niedziela, 11 listopada 2012

Tangle Teezer? Mam i ja!

Jeszcze nie tak dawno temu upierałam się, że pewnego rodzaju kosmetyczne gadżety, jak Tangle Teezer, Beauty Blender itd., są mi zdecydowanie zbędne. Ostatnio jednak zaczęłam mięknąć w pierwszym przypadku i w końcu zapragnęłam wypróbować tej magicznej szczotki, Tangle Teezera ;) Może to kwestia narastającego włosomaniactwa albo coraz to nowych pozytywnych recenzji na jej temat, ale cóż, Tangle Teezer w końcu wylądował w moich łapkach :)
  
  
Szczotka u polskiego dystrybutora dostępna jest w oficjalnym sklepie internetowym Tangle Teezer (KLIK). Mój model, czyli Salon Elite w kolorze Posh Purple (no bo w jakim innym ;)) kosztował 55zł. Szczotka ta została właśnie nagrodzona w plebiscycie magazynu "InStyle" Best Beauty Buys 2012. Jest to właściwie najbardziej podstawowa i uniwersalna wersja - dostępne są też kompaktowe, specjalne do mokrych włosów itd.
Producent obiecuje, że Tangle Teezer Salon Elite doskonale radzi sobie z rozczesywaniem zarówno mokrych, jak i suchych włosów, nie szarpie, nie wyrywa, nie elektryzuje. Czy to prawda?
  
  
Przyznaję, że byłam nieco zaskoczona, ale tak, to prawda! Szczotka naszpikowana jest "igiełkami" o dwóch długościach, dzięki czemu naprawdę skutecznie rozczesuje włosy - i mokre, i suche. Nie ma mowy o szarpaniu czy wyrywaniu, bo jest przy tym naprawdę delikatna, a te "igiełki" fundują nam niezły masaż skalpu ;) Muszę tylko zauważyć, że z początku trudno było mi tę szczotkę opanować, bo piękne rozczesywała włosy z wierzchu, a te "głębiej" nadal pozostawały skołtunione. Jak wiecie, mam tych włosów mało, więc zdziwiło mnie to, że i tak szczotka nie obejmuje ich wszystkich, ale ostatecznie nabrałam wprawy w posługiwaniu się nią i już rozczesuję się cała bez problemów ;)
Ciekawostką jest fakt, że dzięki tej szczotce pierwszy raz w życiu doświadczyłam... czesania przez Ukochanego! ^^ Pochwaliłam mu się nowym nabytkiem, wziął go do ręki, uznał, że leży idealnie i po prostu zaczął mnie z zapamiętaniem czesać :D Co z resztą jest zrozumiałe, bo po pierwsze - szczotka naprawdę idealnie leży w dłoni, a po drugie - sama przez pierwsze kilka dni czesałam się jak szalona ;)
  
  
Jeśli kusi Was ta szczotka i liczyłyście, że moja recenzja Was zniechęci - przykro mi, nie ma mowy! 
Szczotka jest świetna, nie wiem, jak wcześniej mogłam używać innych ;) Zdecydowanie ją polecam!
Dodam też w tajemnicy - nie mówcie nikomu! - że niedługo będziecie miały okazję ją zdobyć! Nie ten model, ale i tak obiecuję Wam, że będzie o co walczyć ;)
  
Macie Tangle Teezera? Należycie już do jego wyznawczyń, a może jesteście sceptyczne, jak ja byłam? ;)

127 komentarzy:

  1. uwielbiam ją!
    hehe identyczna wczoraj pojawiła się u mnie na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zauważyłam :D To się zgrałyśmy :D

      Usuń
  2. Mnie nie kusi - mam ją 2 lata i żyć bez niej nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kusiłamnie kiedya,ale kupiłam Dtanglera i miprzeszło = on mi w zupełności wystraczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz pewnie porównania między jednym a drugim?

