czwartek, 2 lutego 2012

Azjatyckie zakupy!

Naszło mnie jakiś czas temu na azjatyckie zakupy za grosze, biżuteria i jakieś typowo azjatyckie dziwactwa ;) Z tej okazji, przypomniałam sobie o sklepie, w którym już wcześniej robiłam zakupy - mianowicie BuyinCoins.com.
Okazało się, że dodali do oferty spoooro różnych różności, więc mój koszyk szybko się zapełnił, zwłaszcza, że dzięki jakiejś dziwnej polityce tamtejszej poczty, przesyłka z Hongkongu do Polski jest darmowa :) 

Zamówienie składałam 10 stycznia. Przyszło parę dni temu, można powiedzieć, że po ok. 3 tygodniach.

Za wszystkie poniższe zakupy zapłaciłam łącznie niecałe 32zł :)
   
  
To lusterko mnie po prostu urzekło :D Jest przesłodkie! Kosztowało zawrotną kwotę $1,10, a okazuje się, że nie jest aż tak tandetne, jak można by się tego spodziewać - raczej nie rozsypie się po kilku otwarciach ;) W środku jak widać jest też grzebyk, ale nie bardzo widzę w nim jakiekolwiek zastosowanie, bo włosy średnio da się nim uczesać ;) Chyba, że grzywkę, jak ktoś ma ;)
   
  
Kupiłam w sumie z rozpędu - nigdy nie miałam zalotki, ale też nigdy mnie jakoś nie ciągnęło do tego, żeby mieć. Ta wydaje się dość solidna, dołączony był także woreczek z zapasową gumką. Kosztowała mnie $1,29, więc też grosze ;) Po paru próbach okazało się, że faktycznie podkręca rzęsy, będę musiała ją potestować w makijażach, jak już się wykuruję, bo ostatnie dwa dni spędzam w wyrze z termoforem i nie mam głosu przez chorą krtań...
   
  
Tutaj podobnie jak z zalotką - nie miałam nigdy żelowego eyelinera, a ten kosztował tylko $1,25 z pędzelkiem gratis, więc wzięłam bez wahania. Pędzelek okazał się do wyrzucenia, a w każdym razie na pewno nie do malowania kresek, ale sam eyeliner jest całkiem niezły - tylko przez parę minut nie można patrzeć w górę, bo natychmiast krecha odbija się na górze powieki ;) Macie może na to jakiś sposób?
   
  
Teraz nieco biżuterii. Ostatnio mam hopsa na punkcie pawich piór, więc ten pierścionek od razu wylądował w koszyku. Kosztował $0,99, jest w kolorze ciemnego starego złota, rozmiar regulowany. Przy pierwszym noszeniu niego ubrudził mi na czarno palec, ale potem już było OK ;)
   
  
Oczywiście musiałam wziąć do kompletu także naszyjnik ;) Wykonany jest w dokładnie tym samym stylu co pierścionek, więc dobrze wyglądają noszone razem. Naszyjnik kosztował $1,38
   
  
I jeszcze śliczny naszyjnik z ważką - pokazuję Wam w pierwotnej wersji, tak, jak go kupiłam, ale od razu po cyknięciu zdjęć zlikwidowałam te wiszące łańcuszki i została sama duża ważka na tle drewnianego krążka i wygląda duuużo lepiej, tak elegancko wręcz :) Naszyjnik kosztował $1,69 - chyba najdroższa rzecz z tych moich zakupów, ale po przeróbce najbardziej mi się podoba :)
   
  
Na koniec jeszcze takie kolczyki - sama nie wiem, czemu mi się podobają, bo to raczej pasowałoby Orlicy sprzed 4-5 lat - mrocznej gotce ^^ Ale i teraz uważam, że coś w sobie mają :) Kosztowały $1,58

  
Przy okazji chcę się Wam "pożalić", że siostra wciągnęła mnie w grę polegającą na hodowaniu i trenowaniu koni, bardzo sympatyczną i taką realistyczną, bez kucyków, którym odbija się tęczą ^^ Od przedwczoraj się w to bawię i wciąga coraz bardziej, a nie wymaga dużo czasu, parę minut dziennie. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, zapraszam do zabawy ;) KLIK

35 komentarzy:

  1. Darmowa wysyłka niezależnie od kwoty ?:) Chyba czekają mnie małe zakupy;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ja te rzeczy zamawiałam w dwóch paczuszkach, bo za pierwszym razem zapomniałam o czymś tam, więc obie wyszły po kilka dolarów i przesyłka była free. Zresztą nie widziałam, żeby pisali tam w ogóle o jakichkolwiek warunkach do tej darmowej wysyłki.

