niedziela, 18 listopada 2012

Może herbaty? #4 - Herbaty kwitnące

Ponad miesiąc temu obiecałam Wam notkę o herbatach kwitnących - cóż, miałam małą "obsuwę" ;) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, więc dzisiaj potulnie przychodzę z odpowiednim postem ;)
  
Co to są właściwie te herbaty kwitnące?
  
  
Otóż są to zwinięte, herbaciane kulki, które sprawiają, że herbata i jej parzenie staje się nie tylko zwykłą czynnością, ale też swego rodzaju atrakcją ;) Kulki wyglądają dość niepozornie, jak widać na zdjęciu powyżej. Wrzucamy jedną do dzbanka z gorącą wodą i obserwujemy. Stopniowo kulka powinna opaść na dno i zacząć się rozwijać. Trwa to około 3-5 minut i naprawdę zachwyca. W kulkach tych kryją się odpowiednio ułożone kwiaty, które uwalniają się, gdy kula w pełni się rozwinie, wygląda to prześlicznie!
Chciałam pokazać Wam to na przykładzie dwóch herbat ze sklepu 1000 smaków świata. Każda kulka kosztuje od 2 do 4zł, zależnie od składników. Moje dwie to Czarodziejska Lilia i Słodkie Serce. Zobaczcie je :) Wybaczcie, że nie mam filmiku, próbowałam nagrać, ale nie wychodziło... Na YT za to znajdziecie sporo filmików przedstawiających, jak rozwijają się te herbaty.
  
  
Pierwsza to właśnie Słodkie Serce. Ma postać okrągłej kuleczki, nieco zwężanej na jednym "biegunie". Po umieszczeniu w wodzie w około 4 minuty się rozwija, a w międzyczasie opada na dno i uwalnia czerwonego kwiata i kilka mniejszych, czyżby jaśmin? :) Pięknie wygląda!
Obawiałam się, że ich smak będzie średni, ale nie był. Ta była zdecydowanie owocowa, smakowała mi truskawkami w śmietanie, choć jej opis w sklepie wcale na to nie wskazuje ;) Kwiat zrobiony jest z białej herbaty, co też czuć - jest bardzo delikatna :) Myślę, że jeszcze kiedyś ją kupię.
  
  
Po takim cudnym spektaklu, jaki zaserwowało mi Słodkie Serce, Czarodziejska Lilia stanowiła swego rodzaju zawód. Również została stworzona z białej herbaty, dodatkiem są tu płatki lotosu. Kształt samej kulki widzicie już na zdjęciu powyżej. Po wrzuceniu do wody długo unosi się na powierzchni i nic się nie dzieje, dopiero po jakichś dwóch minutach zaczyna się rozwijać i teraz już idzie jej to szybko, bo zaraz jest już w pełni rozwinięta i piękna, ale nie chce opaść na dno, co nieco psuje efekt. Na zdjęciu widzicie, że musiałam ją "poddusić" łyżeczką, żeby utrzymała się na dnie ;)
W smaku za to odpowiadała mi nawet bardziej niż Serce. Typowo biała, ale z takimi "trawiastymi" nutkami, smakowała bardzo świeżo. 
  
Miałyście kiedyś kwitnące herbaty? Gościłyście nimi znajomych? :)

67 komentarzy:

  1. świetny efekt, jak rzeźba w szklance:) ja nie jestem zbyt herbaciana, pijam w zasadzie tylko wodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz herbaty czy po prostu wolisz wodę? ;)

      Usuń
  2. Rewelacyjne! :-D parzyła bym herbatę co chwilę i to chyba głównie, żeby zobaczyć taki efekt! :D Gdzie je kupiłaś? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest napisane w notce, jest link, na zdjęciach na etykietach też jest adres ;)

      Usuń
  3. Świetne są te herbaty! Ostatnio z koleżanką z pracy rozmawiałyśmy na ich temat. Koleżanka przywiozła sobie z chin takie dwie kuleczki. Opowiadała, że takie oryginalne to można podobno zaparzać nawet piętnaście razy i za każdym razem uwalniane są inne dobroczynne składniki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te podobno można zaparzać do 5 razy :)

      Usuń
  4. Aż wstyd, że nie wiedziałam o istnieniu takowych herbat...ale ja jestem smakoszką kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z rozwijającą się kawą jeszcze nie spotkałam :D

      Usuń
  5. Orlico, pierwszy raz słyszę o tym rodzaju herbat :)
    Jestem maniaczką dobrej herbaty, więc z pewnością poszukam i zaparzę i posmakuję :)
    Proces parzenia brzmi pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, jak jeszcze nie wszyscy je znają, fajnie jest zaskoczyć gości takim spektaklem ;)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam kwitnącej herbaty ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. z chęcią bym wypiła taką herbatę. genialne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam wypić, jak pierwszy raz zaparzyłam to byłam tak zachwycona, że zapomniałam prawie, że to można pić :D

      Usuń
  8. Miałam, miałam:) Uwielbiam takie zadziwiające herbaty:) Dobrze,że podałaś namiary pewnie skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja przez całe lato dodawałam do wody sok przeze mnie zrobiony z aroni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co ma to do herbat kwitnących? :> ;)

      Usuń
  10. Niesamowicie to wygląda. Można zachwycić gości parzeniem herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dotychczas jeszcze niewiele osób wie, że coś takiego jest, więc są tym bardziej zachwyceni ;)

      Usuń
  11. a świetnie wyglądają w szklance!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzbanku - zaparzamy to w ok. 3/4 litra :)

      Usuń
  12. Kocham herbaty, a takie widziałam w Biedronce :) Muszę kupić, bo wyglądają obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowe też mam, ale jeszcze nie parzyłam.