      Usuń
    2. Ja posiadam TT w wersji kompaktowej, TT normalną (czyt. stara wersja), Dtangler i z tych trzech najlepiej operuje mi się tą ostatnią :D Po 1 elegansio, że posiada rączkę, po 2 Dtangler wyrywa mi mniej włosów i tak nie skrobie po skórze głowy... :)

      Usuń
    3. O, doczekałam się porównania, dzięki :D
      Mnie na rączce nie zależy, a to "skrobanie" mi się podoba, więc zostaję przy TT ^^

      Usuń
  4. no teraz już nie mam wyjścia...czekałam na recenzje która mnie zniechęci ale wszystkie są na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na poczatku bylam do niej bardzo sceptycznie nastawiona, ale umilila mi rozczesywanie wlosow po myciu i po nocy wiec stala sie stala bywalczynia mojej torebki i kosmetyczki ;) mam dokladnie te sama wersje w tym kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łamią się te igiełki, jak nosisz w torebce?

      Usuń
  6. Mam wersję kompaktową :)
    Całkiem niedawno robiłam o niej wpis na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt nie mam, ale juz mi chcica przeszla bo z tego jestem zadowlona:)

      Usuń
    2. Szkoda, szukam kogoś, kto właśnie może je porównać :)

      Usuń
  7. Mam panterkowa wersje kompaktowa i w końcu polubiłam czesanie włosów a teraz się zastanawiam co ja robiłam bez niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, wczoraj odruchowo sięgnęłam po starą szczotkę i aż się skrzywiłam po kilku pierwszych pociągnięciach :D

      Usuń
    2. Również mam kompaktową "panterkę" :)))

      Usuń
    3. To chyba popularny model, często go widuję :)

      Usuń
  8. chciałabym ją wypróbować. chyba jednak te wszystkie ochy i achy są prawdziwe. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja nie mam i na razie nie mam potrzeby go osiadania )

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie byłam z niej zadowolona, ale chce wypróbować DTangle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja testuję od ok dwóc tygodni i całkiem niezłe wrażenia, ale wciąż mieszane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam go od okolo pol roku i przez ten czas, ani razu nie czesalam sie inna szczotka. ;) Twoja ma przepiekny kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna niż fioletowa nie wchodziła w ogóle w grę :P

      Usuń
  13. Ja się przymierzam do kupna, ale ciągle zastanawiam się nad kolorem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może uniwersalna czerń? ;)

      Usuń
    2. Rozważam właśnie czerń lub fiolet i ciągle nie mogę się zdecydować :P

      Usuń
    3. Poczekaj aż któraś będzie niedostępna :D

      Usuń
  14. Mam wersję kompaktową i ją uwielbiam! Jest świetna! Ale głupio mi ją teraz recenzować bo moje ząbki się powyginały już troszkę :( Mam ją już długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, przynajmniej wiadomo, że faktycznie używasz ;)
      Właśnie zastanawiałam się, jak długa trwałość takiej szczotki jest... Ile masz swoją?

      Usuń
  15. Mam i odkąd mam nie zamienię na nic innego:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę...:)
    Może Mikołaja poproszę o nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł ^^ Albo może weźmiesz udział w konkursie za parę dni ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Za parę dni... Dziś zakończyłam poprzedni -.-

      Usuń
  17. chętnie bym ją wypróbowała ot z czystej ciekawości :D
    ale nie wiem czy jest mi potrzebna, bo włosy czeszę tylko podczas mycia (z odzywką)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta z konkursu będzie dla Ciebie idealna ;)

      Usuń
    2. Ja też,kupiłabym ją gdyby nie cena.Ale od tego jest Mikołaj...:D

      Usuń
  18. och...jest na mojej wishliście...tylko zawsze mam po drodze jakieś inne wydatki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest pierwsza szczotka która poradziła sobie z wiecznymi kołtunami u mnie, od dziecka nawet fryzjerki miały ze mną niezły problem ;) Odkąd ją mam nie wiem co to kołtuny ;) Teraz właśnie myślę nad kompaktem, bo fajnie odświeżyć sobie nią włosy w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, przydatny byłby też kompakt :) W torebce mam inną składaną szczotkę, ale nie jest to jednak TT ;)

