sobota, 24 marca 2012

TAG: Tell me about yourself Award

W sumie rzadko bawię się w tagi, ale czasem mam potrzebę uzewnętrznić się :P
Tak jest i teraz, więc to dobra pora na podjęcie taga, do którego wyróżniła mnie Toldinka - dziękuję :)
Właściwie jest to odpowiedź bardziej na taga "X rzeczy, których o mnie nie wiecie" (czy jakoś tak), do którego też ktoś mnie kiedyś tagował, ale czemu by ich nie połączyć? :P
  
  
Zasady zabawy:
1. Umieścić linka do bloga osoby, od której otrzymałam nominację
2. Wkleić logo na swoim blogu
3. Napisać 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie
4. Nominować 10 kolejnych osób.
  
No więc przed Wami parę rzeczy, których o mnie nie wiedziałyście (prawdopodobnie) ;)
Nie będę ich dzielić na fakty, grzeszki czy cnoty - określcie je wg własnego uznania...
  
1. Prowadzę nocny tryb życia.
Cóż, mogłabym właściwie przesypiać całe dnie, żeby nocami budzić się do życia i działać. Nie jestem w stanie uczyć się za dnia, dopiero wieczorem, często w środku nocy czuję wielką potrzebę upieczenia czegoś i rano czeka na domowników słodka niespodzianka, a czasem po prostu całymi nocami czytam albo oglądam seriale. Większość notek z tego bloga powstało w godzinach nocnych, a za dnia je tylko publikowałam ;) Sypiam zwykle 5-6h, bo kładę się spać o takiej porze, kiedy dla "zwykłych śmiertelników" jest już nad ranem ;)
  
2. Fascynują mnie egzotyczne zwierzęta.
Swego czasu hodowałam nawet kilkanaście albo kilkadziesiąt ptaszników (czyli tych uroczych pajączków, które niestety wielu ludzi myli z tarantulami ;)). Miałam też węża, przeuroczą samiczkę o imieniu Puszka (miał być Puszek, ale okazał się dziewczynką :P), w kolorach jogurtowo-truskawkowego chuppa-chuppsa - biało-różową i niestety maleńką - miała cały szereg wad genetycznych, które sprawiały, że nie rosła, a w końcu doprowadziły do jej śmierci :( Zawsze marzyłam też o skorpionie. Na chwilę obecną nie mam w domu żadnych tego typu stworzeń. Części z nich, tych groźniejszych, musiałam pozbyć się, kiedy pojawił się na świecie mój mały braciszek, później miałam epidemię młodych pająków i w ciągu tygodnia padło mi chyba z 5 maluchów, aż wreszcie została mi jedna dorosła wielka samiczka w pięknych kolorach, która odeszła ode mnie w zeszłym roku.
  
3. Żyję w uporządkowanym chaosie ;)
Mój pokój wygląda zawsze jak po przejściu huraganu... Jest maleńki, a ja lubię składować rzeczy, więc zawsze jest zagracony tak, że ledwo można się w nim poruszać. Jednak zawsze dokładnie wiem, gdzie coś znajdę, nie gubię rzeczy i nie mam problemu z ukryciem czegoś, co nie powinno wpaść w niepowołane ręce :P Rodzina ciągle marudzi na mój "bałagan", ale ja po prostu nie umiem żyć w uporządkowanym pokoju - muszę otaczać się chaosem ;)
  
4. Namiętnie czytam historyczne romansidła...
Że dużo czytam to już zapewne wiecie... Że zwykle czytam lekką literaturę - także. Od czasu do czasu lubię jednak zniżyć się jeszcze bardziej - do najbardziej prymitywnej literatury - romansów historycznych, babskich odmóżdżaczy czy wyciskaczy łez, pełnych pięknych dam (bądź nie-dam) i niebezpiecznych, acz szalenie przystojnych mężczyzn, obfitujących we wzruszenia, oburzenia (zwykle idiotycznym zachowaniem głównych bohaterek) i scen erotycznych (uwielbiam, a jakże! ;)). Jakoś nie przemawia do mnie dzisiejsza babska literatura - tzn. taka, której akcja dzieje się współcześnie, ale kiedy mamy do czynienia z czasami sprzed wieków - to już zupełnie inna bajka ;) Szczególnie lubię te powieścidła, których akcja toczy się w kolonialnej Ameryce albo Australii. Polecić komuś parę takich odmóżdżaczy? ;)
  
