piątek, 9 listopada 2012

Orly - Lakiery do paznokci - You're Blushing + Prelude to a Kiss

Odespałam już wczorajszy wyjazd, więc napiszę Wam parę słów o... nie, nie o wyjeździe, ale o dwóch lakierach do paznokci od Orly - jednej z dwóch moich ukochanych marek :) Przyszła jesień, a ja z moim opóźnionym zapłonem wzięłam się za pastele ;)
   
  
Lakiery Orly uwielbiam za ich buteleczki, duuuże (18ml) i ładne, z bardzo wygodnymi zakrętkami, którym niestraszne śliskie dłonie ;) Pędzelki też lubię - nie są co prawda szerokie i spłaszczone, ale pozwalają na dokładną aplikację lakieru. Tyle, jeśli chodzi o opakowanie, a recenzja dotyczy przecież lakierów ;) Cenię sobie ich trwałość - te kremowe (czyli bez drobinek ;)) trzymają się u mnie ok. 4 dni - to długo, jak na moje miękkie paznokcie, wierzcie mi... Poza tym mają baaardzo szeroką gamę pięknych kolorów, zawierającą także mojego ulubieńca wszech czasów, czyli odcień Pure Porcelain <3

Kilka szczegółów technicznych:
  
   
A teraz może napiszę parę słów o tych dzisiejszych odcieniach :)
  
  
You're Blushing to baaardzo nietypowy kolor. Trochę fioletowy, trochę szary, momentami nawet beżowy czy różowy. I to nadal krem, który nie ma żadnych drobinek ani formuły zmieniającej kolor - magia po prostu ;) Jest to nadal jednak dość chłodny kolor i obawiam się, że średnio pasuje do mojej karnacji, chociaż odcień mi się strasznie podoba. Wyglądam w nim dość trupio :( Lakier kryje idealnie już przy dwóch warstwach, dając niesamowicie gładki i lśniący efekt - tak tak, na zdjęciu powyżej nie mam żadnego topa! Na moich nierównych paznokciach taki efekt to wręcz cud ;) 
  
  
Prelude to a Kiss to brzoskwiniowa siostrzyczka dziwnego fioletu. Właściwie nie wiem, czy mogłabym ten kolor określić inaczej - to pomarańczowo-różowe coś to zdecydowanie brzoskwinia ;) W dodatku całkiem ładna, choć nie byłam przekonana do takich odcieni, a czułam się w niej bardzo dobrze :) O niebo lepiej wygląda na mnie taki ciepły kolor. Ten również kryje przy dwóch warstwach, choć niestety nie daje takiego pięknego gładkiego efektu jak brat. Może dawałam nieco cieńsze warstwy, ale tafli wody i tak bym nie osiągnęła bez topa. 
  
I co, który z tych kolorów bardziej Wam się podoba? Macie jakieś Orliki? :D

117 komentarzy:

  1. Obydwa kolory śliczne! Dziś przyszedł do mnie Orly Rage :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj pierwszy śliczny lubię takie kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, tylko szkoda, że tak dziwnie na mnie wygląda :<

      Usuń
  3. You're Blushing jest cudny! Taki czysty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na dłoniach bardzo lekko, a palce wyglądają na czyste :D

      Usuń
    2. Raz w tygodniu je myję, to pewnie dlatego.

      Usuń
    3. Orlico, ty brudasie :D!

      Usuń
    4. *rumieni się* Dzięki! :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Widzę, że jesteście dość jednogłośne :D

      Usuń
    2. Niedobra ja... :P
      Gdzie kupiłaś?

      Usuń
  5. Śliczne lakiery, a paznokcie jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wierz mi, nie marzysz o takich... Są miękkie, rozdwojone, łamią się, mają podłużne bruzdy... :<

      Usuń
    2. Ale pomalowane na zdjęciu wyglądają pięknie :)

      Usuń
  6. Orlików nie mam niestety :( Ale jeden i drugi jest całkiem przyjemny ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zainwestować choć w jednego :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. P.s. Zaprosiłam Cię do znajomych na portalu "LubimyCzytać.pl" :)
      Mój nick to Kofi :)

      Usuń
    2. Dzięki, zaakceptowałam.

