo okazuje się, że wbrew pozorom to nie on jest czarnym charakterem... Czytało się dobrze, choć słownictwa nie nazwałabym bogatym - nie wiem, czy to kwestia oryginału czy tłumaczenia. Powieść raczej nie trzymała w napięciu, ale też nie do końca o to w niej chodziło. Muszę też przyznać, że zakończenie i tożsamość mordercy była zaskakująca. Więcej nie zdradzę, jak ktoś ma ochotę przeczytać - śmiało. Ja nie polecam, nie odradzam ;)
    
     
"Grecka willa" Judith Gould

"Tracey Sullivan ma wszystko, o czym może marzyć dziewczyna. Młodość, urodę, talent pisarski, interesującą pracę w stacji telewizyjnej, czułego ojca, oddaną przyjaciółkę i wspaniałego narzeczonego, przystojnego Briana Rutherforda Biggsa III, dziedzica jednej z największych fortun w Miami, mężczyznę, o którego względy ubiega się wiele kobiet, a który wybrał właśnie ją. Jeden tragiczny incydent drogowy pozbawia ją tego, co w jej życiu było najcenniejsze. Tracey traci niemal wszystko. Jako jedyny spadek pozostaje jej stary, wypełniony dokumentami kufer, który okazuje się prawdziwą puszką Pandory. Podejmując wyzwanie rzucone przez los, Tracey wyrusza do Grecji. Celem jej podróży jest wyrastająca z Morza Egejskiego wyspa Santoryn. Ale luksusowa posiadłość nowej pracodawczyni, ekscentrycznej gwiazdy filmowej, Uranii Vickers, także skrywa mroczną tajemnicę, a upiory przeszłości czają się również wśród oślepiająco białych zabudowań gwarnych, greckich uliczek."
  
Bardzo dziwna powieść, może dlatego, że nie jestem do takich przyzwyczajona. Na początku zaskakują nas niesamowite zbiegi okoliczności, które przytrafiają się bohaterce - istne science fiction. Zakończenie również jest zaskakujące, ale książka ogólnie się dłuży. Nie ma tu zbyt dużo akcji, a opisy są raczej nużące. Ba, nawet opisy pięknych greckich krajobrazów nie są zbyt obrazowo napisane, nie działają na wyobraźnię. Powiedziałabym, że książka przeciętna ;)  
  
  
"Śmierć za dnia" Kathy Reichs
 
"W przejmującym chłodzie montrealskiej zimy Tempe Brennan odkopuje pochowane ponad sto lat wcześniej zwłoki. Nie to jednak pochłania bez reszty jej uwagę, lecz seria współczesnych morderstw i zaginięć. Tylko ona jest w stanie połączyć pozornie niezwiązane ze sobą szokujące wydarzenia. Na miejscu zbrodni, w kostnicy i w laboratorium Tempe zgłębia tajemnicę śmiertelnego pożaru w Quebec, przyprawiających o dreszcz wydarzeń w Południowej Karolinie i bierze udział w mrożącej krew w żyłach ostatecznej rozgrywce w Montrealu, która okazuje się sprawdzianem jej umiejętności zawodowych i woli przetrwania."

Dawno nie czytałam kryminału, gdzie było tak wiele pozornie niepowiązanych ze sobą zbrodni, które ostatecznie okazywały się tworzyć logiczną całość. Przyznam, że próby złożenia tego do kupy zajęły mi całą powieść, a zakończenie i tak było nieco inne, niż moje kombinowanie. Czyta się tę powieść naprawdę dobrze, ale ostrzegam tak jak przy pierwszym tomie - jeśli ktoś spodziewa się tu Tempe rodem z serialu "Kości", niech przestanie. Jedyne, co łączy te dwie serie to imię, nazwisko i zawód głównej bohaterki, poza tym - absolutnie nic.
 
 
Czytałyście którąś z tych książek albo może zachęciłam Was właśnie do lektury? :) 
 
Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony LubimyCzytac.pl

22 komentarze:

  1. Co do "Chłopców": nie wiem czy wiesz, ale niedawno została wydana druga część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem i już się na nią czaję :D

      Usuń
  2. nie znam żadnej, jednak nie jestem pewna, czy to do końca mój gust ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każda z nas lubi co innego, ja np. preferuję lekką literaturę, jak powyższa ;)

      Usuń
  3. 'Śmierć za dnia' zapewne coś dla mnie :) Ja sięgam w zasadzie tylko po kryminały, horrory i thrillery. Kryminały przodują, bo jeśli o książki chodzi, czyta mi się je najlepiej, natomiast w filmotece górują horrory, zapewne przez efekty i dziek, który moim zdaniem buduje cały mroczny i niepokojący nastój ;)
    Teraz trochę stoję z tomami, ale pewnie niedługo ruszę, jak będzie trochę wolnego od zajęć; ferie i te sprawy. A mam kilka nie śmiganych pozycji na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam całą serię Kathy Reichs - to około 10 tomów, choć sama czytałam dwa albo trzy ;)

      Usuń
    2. Pomyślę o zakupie, jak przeczytam zapas książek :D Ciągle pracuję nad powiększeniem własnej biblioteki, więc kolejne egzemplarze mile widziane.

      Usuń
    3. Gdybyś chciała, mam te książki w formie e-booków :) Jakby co, napisz do mnie na maila.

      Usuń
  4. Hahaha, ja też wiele razy obiecywałam sobie, że jak już się zabieram za pierwszy tom, później dalej czytam i dalej, aż coś mnie odrywa od Sagi o Ludziach Lodu i nie "doczytuję" do końca. A mam w domu wszystkie 47 tomów! (Chyba tyle jest?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie doczytałam do końca Sagi ;) Tym razem przeczytałam tylko trzy tomy...

      Usuń
  5. Ja SoLL całą przeczytałam w maturalnej klasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak przygotowania do matury ^^

      Usuń
  6. Nie znam żadnej pozycji:) Ostatnio czytałam starą dobrą potęgę podświadomości:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnej z tych książek nie czytałam, nie mam ostatnio na to czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, jak ja znajdę chwilę na czytanie to Ty też ;)

      Usuń
  8. Ostatnia książka "śmierć za dnia" zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, ona funkcjonuje też pod tytułem "Dzień Śmierci" ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam Kathy Reichs, ale wolę "Diabelskie Kości" jeśli jeszcze nie czytałaś polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, staram się czytać chronologicznie, choć chronologia to pojęcie względne przy tej serii :P

      Usuń
  10. Nie znam żadnej z tych książek, ale fajnie by było przeczytać coś nowego :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam żadnej z zaprezentowanych tutaj książek. Ostatnio sama nie mam czytać, choć parę pozycji na półce na mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...