      Usuń
  20. wiesz co mam to samo, jestem oprna na BB ale Tangle mnie zauroczył a moje dziecko je kocha haha, musze kupic ta wyjazdową wersję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możemy sobie przybić piątki ;)

      Usuń
  21. Mam, wersję kompaktową, bałam się, że będę żałoważ tak dużego wydatku na szczotkę do włosów. Ale nic z tych rzeczy, nie żałuję wcale! Nie wiem jak mogłam używać innej! Teraz przymierzam się do Dtanglera, bo ma rączkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta rączka wcale nie kręci, bo bardzo podoba mi się jak TT leży w dłoni :)

      Usuń
  22. Też podchodziłam do TT sceptycznie, ale w końcu jak go kupiłam... nie żałuję ani trochę! Miałam te same problemy, na początku nie chciała rozczesywać włosów pod spodem, ale jak się przyzwyczaiłam, nie mam już żadnych problemów :) Uwielbiam i nie zamienię na żadną inną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że identyczne wrażenia mamy :D

      Usuń
  23. Aj! zazdroszczę... Przymierzam się do tego zakupu już od jakiegoś roku i cały czas coś staje mi na przeszkodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej więc szykuj się psychicznie do konkursu :D

      Usuń
  24. Przydałaby się u mnie, zwłaszcza do rozczesywania kędziorków mojej córeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój 6letni brat też przychodzi, żeby go czesać :P

      Usuń
    2. No a moja córcia ma 2,5 roczku i choć włosy dość jeszcze rzadkie, to strasznie się plączą.

      Usuń
    3. To nie wiem, czy te igiełki by nie były dla niej za ostre...

      Usuń
  25. No nie, no to teraz to mój MUST HAVE NR 1!

    OdpowiedzUsuń
  26. wrrrrr, a już przestała mnie kusić. Zła kobieta z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem nadal trochę sceptycznie nastawiona do tej szczotki, ale powolutku zaczynam się łamać :D Chociaż po ostatnich recenzjach chyba wolałabym DT niż TT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze niedawno o DT w ogóle nie słyszałam ;)

      Usuń
  28. czekam na konkurs bo jeszcze nie mam swojej TT :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że faktycznie weźmiesz udział - trzeba się będzie ciut wysilić ;)

      Usuń
  29. kiedys o niej marzylam, pozniej mi troche przeszlo ale caly czas byla na mojej wish liscie ;P no i w koncu ja mam! uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Niby zwykła szczotka a tak cieszy :) Dobrze, że mnie takie gadżety nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naciesz się, bo jak widać nie jest to stan wieczny :P

      Usuń
    2. Niestety wiele razy się o tym przekonałam, ale póki co nie kusi :D

      Usuń
    3. Daj znać, jak już kupisz :P

      Usuń
  31. Ja mam wersję kompaktową i jestem również zadowolona tyle, że mogłaby byc troszkę większa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ma się jej wielkość do "normalnego" modelu?

      Usuń
  32. Szczotka jak szczotka ale dzisiaj chciałam Cie poinformować, że u mnie zostałaś nominowana do odpowiedzi na TAG ;)
    http://blond-szatynka.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale optymistyczny kolor :) Świetna jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze kilka wersji kolorystycznych, ale fiolet zdecydowanie najbardziej 'mój' :D

      Usuń
  34. Dla mnie jest to nadal rzecz zbędna, choć może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja nie mówię, że TT jest niezbędny, bo na upartego zwykłą szczotką też się uczeszę ;) Ale jednak w przypadku TT komfort jest znacznie większy :)

      Usuń
  35. Ja nadal jestem pewna, że jej nie kupię, ale wygrać by było przyjemnie:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Kurde, kolejna kusicielka :) Coraz bardziej zaczynam się łamać :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja miałam okazję się nim czesać i cóż, dla mnie to szczotka jak szczotka i raczej za cenę taką nie skuszę się. Jeśli żywot mojej ukochanej szczotki z włosiem z Avonu się skończy, pewnie zakupię tańszą wersję TT. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena i tak jest niższa niż jeszcze jakiś czas temu ^^

