poniedziałek, 5 marca 2012

Orlicowa trzódka #1 - A to ci Psikus...

W moim domu zawsze było pełno zwierzaków, na chwilę obecną jest to pies, kot i dwa chomiki ;) Myślę, że większość z Was lubi zwierzaki, a także oglądać ich zdjęcia, więc czemu by nie zacząć zwierzakowej serii? ;) 

Dziś chcę Wam przedstawić naszego nowego domownika - młodego chomika syryjskiego o imieniu Psikus :D
  

Psikus Psikusa polega na tym, że idąc kupić chomika, byłam przekonana, że chcę samiczkę - samca nawet nie brałam pod uwagę. Powód tego przekonania jest dość banalny - wręcz obrzydzają mnie wielkie jak chomicza głowa jajka, które samczyk za sobą ciągnie ^^ Niestety, z całego miotu w sklepie tylko ten raczył się ruszyć, kiedy oglądałyśmy z siostrą ich klatkę - ba, ruszyć to mało powiedziane! Rzucił się na kratki klatki jakby krzyczał "Weźcie mnie stąd, proszę!" - no to wzięłyśmy ;) A to ci Psikus ;)

Dawno temu hodowałam chomiki, więc część wyposażenia już miałam - klatkę, domek, kołowrotek - jednak trzeba było dokupić parę rzeczy: ziarenka, kolby, poidło, miseczkę, wapienko i oczywiście trociny. Na dniach kupię także jakieś witaminowe dropsy ;)


Jak pisałam, klatkę już miałam, okazało się jednak, że trzymana w piwnicy nieco przerdzewiała. Na razie chomik w niej mieszka, ale rozglądam się już za nową, mam nadzieję, że rdza mu nie zaszkodzi przez ten czas. Po umieszczeniu całego wyposażenia w klatce, a klatki na miejscu, całość wygląda tak:

 
Chomik na razie przyzwyczaja się do nowego otoczenia i do mnie - daje się brać na ręce, ale dość szybko próbuje uciec, więc staram się oswajać go stopniowo. Szaleje w klatce, zwłaszcza na kołowrotku - głównie nocami, a że kołowrotek jest stary - mocno hałasuje, a ja budzę się rano ze strasznym bólem głowy... Muszę kupić też nowy kołowrotek ;) Na razie kiedy się zbliżam, Psikus czujnie zastyga.
W klatce mamy niestety średnio ładną scenerię do zdjęć, dlatego na razie mam ich tylko kilka:


 
Za jakiś czas mam nadzieję, że będę mogła pokazać Wam ładniejsze zdjęcia tych słodkości :) Już w nowej klatce, na nowym kołowrotku :)
   
O kim będziecie chciały teraz poczytać? Maleńki chomik dżungarski mojej siostry, skretyniały cocker spaniel czy przekochany i przegenialny żbiko-kot? ;)

66 komentarzy:

  1. Ja chcę notkę - kota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "obrzydzają mnie wielkie jak chomicza głowa jajka, które samczyk za sobą ciągnie" - HAHAHA PADŁAM! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Żbiko-kot! :D

    Kto miał miał chomika ręka do góry! (ja! ja! ja!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Podnosi kilkanaście rąk do góry*

      Usuń
    2. i ja! piątki się dochowałam :)

      Usuń
  4. O kołowrotkach to ja coś wiem... Mam jeża pigmejskiego i on uwielbia biegać, oczywiście jak najgłośniej, raz nawet udało mu się kołowrotek przewrócić. A jest on spory, bo średnica ok. 30cm, plastikowy, na metalowym stojaku. Raj dla gryzonia :)) Stosunkowo niegłośny, chociaż jak zwierzak się uprze, to i choćby poduszki mu pod łapki kłaść, to i tak będzie głośno :P