5. Jestem "noł-lajfem" :P
Otóż to ;) Mimo, że bez większych problemów nawiązuję kontakty z ludźmi, czas jednak wolę spędzić spokojnie w domu pod kołderką i z laptopem niż na szalonej imprezie z ludźmi ze studiów np. ;) Lubię czasem wyjść ze znajomymi na piwko i posiedzieć i pogadać, zaprosić koleżankę na kawę czy iść na "męską noc filmową" do kumpla, ale z typowych imprez chyba wyrosłam ;) Weekendy zamiast "na mieście" wolę spędzić w wyrze wtulona w Ukochanego, leniąc się cały dzień, objadając czymś i oglądając filmy czy seriale.
  
6. Jestem dziewczyną z tatuażem ;)
Na plecach, przy łopatce, wytatuowanego mam sporego orła w locie. Zrobiłam go sobie po liceum, a motyw wydawał - i nadal wydaje - mi się idealny - na starość będzie przypominał mi jaką "szaloną Orlicą" byłam za młodu :P Bo Orlicą jestem nie tylko dla blogosfery, ale także moi znajomi rzadko używają mojego imienia ;) Długo szukałam odpowiedniego motywu orła, bo musiał być idealny - drapieżny, w powietrzu (bo nie lubię tatuaży z np. człowiekiem stojącym na niczym albo na kawałku wytatuowanej ziemi, muszę mieć taką kompozycję zamkniętą :P), niezbyt szczegółowy. Kiedy znalazłam, z dumą zaniosłam do studia i poprosiłam. Kiedy później zobaczyłam w lustrze dzieło, byłam zachwycona, dopóki mój Ukochany nie zrobił później dokładnego zdjęcia tatuażu - wtedy się popłakałam, bo zobaczyłam, że orzełek ma parę niedociągnięć itd, że daleko mu do ideału. Miałam iść na poprawki jak się wszystko zagoi, ale nie poszłam - ja też nie jestem idealna i na tym polega mój urok, prawda? :P
 
7. Rozmawiam z moim kotem...
Może to nie takie dziwne, część z Was pewnie też powie, że rozmawia ze swoimi kotami. Tyle, że ja rozmawiam z kotem "w jego języku" :P Potrafię idealnie odtworzyć dźwięki kilku zwierząt, m.in. właśnie kota i np. konia ;) W efekcie ktoś, kto słyszy moją "rozmowę" z kotem nie wie, które dźwięki pochodzą od kogo, bo wygląda to jak dialog. Co ciekawe, mam wrażenie, że naprawdę z nim rozmawiam, że rozumie, co próbuję przekazać :P Przykładem może być sytuacja, kiedy siedzę w pokoju i tak od niechcenia sobie miauknę - kocurek przychodzi, niezależnie gdzie był i co robił w danej chwili. Czasem nie ukrywa niezadowolenia i już jak się zbliża to słyszę jego marudzące pomruki i miauknięcia, a gdy coś "odpowiem", kot zaczyna autentycznie pyskować ^^ 

Przeraziłam Was? Zaintrygowałam? Zaskoczyłam?
A może wiedziałyście o którymś z tych faktów już wcześniej? ;)
Któryś z nich może powtórzyłby się w Waszej "spowiedzi"?