      Usuń
  8. Nie miałam nigdy lakierów tej marki, ale kolory są tak cudowne, że chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne kolorki, tylko ceny są jak na lakiery dość spore...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? 18ml starczy na dłuuugo, więc myślę, że jak najbardziej warto kupić jakiś kolor, który na pewno nam się nie znudzi, jak mnie na przykład ta Pure Porcelain :)

      Usuń
    2. no ja mam właśnie ten problem, że mi raczej szybko się nudzą i wolę małe pojemności orz niskie ceny bo i tak zaschnie zanim wykorzystam :P

      Usuń
    3. no naprawdę - pomaluję 3-4 razy i już mi się nie podoba :P :P

      Usuń
    4. Ja z większością też tak mam, ale jednak jest kilka, których nigdy nie opuszczę :P

      Usuń
  10. Szaraczek piękny :)
    Nigdy nie kupuję tych droższych lakierów, raczej sięgam po półkę essence/golden rose, ale mam zamiar poprosić o kilka 'lepisiejszych' Świętego Mikołaja ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a jakie marki ma Ci Mikołaj przywieźć? :D Z tych droższych, ale nie najdroższych uwielbiam właśnie Orly i China Glaze.

      Usuń
  11. Te pierwszy podoba mi sie bardziej.Perlude to a Kiss ,tez jest piekny,ale za bardzo podkresla nierownosci plytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podkreśla, on ich po prostu nie kryje, ale prawie żaden lakier tego nie umie w moim przypadku. Te bruzdy mam niestety głębokie...

      Usuń
  12. You're Blushing mam na mojej WL ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten brzoskwiniowy kolor jest śliczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli jednak ktoś jest za drugim :D

      Usuń
  14. Obydwa kolory wpadają mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oko nie polecam, mogą szczypać ;)

      Usuń
  15. Ten pierwszy przepiękny, taki chce! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oba kolory świetne, nie wiem, który lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje kolory! Uwielbiam takie delikatne i stonowane, przepiękne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też moje, a jeszcze niedawno w ogóle bym na nie nie spojrzała... ;)

      Usuń
  18. Pewnie wyjdę na ignorantkę i tępą dzidę ale ponoć lepiej pytać niż żyć w niewiedzy;) Gdzie można dostać lakiery Orly? Wieeeele o nich słyszałam ale w sumie jakoś nigdy nie zakodowałam informacji gdzie można je kupić i w jakiej cenie. Wiem, słynny portal aukcyjny;) Ale jakieś inne bardziej stacjonarne miejsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie stacjonarnie ich nigdzie nie widziałam :P Kosztują ok. 35zł ;)

      Usuń
  19. szary bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rań go, on jest bardziej fioletowy :P

      Usuń
  20. Oba mi się bardzo podobają ale stawiam na odcień nr.1 :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się marzy pure porcelain :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest idealny! Mam go właśnie na paznokciach, dodaje mi pewności siebie ;)

      Usuń
  22. oba kolory ładne, choć ten fioletowawy szaraczek urzekł mnie bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. You're blushing przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko się tak nie gryzł z moim kolorem -.-

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy jest przepiękny!