      Usuń
  13. Wyglądają cudnie. Słyszałam, że są średnie w smaku, ale skoro mówisz, że smaczne to super :) Może się kiedyś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie w smaku są takie, jak zwykłe herbaty ;)

      Usuń
  14. Mi takie herbatki nie smakują, za to wyglądają obłędnie. Można podać taką herbatę gościom - na pewno będą zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nikt nie każe pić, wystarczy patrzeć :P

      Usuń
  15. Ja ogólnie uwielbiam herbaty zielone. Z kwitnącą herbatą też miałam styczność. Bardzo spektakularnie wygląda rozkwitanie, jak to zobaczyłam pierwszy raz to byłam pod wrażeniem:) W Toruniu w herbaciarni też takie są, bo ostatnio mój chłopak sprezentował mi je i kilka sypanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tych herbacianych sklepach na pewno też są różne tego rodzaju kulki :)

      Usuń
  16. piłam w piątek taką pierwszy raz i się zakochałam :D będę polować na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby biedronkową? :)

      Usuń
    2. nie powiem skąd, bo to była kawiarnia :P
      ale jak dorwę tę biedronkową to powiem na pewno czy to ta sama;)
      natomiast na razie serdecznie polecam Irving Zieloną Ananasową :D piję minimum kubek dziennie! pycha :)

      Usuń
    3. Zielona ananasowa w każdym wydaniu jest genialna :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. I głównie o to w nich chodzi, co tu kryć :P

      Usuń
  18. Czadowo wyglądają takie herbaciane kwiaty :D Też podobną herbatę kiedyś sobie kupiłam, ale chyba za długo ją parzłam, bo smakowała jak napar z siana ;) Chyba jednak dam jej nową szansę i przygotuję się do podejścia nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować ;) Choć ja lubię takie "napary z siana" :D

      Usuń
  19. piękny spektakl w filiżance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzbanku - w filiżance by się taki kwiat nawet nie zmieścił :)

      Usuń
    2. o kurcze :O no to jeszcze ekonomicznie wychodzi!

      Usuń
    3. No właśnie :) Nieduży koszt, a efekt super :)

      Usuń
  20. Miałam i polecam. Na gościach zrobiło niezłe wrażenie :D Miałam z Bio-Active

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te też poluję od jakiegoś czasu :)

      Usuń
  21. Ciekawe, pierwszy raz się z tym spotykam. It's Magic :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę przyznać, że twoje zdjęcia wyglądają obłędnie ;D Jestem wielka wielbicielka herbat i w swojej kolekcji mam ponad 30 rodzajów, jednak na herbatach kwitnących zawiodłam się już dwukrotnie. Za pierwszym razem była to herbata z bioaktiv, drugim z biedronki, jednak poza spektakularnym wyglądem nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Smak był płytki, dodatki smakowe nie tak wyczuwalne jakbym się spodziewała...Dzięki twojemu postowi postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę. Mam nadzieję że 1000smaków świata nie zawiedzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za krótko parzyłaś albo za dużo wody dałaś? :)
      Daj znać, jak te z tego sklepu się sprawdzą! :D

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że wody nie było za dużo (za drugim razem dałam znacznie mniej). Będę próbować dalej, albo skupię się na sypkich mieszankach:)

      Usuń
    3. Daj znać, jakie efekty eksperymentów ;)

      Usuń
  23. Ostatnio były takie herbaty w Biedronce, kupiłam nie żałuję :) Pięknie wyglądają i świetnie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekają one u mnie na swój wielki dzień :D

      Usuń
  24. Piłam taką kupioną bezpośrednio w Chinach i kupioną w Polsce- różnica między nimi była kolosalna! Ale ta kupiona w chinach była przepyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaa, ja też chcę taką chińską!

      Usuń
  25. Bajecznie tania ta chwila przyjemności. W takich chwilach żałuję, że mieszkam w UK, wbrew pozorom, niektóre rzeczy kosmicznie ciężko tu dostać. No i te ceny! Ale jak przyjadę z wizytą, to sobie zamówię, dzięki za podrzucenie fajnego pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że wysyłają poza Polskę ;)

      Usuń
  26. Kilka razy mnie korciło żeby kupić jakąś kwitnącą herbatę, ale zawsze rezygnowałam z tego pomysłu. Bardzo lubię białą herbatę, więc następnym razem pewnie się skuszę. Ta pierwsza wygląda rzeczywiście zachwycająco :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nawet na początku nie zarejestrowałam, że to biała :D

      Usuń
  27. Fajne herbaty kwitnące są tutaj http://rajskaherbata.pl/23-herbata-kwitnaca

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...