sobota, 23 czerwca 2012

Eveline Advance Volumiere - Serum do rzęs 3w1 - pierwsze wrażenia

Jak widziałyście przedwczoraj, w moim BlogBoxie od Vexgirl znalazłam między innymi serum do rzęs Eveline. Od razu zabrałam się za testy, więc dzisiejszy post dotyczył będzie stanu przed kuracją i ogólnych pierwszych wrażeń :)
  
  
Opis producenta:
   
Skład:
     
Pierwsze wrażenia:
Po pierwsze, czego oczekuję od tego serum? Moje rzęsy są długie, ale delikatne i rzadkie, przydałoby się więc ich wzmocnienie i zagęszczenie. Może jest to mało realne, ale na pewno nie zaszkodzi spróbować, prawda? :)
Wielkim plusem jest dla mnie fakt, że serum jest aplikowane za pomocą szczoteczki. Zdecydowanie wygodniej mi go używać niż np. kremu do rzęs l'Biotica, który w dodatku nie przyniósł żadnych super efektów w moim przypadku. Szczoteczka jest biała i silikonowa, za co dodatkowy plus - nie lubię tradycyjnych szczoteczek w tuszach.
Samo serum jest dosyć rzadkie, ma formę białego płynu, ale na pewno nie wydostanie się samo z opakowania - zwężenie przy wylocie skutecznie spełnia swoją funkcję "dozowania" serum.
  

Serum można aplikować na noc na czyste rzęsy albo w ciągu dnia, jako bazę pod zwykły tusz. Przez najbliższy miesiąc planuję stosować odżywkę w obu tych wariantach, choć nie zawsze maluję rzęsy, więc regularnie będę używać tylko na noc. 
Serum barwi rzęsy na lekko biały kolor - w odpowiednim świetle wygląda to świetnie, choć nieco upiornie ;) Może kiedyś wykorzystam ją jako "psychomaskarę" :D
Oto, jak wyglądają rzęsy z nałożonym na nie serum:
  
  
Jeśli chodzi o stosowanie pod tusz, nie wpływa znacząco na wygląd rzęs - może nieco dodaje im grubości, ale nie sprawia, że rzęsy się sklejają albo plączą. Może tylko nieco zmniejszać trwałość makijażu, ale nie jest to diametralna różnica. 
Tak wyglądają rzęsy z serum i z tuszem:
  
  
Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że jednak trochę się posklejały, ale to wina moja, a nie tuszu czy serum ;) 
   
Na koniec jeszcze może pokażę, jak aktualnie wyglądają moje nagie rzęsy (łaaa, rzęsowe porno!), żeby mieć z czym porównywać za miesiąc - bo wtedy zamierzam Wam napisać więcej o tym serum :)
  
  
Wyglądają marnie, jakbym ich nie miała. Są rzadkie, jasne, niemal przezroczyste i dosyć proste, nie chcą się ładnie podkręcać :( Bez tuszu są zupełnie bez wyrazu. Nie sądzę, żeby to serum mogło zdziałać wiele na tym polu, ale liczę, że choć odrobinkę poprawi stan tych rzęsiątek ;)
Trzymajcie kciuki!
  
Używacie jakichś odżywek do rzęs? Co się u Was sprawdza?

69 komentarzy:

  1. Ja mam rzęsy czarne i śr5edni grube, używam odżywki z My Secret i splątała rzęsy i przyczyniła się do wypadania. Muszę wypróbować to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że MySecret ma odżywkę do rzęs :)

      Usuń
    2. Mają, mają, taką niebieską. Pisałam o niej kiedyś w samych superlatywach, jednak po 25 dniowej kuracji zaczęły mi wypadać rzęsy i się plątać.

      Usuń
    3. Jest fajna, bo zaobserwowałam kilka dłuższych rzęs, a po tą z Eveline, co dziś pokazujesz muszę się wybrać.

      Usuń
    4. To poczekaj najpierw miesiąc na konkretną recenzję ;)

      Usuń
    5. Czytałam na wizażu, wszyscy chwalą, ma 4 gwiazdki na 5.

      Usuń
    6. No to coś musi być na rzeczy ;)

      Usuń
  2. a ja wzięłam teraz za olejek rycynowy, postawiłam przy łóżku żeby o nim pamiętać
    chciałabym tylko zagęszczenia rzęs... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr, jestem uprzedzona do rycyny :P Miałam kilka podejść i żadne nie skończyło się za dobrze :P

      Usuń
  3. a ja nie wierzę w takie cuda :( chociaz dobrze, jak tak takie serum bedzie zapobiegało wypadaniu rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, przy demakijażu zawsze gubię choć jedną...