Taguję wszystkie osoby, które chciałyby odpowiedzieć na tego taga - czujcie się otagowane :P

51 komentarzy:

  1. 1. też nie umiem się uczyć za dnia- wszystko mnie rozprasza. W nocy szaleję :D
    3. Orli- tylko idiota żyje w porządku, geniusz panuje nad chaosem :D. I tego się trzymajmy :D
    6. Uwielbiam twój tatuaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym nr 3 coś jest na rzeczy, zdecydowanie :P

      Usuń
    2. Co do trójki - zgadzam się w stu procentach. ;)

      Usuń
  2. Też uwielbiam koty, od zawsze wydaję mi się, że w poprzednim wcieleniu byłam właśnie kotem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chcę nim być w przyszłym :P

      Usuń
  3. Fajna babka z Ciebie :) Z tym że ja mam arachnofobię, która z latami postępuje, i kawałek o pająkach sprawił, że zaczęłam się intensywnie drapać :/ Blee...

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam arachnofobię, a nie lubię tego uczucia panicznego strachu - dlatego kupiłam lata temu pierwszego ptasznika ;)Pierwszy miesiąc był straszny, prawie nie spałam, bo ten potwór (kij, że wtedy był wielkości sporej mrówki) jest w pokoju. A w końcu przywykłam i jakoś... się wyleczyłam? ;)
      Choć na ręce nadal nie wezmę żadnego pająka... Jego wylinkę (wyglądającą niemal identycznie jak pająk) bez problemu, ale żywego pająka - nie ma mowy.

      Usuń
  4. Orli, proszę, nie... błagam - nagraj siebie miauczącą, najlepiej rozmawiającą z kotem lub rżącą!
    Proszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha może kiedyś :D
      Prędzej miałczącą, bo nie mam w okolicy koni do rozmowy :P

      Usuń
  5. zaciekawiaś mnie. Dużo o Tobie nie wiedziałąm tatuaż pająki o matko a niby blogosfera obnaża nasze życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko od nas zależy, jak bardzo ;)

      Usuń
  6. Też jestem sową - jeśli chodzi o tryb życia ;)
    Też żyję w kontrolowanym chaosie
    Też częściej wybieram leżakowanie z TŻ niż szalone imprezy
    Tez jestem kociarą
    ale...
    NIE CIERPIĘ, NIENAWIDZĘ, NIE ZNOSZĘ pająkow brrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też gadam z kotem ;)
    Także zdarza mi się spędzać czas samej niż na studenckich imprezach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem to chyba każda z nas woli zostać w domu ;)

      Usuń
  8. Muszę przyznać, że same oryginale rzeczy powypisywałaś :-D
    Ale zamiłowania do pająków nigdy nie zrozumiem :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że niewiele kobiet zrozumie ;) Kiedy jeszcze byłam członkiem tej pajęczarsko-terrarystycznej społeczności to kobiety stanowiły dosłownie 0,1% całości ;)

      Usuń
  9. Zaskoczyłaś mnie tymi pająkami i wężami! Co prawda kiedyś już chyba o tym pisałąś na blogu, ale "zszokowałam" się na nowo ;)
    I nie wiem czemu, ale zawsze podbudowuje mnie, jak ktoś kogo "znam" też jest "nołlajfem", ten podpunkt czytałam, jakbym ja go napisała! ;) Podobnie jeśli chodzi o rozmawianie z kotem... Nasze miauczące rozmowy czasami nie mają końca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj chyba nie, ale na forum na pewno wspominałam o pająkach itd ;)
      Witam noł-lajfową siostrę :D

      Usuń
  10. Ja tam gadam, ale do mojego psa.
    Też żyję w bałaganie, w porządku nic znaleźć nie mogę :)
    Pająki, cóż, toleruję, byle po mnie nie chodziły.
    I jeśli tylko masz ochotę podzielić się tytułami, to ja bardzo chętnie.
    Czasem potrzebuję takiego odmóżdżacza,szczególnie po ciężkim kolosie, lub egzaminie, albo stresującym dniu w pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś konkretne klimaty tych powieścideł Cię interesują? ;)

      Usuń
    2. Czytam wszystko, co mi w ręce wpadnie. Łącznie z książkami dla dzieci i Harlequinami.
      :) Przyjmę wszystko.