      Usuń
  38. Ja należę do tych sceptycznych, ale skoro ten wynalazek ma już tyle pozytywnych recenzji, to może za jakiś czas go sobie ufunduję, bo rozczesywanie bez szarpania brzmi niewiarygodnie kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie trafiłam jeszcze na negatywną ;) Ale też długo się opierałam :P

      Usuń
  39. a ile ma cm długości? boję się że będzie mi wypadać mam malutkie ręce 16 cm długości ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja nie mam i cały czas nie czuję się skuszona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... póki nie spróbujesz u kogoś na przykład :P

      Usuń
  41. Ciekawe czy sprawdziłby się na moich włosach, zawsze mam problem z ich rozczesaniem, a czytałam same pozytywne opinię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by się sprawdził ;) Nie widziałam negatywnych opinii.

      Usuń
  42. ja ciągle nie mogę się zdecydować na zakup TT ;) Jeśli już poważnie myślę o kompakcie, ze względu na to, że chciałabym nosić ją w torbie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to przemawia... Ja mojej nie noszę w torebce tylko trzymam pod ręką, a i tak się boję, że na niej usiądę czy coś i powyginam igiełki :P

      Usuń
    2. zmagam się dokładnie z tym samym, chcę kupić TT, ale zależy mi na tym żeby był "przenośny". No i nie mogę się ostatecznie zdecydować :D

      Usuń
    3. No to kompakt będzie jak znalazł, nad czym się wahasz? :)

      Usuń
  43. A ja dzisiaj zamówiłam sobie tańszą wersję, czyli detangler czy jakoś tak ;) zależało mi na rączce a ten tradycyjny TT jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mogliby zrobić model z rączką :)

      Usuń
    2. i specjalną dedykacją dla mnie =P

      Usuń
    3. No ba, model "Agnusbe" :D

      Usuń
  44. Czuję się skuszona:D Mam zamiar zamówić na tej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  45. po kolejnym poście polecającym, już serio czuję świerzbienie w portfelu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam się czuć winna? :P

      Usuń
    2. nie, skądże, myślę że moje włosy będą zadowolone :D

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. Grono fanek ciągle rośnie ;) Też masz Salon Elite?

      Usuń
    2. Dokładnie tą, fioletową :)

      Usuń
  47. Nie posiadam, jednak już mnie zachęciłaś :D Zawsze mam problem z włosami, bo gdzieś się skołtunią.. Eh..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam te problemy, zwłaszcza teraz, kiedy włosy plączą się dodatkowo od kontaktu z szalami, golfami itd...

      Usuń
  48. Moge wiedzieć czemu ta szczotka kosztuje(!)min.40 zł!!!!?Ale pozatym bardzo fajna,i mam nadzieje:przydatna

    OdpowiedzUsuń
  49. mój ukochany też uwielbia mnie nią czesać!!:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  50. O dopiero znalazłam Twego posta o TT.
    Niestety u mnie TT zupełnie się nie sprawdził, mam tą samą wersję od końca sierpnia i jakieś półtorej miesiące temu została rzucona na dno szuflady.
    Dlaczego?? moje włosy za łopatki, które są z miarę grube ale poniszczone od chemicznego farbowania (właśnie doprowadziłam je do ładu po dekoloryzacji) nie chciały współpracować z TT. Miałam wrażenie, że szczotka strasznie niszczy ich końce i w obawie o nie powróciłam do rossmanowej szczotki z naturalnym włosiem (tak, jest naturalne, sprawdziłam :P) i drewnianego grzebienia od TBS. No i przy nich moje kudły czują się świetnie.
    Szkoda, bo pokładałam w niej ogromne nadzieje :P teraz zawędruje do koleżanki na przetestowanie.
    Sorki za spóźniony rekfeks
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nawet największe kosmetyczne hiciory nie wszędzie się sprawdzają :) W takim razie dobrze, że nie używałaś dalej TT na siłę :) Oby koleżance służył lepiej ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...