    PS. Właśnie trwa u mnie moje pierwsze rozdanie i jeśli masz ochotę, to zapraszam :* http://pieknaodzawsze.blogspot.com/2012/02/rozdanie-po-raz-pierwszy-urodzinowe.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, marzył mi się swego czasu jeż, ale nie byłabym w stanie stworzyć mu odpowiednich warunków :(

      Usuń
  5. A ja nigdy nie miałam chomika :( Przerabiałam za to króliki miniaturki :D

    Ja, jako kociara niereformowalna, chce poczytać o kiciaczku! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nigdy nie mialam zwierzaka klatkowego w domu, niestety nikt mi nie pozwala, mowia, ze sierściasty pies mi wystarczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, dla mnie sam pies to za mało. ;)

      Usuń
  7. Jak koty zareagowały na nowego mieszkańca ? Ja od dawna chciałabym mieć szynszylę, ale boję się jak kot na nią zareaguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot jest przyzwyczajony chomików, bo kiedyś mieliśmy po kilka ;) Zawsze go interesowały, ale nigdy nie zrobił żadnemu krzywdy - tzn. lubi np. siedzieć przy klatce i obserwować chomika, ale nie atakuje ani nic. Problemy były, kiedy trzymaliśmy chomika dżungarskiego w akwarium, bo z klatki uciekał między szczebelkami ;) Wtedy kot go wynosił z tego akwarium w zębach, puszczał i zaganiał go na podłodze, tak w formie zabawy, bo nawet go nie drasnął. Po zabawie odnosił chomika na miejsce albo do mnie/siostry/mamy, co prawda w formie przerażonej mokrej fulki futra ^^

      Usuń
    2. Mój kot jest nauczony, że jest jedynym zwierzakiem w domu. Jak były jakieś zwierzaki przejazdem z rodziną, to nie był zbyt przyjaźnie nastawiony. Dlatego się obawiam jak by to wyglądało gdyby doszła jeszcze i szynszyla.

      Usuń
  8. ja kiedyś miałam masę chomików :) kupiłam 3 na raz a za jakiś czas miałam ich już 25, dobrze że udało się je oddać w dobre ręce :) a klatkę mam identyczną jak Ty :) teraz marzy mi się królik, ale mój pies chyba by dostał zawału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie max to było 5, jak ja i moje dwie siostry dostałyśmy po jednym zwierzaczku, a po paru miesiącach okazało się, że dzieciaki sąsiadów katują swoje, więc wkroczyłyśmy i zabrałyśmy im dwa podstarzałe i wymęczone chomiki. Chciałam rozmnażać, ale te nasze były z jednego miotu, a te od sąsiadów to takie schorowane staruszki i niewiele z tego wyszło ;)

      Usuń
  9. Powiem tak: tzw. samcze "wory" czy "kule" lub jak Ty to ładnie i grzecznie nazywasz "jajka" u wszelkich samczych przedstawicieli średnio wyglądają :P hahahahahhahahaaaa i są obrzydliwe...hahahahaa
    Może klatkę da się jakoś odmalować, odrdzewić?
    Mnie ciekawi żbiko-kot ;>
    A do koleżanki wyżej (PureMorning) szynszyle muszą być hodowane w parach, bo inaczej im bardzo smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klatkę to już raczej tak czy siak muszę kupić nową, ta ma już dwucyfrowy wiek i jest solidnie zniszczona ;) Na razie jednak na głowie mam inne wydatki, jak wyjazd do Berlina na targi...

      Usuń
  10. dlaczego cocker spaniel jest skretyniały? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, musiałabyś ją poznać - naprawdę nie widziałam głupszego psa ;)

      Usuń
    2. :D to mam nadzieję, że opiszesz przypadki głupoty tej psiny :)

      Usuń
    3. Z dziką satysfakcją ^^

      Usuń
  11. O jaki słodziak :) Ja tylko nie lubię jak hałasują w nocy.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, chomiki bez tego nie byłyby chomikami ^^

      Usuń
    2. Więc to zwierzak nie dla mnie... Chyba bym oszalała, bo w nocy muszę mieć absolutną ciszę ;)

      Usuń
  12. Jaki słodziak, następna notka o przekochany i przegenialny żbiko-kot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, dość jednogłośne na szczęście jesteście :)

      Usuń
  13. Jaki słodziak...śliczności...