      Usuń
    3. No to z moich ulubionych:
      Teresa Medeiros - Propozycja
      Candice Proctor - Tasmania
      Candice Proctor - Harfa
      Julie Garwood - Montana
      Jill Burnett - Tęsknoty
      Enjoy ^^

      Usuń
    4. Dodam, że kilka z nich mam w PDFie... :P

      Usuń
    5. To już wiem, czym zajmę się jutro :)
      Szukaniem książek :)
      Dla mnie takimi odmóżdżaczami były ostatnio książki J.Austen, ale znam je już prawie na pamięć.
      A jak już znajdę, to przekonwertuję na telefon. I będę miała o robić. Jak mi się zacznie nudzić.

      Dzięki wielkie!

      Usuń
    6. Miłej lektury ;)
      Daj znać, jak się podobają :P

      Usuń
  11. bardzo ciekawa odpowiedz na tag, przeczytalam z przyjemnoscia:)
    o pajakach i nocnym zyciu wiedzialam z nocnego watku na wizazu ktory czytalam chyba ze 2 lata temu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakiez to odmozdzacze czytasz?:D

      Usuń
    2. A jaki nick masz na forum? :)
      Odmóżdżacze najbardziej lubię te z wydawnictwa DaCapo - są drukowane na takim klimatycznym brązowym papierze, w mojej osiedlowej bibliotece jest cała długa półka z nimi ;)
      O, tu przykład: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/71895/propozycja ;)

      Usuń
  12. Już Cię trochę znam, bo niektóre fakty nie były zaskoczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja potrafię miauczeć jak marcująca się kocica, hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, nawet nie jestem pewna, jak taka kocica brzmi, bo mam kocurka :D

      Usuń
    2. ja też, ale miałam kiedyś kociczkę

      Usuń
  14. Jako osoba z arachnofobią, jakoś czuję dyskomfort w stosunku do Twojej osoby :)

    Też gadam z kotami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja bym chciała zobaczyć Twój tatuaż :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/250757_1919112390238_1614877666_1913830_6690968_n.jpg Tu go widać. Zaznaczam tylko, że zdjęcie robione w 100% dla jaj :P

      Usuń
    2. o kurcze fajny, ale fotka chyba stara trochę nie? :P ja też zawsze marzyłam o tatuażu i czekałam aż skończę 18lat, gdy przyszły 18-ste urodziny tatuaż mi się odwidział :P teraz mam już 20 na karku i znów zaczęłam się zastanawiać... :D

      Usuń
    3. Czemu stara? :>
      Robiona niecały rok temu w wakacje :P
      Bez makijażu wyglądam jak dzieciak, wiem ;)

      Usuń
    4. Łaaaa! Mam takie same płytki w łazience :P

      Usuń
    5. aaa wydawało mi się, że stara, bo właśnie młodo wyglądasz i widać, że masz inny styl na tej fotce :P

      Usuń
    6. Neee, styl mi się raczej nie zmienił od tamtego czasu ;) Ale ogólnie jest pokręcony i nie do określenia, więc... ;)

      Usuń
  16. O bez kitu, chciałabym usłyszeć Wasz koci dialog ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię cię co raz bardziej :D
    Chcę notkę o odmóżdżaczach! Najlepiej ranking! :D
    I może pokażesz nam zdjęcie swojego tatuażu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmóżdżaczy się za bardzo wstydzę, żeby całą notkę im poświęcać :D
      A tatuaż pokazałam parę komentarzy wyżej ;)

      Usuń
  18. widzę, że nie tylko ja mam kota na punkcie swojego kota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to chyba pospolite schorzenie :D

      Usuń
  19. Zaczarowałaś mnie tym wpisem do tego stopnia, ze dodałam Cię sobie na pasek zakładek w mozilli ;D czuje, że będę się dobrze bawić czytając Twojego bloga :) Zwłaszcza ta część o kocie mnie urzekła, prawie jakbym czytała o sobie ;p
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    freddie.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, witam na pokładzie ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...