      Usuń
  4. hmm, odżywka z Eveline do rzęs, bardzo ciekawe :D
    czekam na efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przez jakiś czas używałam zwykłego olejku rycynowego. Zagęścił mi rzęsy i sprawił, że wyrosły nowe, śmiesznie to wyglądało, gdzie niegdzie wystawały takie krótkie kępki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie nie, nie kuś mnie do kolejnego podejścia, bo znowu tylko szału przy nim dostanę :P

      Usuń
  6. Jestem wierna olejkowi rycynowemu, nakładam szczoteczką po tuszu do rzęs, idzie mi to bezproblemowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą odżywkę, niedawno zaczęłam stosować i jestem bardzo ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będziemy się nawzajem motywować ;)

      Usuń
  8. Moja koleżanka używa tego serum pod maskarę. Ma bardzo mało rzęs - takie pojedyncze kijki. Po zastosowaniu serum a na to maskarę ma takie mega pogrubione.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na wpis na temat tego serum:)
    Teraz już na pewno ją kupie:) i będę testować przez miesiąc,może pojawią się jakieś efekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymajmy sobie nawzajem kciuki :P

      Usuń
  10. Ja nie używam - mam długie, dość mocne, chociaż niestety jasne - przez co stosuję tusze pogrubiające - tym samym nadając im tego "powera". Chociaż kto wie, może się tym produktem zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nigdy nie miałam cierpliwości do stosowania specyfików tego typu - dlatego podziwiam;) Ja pozostaję wierna tuszowi growing lashes Wibo i drożdżowemu kubkowi - najlepiej na mnie działają i wymagają praktycznie zerowego wysiłku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do drożdży pitnych coś nie mogę się przekonać, ale łykam w tabletkach :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. No to jazda do drogerii, będziemy ratować rzęsy razem ;)

      Usuń
  13. oj tam, każde rzęsy "nagie" są be wyrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie każde - choćby moja koleżanka, naturalnie ma takie, że wygląda jakby miała mocno wytuszowane :<

      Usuń
  14. jestem bardzo ciekawa efektów, bo planuję kupić to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, to serum robi sie popularne. Pani w drogerii przypadkiem je dla mnie zamowila (chcialam do brwii), a ja nie wzielam i masz Ci los. Czytalam opinie ktorej z dziewczyn i byla zadowolona.
    Czytalam tez gdzies o dobrym serum dla rzes- i widzialam efekt: zageszczone i grubsze.
    Probowalas uzywac olejku rycynowego?

    A rzesy faktycznie masz dlugie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale strrrasznie mnie wkurzał - nienawidzę wszelkiej tłustości w okolicach twarzy :P

      Usuń
  16. Powodzenia w kuracji :) Zapowiada się fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam olejku rycynowego na rzęsy po 3 miesiącach miałam zadowalające efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja stosuję olejek rycynowy, ale jak u Ciebie sprawdzi się to serum to też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz ładne rzęsy,co do serum to nie stosowałam,mam ochotę na L'biotice:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L'Biotica jest chyba przereklamowana...

      Usuń
  20. faktycznie rzesiska masz długie same z siebie.
    Ta odzywka zainteresowalam si ejuz jakis czas temu i chce ja nabyc bo Lbiotica mi nie podpasowala ani troche...

    czekam na Twoje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to do zobaczenia za miesiąc ;)

      Usuń
  21. Ja próbowałam l'biotice stosować, ale jakoś nie mam zapału do tego typu smarowideł. jedyne co mogę polecić to serum Revitalash - w ciągu tygodnia moja mama miała widocznie zagęszczone rzęsy a po miesięcznej kuracji wyrosły jej firany, jak nigdy! tyle że opakowanie odżywki na miesiąc kosztuje ok. 300 zł... ale efekty były naprawdę mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj nie, aż tak mi nie zależy na bujnych rzęsach :P

      Usuń
  22. Zamówiłam sobie ostatnio tą odżywkę na Allegro :) Już nie mogę doczekać się testów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak sprawdzi się u Ciebie ;)

      Usuń
  23. U mnie leży w lodówce już drugi miesiąc i jakoś nie mogę się zabrać za jej używanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacik się należy ;)
      Bierz się za odżywkę razem ze mną :)

      Usuń
  24. Jak na razie moim jedynym serum do rzęs jakie używałam jest olejek rycynowy :P Działa! rano malując rzęsy były chyba o połowę dłuższe :O. Nigdy mnie nic nie podrażniło. Tylko trochę upierdliwa może być "pobudka we mgle" :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też mnie drażniło w rycynie :P

      Usuń
  25. miałam, używałam, chwaliłam - zapomniałam?
    więc wracam, ot co, wykończę, żeby się nie zmarnowało
    ale nie lubię go stosować pod tusz do rzęs, łatwiej o sklejanie, mimo,że wydłużenie jest mistrzowskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy silikonowej szczoteczce tuszu już tak łatwo sobie ich nie posklejasz ;)

      Usuń
  26. obecnie pod tusz używam jakieś odżywki z MYIO, ale szału nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi L'Biotica nawet pomogła, ale bez szału. Teraz się zrobiła z niego woda i muszę nakładać na starą szczoteczkę po tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  28. nie używałam nigdy tego typu specyfików, jakoś nie czuję potrzeby ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usuwam takie komentarze z miejsca, nawet nie zaglądam na bloga.
      Robisz sobie antyreklamę, wstydź się.

      Usuń
  31. Bawiłam się kiedyś olejkiem rycynowym, ale to nie dla mnie. Próbowałam tej odżywki z Eveline ale nic nie dała. Teraz kupiłam serum do rzęs L'biotica i w nim pokładam swoje nadzieje. Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...