      Usuń
  2. Kurczę, nigdy nie kupowałam na zagranicznych stronach, ale te ceny i darmowa wysyłka mnie nieziemsko zachęciły. Dzięki za info. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierścionek bardzo mi się podoba,chociaż się przyznam nie noszę sztucznej biżuterii.Sama nie wiem dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się pierścionek pawie oko :))

    OdpowiedzUsuń
  5. w końcu muszę kupić zalotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne zakupy, będę musiała się przyjrzeć uważniej tej stronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne zakupy :) naszyjnik z ważką bardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wisior z pawimi piórkami jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierścionek mnie urzekł...:)
    Możesz podać stronkę na której kupiłaś tyle cudowności?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym początku notki jest link ;)

      Usuń
    2. Dziękuję;)
      Nie rzucił mi się jakoś w oczy;]

      Usuń
    3. Spoko, miłych zakupów ;)

      Usuń
  10. ...i znów żałuję, zenie mogę płacić w obcych walutach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez PayPala chyba można, nawet jak bank takiej opcji nie udostępnia :>

      Usuń
  11. Bizuteria i lusterko świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam taki pawiasty wisior :D Pierścionek też wymiata ;) W ogóle wszystko wymiata, najbardziej ciasteczko :D

    OdpowiedzUsuń
  13. wszystko świetnie wygląda :))
    to lustereczko- cudo :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooo, mam takie lusterko! :)
    Tylko w moim zamiast grzebyczka (myślę, że grzebyczek jest właśnie do poprawiania grzywki na szybko - mnie by się taki nawet przydał, no, ale ja nie mam grzebyczka, bo w moim lusterku... ->) jest biały materiał, jakby filc? imitujący nadzienie ciastka. :D Lubię je, bo jest bardzo lekkie, idealnie nadaje się do torebki.
    Swoją drogą swoje lusterko dostałam w prezencie... i dzięki Tobie właśnie się dowiedziałam, ile mogło kosztować. xDDD
    P.S. Od jakiegoś czasu zaglądam sobie do Ciebie, zwykle po cichu... Lubię pogodną atmosferę tego bloga. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce może kosztować o wiele więcej, więc wiesz ^^
      Bardzo mi miło, odzywaj się częściej :)

      Usuń
  15. Świetne zakupy!! A jak z jakością wykonania biżuterii? Nie jest tandetna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie bardziej niż to, co możemy dostać w Polsce. Za tą kwotę nie nastawiam się na przekazanie tych cudów wnuczkom, ale parę razy spokojnie ponoszę ;)

      Usuń
  16. tania siła robocza to i niskie ceny... a lusterko wygląda jak ciasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamysł ;) Nawet napis jest na nim "Cocoa Cookies" ;)

      Usuń
  17. Łaał, śliczne rzeczy! :D Orlico, mam pytanie. Mogłabyś zrobić tutorial jak robić tam zakupy? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest sens, bo w zamawianiu stąd nie ma żadnych problemów czy utrudnień. Płaci się kartą, moja jest "zwykła" bankomatowa, a i tak ją przyjmuje, nie potrzeba żadnego paypala itd ;)

      Usuń
  18. Ale super zakupy :)) Lusterko mnie urzekło!

    OdpowiedzUsuń
  19. lusterko w kształcie ciasteczka... U-WIEL-BIAM! :D świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. co do eyelinera to wydaje mi się że to taki urok twojej powieki
    pierwszy raz się z takim problemem spotkałam a eyelinery mam aktualnie 6

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale domyślam się, że nie są to eyelinery z Chin, kupione za dolara ;)

      Usuń
  21. Bardzo mnie zastanawiala ich jakosc bizu, ale widze, że nie jest najgorzej :D tzn podobna jakos oferują u nas, bo to leci prosto stamtąd ...
    jak z jakością linera?
    da radę zapłacic inaczej niz przez paypala ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jakość jak u nas, tylko cena znacznie mniejsza ;)
      Liner jest średniawy, mam wrażenie, że w ogóle nie schnie... Ale nie testowałam go za dużo na razie.
      Chyba można płacić po prostu kartą - moja teoretycznie nie jest "zdolna" do takich płatności, ale w niektórych miejscach ją przyjmują - tutaj też. Mam internetowe konto w Deutsche Banku, zwykłą kartę bankomatową Visa.

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...