środa, 20 czerwca 2012

Beauty Formulas - Złuszczający peeling do twarzy Morela

Lato to nie tylko okres, kiedy wyjątkowo dbamy o figurę. W moim przypadku jest to też czas wzmożonego peelingowania twarzy, bo wyjątkowo szybko łuszczy mi się skóra na nosie. Szukałam więc peelingu delikatnego, ale skutecznego. Cóż, znalazłam :)
 
  
Opis producenta:
    
Gdzie i za ile: np. na BioGaleria.pl - drogeria internetowa, ok. 10zł / 150ml
 
Skład:
  
Moja opinia:
Peeling zamknięty jest w plastikowej tubie stawianej na zamknięciu, dzięki czemu produkt spływa w dół i nie ma problemu z jego wydobyciem. Tuba jest ładna, matowa, dobrze prezentuje się na półce, a pod światło możemy zobaczyć, ile peelingu jeszcze zostało. Otwiera się ją "zatrzaskiem" - trudno to zrobić z mokrymi rękoma, więc ja przed samym użyciem otwieram tubę i kładę ją na półeczce. Sam peeling jest gęsty, więc przez tą chwilę nie spłynie z dna tuby. Ma kremową konsystencję, jest biały z brązowymi nieregularnymi drobinkami, które są ponoć zmielonymi pestkami moreli ;)
 
 
Peeling wydaje się być dziwnie "śliski" - ale nie jest tłusty. Łatwo rozprowadza się po twarzy, jest więc wydajny. Drobinek nie ma za dużo, to akurat dla mnie spora wada, ale nie jest pod tym względem tragicznie - da się nim wypeelingować twarz. Nie jest to typowy zdzierak, ale nadaje się idealnie właśnie na lato, kiedy potrzebujemy peelingu częściej niż przepisowe 1-2 razy w tygodniu - jest tak łagodny, że na pewno nam nie zaszkodzi. Peeling skutecznie ściera martwy naskórek i zostawia skórę bardzo gładką i nieco nawilżoną.
O ile preferuję mocniejsze zdzieraki, o tyle ten jest świetny właśnie na lato. Poza tym muszę przyznać, że ma bardzo ładny delikatny zapach - chyba nie skojarzyłabym go z morelą, ale z jakimiś owocami na pewno ;)
 
 
A jakich peelingów Wy używacie najchętniej? :)

39 komentarzy:

  1. Ile tych morelowych peelingów jest na rynku :D. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystkie chyba "inspirowane" słynnym St. Ives ;)

      Usuń
  2. Właśnie wróciłam z egzaminu:)Radość niepojęta;)

    Ja mam Deep Cleansing Scrub z Oriflame:) zdziera nawet nawet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam już dziś ostatni chyba :)

      Usuń
    2. ja już ostatni:)Chwała Bogu:)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że ja też :P

      Usuń
  3. ziaja pro - z tych mocnych i mocniejszych :) duży, tani i świetnie działa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś chorowałam strasznie na te z Ziai, ale nie wpadły w moje łapki i szał mi minął :P

      Usuń
  4. Uwielbiam peelingi morelowe! Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie produkują już mojego ukochanego peelingu z St. Ives :(((

    Ten co opisujesz wydaje się mieć jakieś znamiona peelingu z St. Ives, ale to już nie to samo. Inna formuła, inna konsystencja, inne działanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling z St. Ives produkują, tylko firma wycofała się z Polski :)

      Usuń
    2. No właśnie, właśnie... Napaliłam się na St.Ives jak już nie było go u nas w sprzedaży, więc chciałam wypróbować inną morelkę :)

      Usuń
    3. Mnie też wzięło na St. Ives, jak go zabrakło :D. Ale postawiłam na morelową Sorayę :)

      Usuń
    4. "Śpieszmy się kupować kosmetyki, tak szybko je wycofują..."
      [']['][']

      Usuń
    5. Aż się wzruszyłam...;)

      Usuń
  6. z opisu bardzo podobny do st.ives :)

    Bella: bo najlepsze kosmetyki wycofują....głupki :P powinni słuchać klientek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaaa, Ives Rocher też wycofał już kilka razy świetne kosmetyki :<

      Usuń
  7. mam ten peeling za funciaka go kupiłam w poundland w uk :P jest całkiem w porządku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że ta marka jest tak tania w UK :)

      Usuń
  8. skład byłby niezły, gdyby nie ten obrzydliwy glikol propylenowy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda ciekawie, lubię lekkie zdzieraki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja je polubię tak na co dzień ^^

      Usuń
  10. Muszę się w niego zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jazda do sklepu albo na BioGalerię ;)

      Usuń
    2. Coś mi sie zdaje, że jest w mojej naturze :)

      Usuń
    3. Bardzo prawdopodobne, choć ja ich stacjonarnie chyba nie widziałam.

      Usuń
  11. ja uwielbiam morelowy z Sorayi, moj nr jeden :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się musiała przyjrzeć i jemu ;)

      Usuń
  12. mi odpowiadają tylko porządne zdzieraki, bo inaczej czuje się "zapchana". Odkryłam, że AVON ma fajny peeling brzoskwiniowy :) Super zdzierak i ten zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, który to brzoskwiniowy?
      Ja z Avonu wielbiłam taki miętowy jeszcze ze starej linii Clearskin - teraz ponoć nadal jest, ale nie jestem pewna pod jaką nazwą :P

      Usuń
    2. Peeling brzoskwiniowy z serii Naturals.

      Usuń
    3. O, no proszę, zawsze bałam się "twarzowych" Naturalsów z moją problematyczną cerą. :D

      Usuń
  13. Chyba jednak wolę większe ździeraki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie ten kosmetyk to bubel.
    Totalnie mnie zawiódł i nie jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...