    Gdzie kupujesz swoje Orly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część dostaję do recenzji, a część kupuję na eBay'u :)

      Usuń
  26. Prelude to a Kiss boski<3 zakochałam się:) Ale ten pierwszy tez niczego sobie ale pewnie wyglądałabym z nim na paznokciach jak truposzczak;D

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę kupić! śliczny jest ten kolor You're blushing :)
    masz śliczny kształt paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) I tak nie mogę ich zapuścić bardziej niż jak na zdjęciu z You're Blushing ;)

      Usuń
  28. Oba mi się podobają:D i mam jeeee, na tobie mi się bardziej podoba fiolet;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, skąd masz? :) Ja mam jeszcze miętę z tej kolekcji, Jealous much? :D

      Usuń
  29. pierwszy jest ładny:)
    ii widziałam zdjęcie i zazdraszczam ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze żadnego orly nie mam- tak jakoś wyszło, nawet nie wiem gdzie one są dostępne stacjonarnie (i czy w ogóle są)

    A ten 2 lakier z koloru podobny do wycofanego essence- makes me weak.
    Podoba mi się, ten pierwszy to nie mój typ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy ich stacjonarnie nie widziałam :<
      A ten pierwszy jest mocno specyficzny po prostu ;)

      Usuń
  31. Bardziej mi się podoba wygląd pierwszego, przez to, że tak ładnie się błyszczy, ale jeśli chodzi o kolor to zdecydowanie brzoskwinka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Prelude to a Kiss + jakiś top i mamy manicure dla Ciebie ;)

      Usuń
  32. Piękne kolorki - obydwa chętnie bym przygarnęła do swojej kosmetyczki :)

    A ja mam pytanie :P Miałaś może jakieś lakiery z Hean? Bo zastanawiam się nad nimi i poszukuję opinii o nich ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, akurat lakierów nie miałam ;)

      Usuń
  33. Zostałaś zaproszona do TAGu: LIEBSTER BLOG. Zapraszam do zabawy i po więcej szczegółów do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. fajne te pastele, ale widać nierówności płytki czego nie lubię :< Zdecydowanie na paznokciu wygląda inaczej, niż w butelce. Ale szaraczka bym brała, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko weź pod uwagę, że te moje nierówności są ekstremalne i mało który lakier je kryje ;)

      Usuń
  35. Ten fiolet mnie urzekł, nie widziałam jeszcze takiego koloru lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się chyba nie spotkałam z takim, więc tym bardziej mi się podoba ;)

      Usuń
  36. Oba kolorki cudne. Ja Orly mam ze 3 sztuki może.. Fajne lakiery, ale to Chinki są moimi ulubionymi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też Chinki były numerem jeden, ale teraz Orlisie stopniowo je detronizują :D

      Usuń
  37. Prelude cudownie podkreślił odcień Twojej skóry.
    Posiadam też porcelankę (zgadnij dzięki komu na nią zachorowałam ;) ).
    Orly maja też wersje miniaturowe- kosztuja 12PLN, i maja pojemność taką jak stara wersja C&G z Essence. Nie jest to juz tak zaporowa cena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ale te maleńkie Orly u mnie się nie sprawdziły, zbyt tycie pędzelki :<

      Usuń
  38. Zachorowałam na ten odcień szaro-wrzosowy..CUDO
    Natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, boski jest :P

      Usuń
  39. piękne kolory! zastanawiam się, gdzie kupić ten pierwszy i za ile. czy znasz ewentualnie jakieś polskie zamienniki, nawet z niższej półki??? :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nic mi nie przychodzi do głowy :<
      A Orly możesz kupić na ich stronie www.orlybeauty.pl albo na Allegro czy eBay'u, kosztuje ok. 35zł. Są też tańsze miniaturki.

      Usuń
  40. Te kolory prezentują się fenomenalnie! Nie miałam nigdy do czynienia z marką Orly, ale na pewno wypróbuje jej kosmetyki. Lakiery mają śliczne kolory i świetnie prezentują się na paznokciach. :D Cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to Orly ma przede wszystkim lakiery ;) Poza nimi jeszcze tylko bardzo nieliczne kremy ;)

      Usuń
  41. cudowne kolory- mają idealne, kremowe wykończenie, naprawdę! są śliczne i bardzo delikatne, a jednocześnie nie sposób ich nie zauważyć i się nie zachwycić! :)

    brzoskwinka świetne- jak jogurt brzoskwiniowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie zdefiniowałaś pastele ogółem ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...