    OdpowiedzUsuń
  14. moj chomik to roborowski ,i jest psycholem bo tak ma na imię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jak wszystkie z tych maluchów ^^

      Usuń
  15. Za chomikami jakoś nigdy nie szalałam, miałam jednego mając jakieś 6 lat i wstyd przyznać, zdechł... z głodu. Jakoś nigdy nie umiałam nawiązać "więzi" z gryzoniami, to nie zwierzaki dla mnie :P
    Ale chętnie poczytałabym o psie lub kocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla równowagi potrafię zasuszyć kaktusy :P

      Usuń
  16. Też miałam chomika syryjskiego i taką samą klatkę :D To ja chcę poczytać o cocer spanielu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc w przyszłości napiszę i o spanielu, ale najpierw o kocie :)

      Usuń
  17. Słodziak :)
    Też mam chomika, psa, dwa koty. Ogólnie bardzo lubię zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, nie wyobrażam sobie mieszkania BEZ zwierzaka ;)

      Usuń
  18. Świetny pomysł :) Chcę o wszystkim po kolei. Koleżanka miała w akademiku dżungala o imieniu Pimpek. Świetny gość :) Pozdrowienia dla Psikusa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psikus też pozdrawia znad marchewki ;)

      Usuń
  19. A to psikus! :D
    Świetne to o jajach :D:D:D
    Ja miałam prosiaczka tylko z gryzoni, a on dawna chcę mieć kota, ale mieszkam z uczulonym bratem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykra sprawa... Ale nie martw się, za parę lat wylądujesz na swoim i przygarniesz stado kotów! :D

      Usuń
  20. jaki słodziak! ja wolałam królika bo nie chałasuje nocą, i miał być synuś a... wyszła córka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej zasadzie jak u mnie, czy źle rozpoznana płeć? ;)

      Usuń
  21. Jako dziecko miałam świnkę morską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świnek też parę mieliśmy, nawet doczekaliśmy się kilku świniątek ;)

      Usuń
  22. Miałam taką klatkę tylko z żółtym dnem, a mój chomik w sklepie był dżunagrem a w domu okazał się syberyjski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie syryjski? :>
      To aż dziwne, bo to przecież zupełnie różne gatunki chomików... ;)

      Usuń
    2. Tak syryjski (nie wiem co mi tak Syberią uderzyło). Po prostu w sklepie chciałam dżungarskiego to pan wyciągnął najmniejszego chomika mówiąc że to ten...

      Usuń
  23. Mi miesiąc temu padł chomik dżungarski, miałam dwa. Twoja notka przypomniała mi, że od tego czasu klatka jest pusta... Chyba będę musiała niedługo zaopatrzyć się w nowych lokatorów, ale jak sobie pomyślę o poprzednich dwóch latach, to robi mi się tak smutno. Miałam takie fajne szczurki, a jeden to nauczył się nawet latać w tej klatce... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pusta klatka czy posłanie to zawsze smutny widok :(

      Usuń
  24. o jaki on słodki :D też chcę takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale fajny :))
    jak byłam mała przez wiele lat miałam chomiki, trochę ich było :D mam nie zgadzała się na psa i kupiła chomika :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie powyższe mięciutkie cudeńko jest dla mnie takim powrotem do dzieciństwa ^^

      Usuń
  26. Uwielbiam chomiki, miałam ich 4 ;-) Chciałabym jeszcze kiedyś mieć takiego małego futrzaka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam 2 kociaki, 2 króliczki i rybkę... Marzę też o chomiku, ale inni domownicy są nieugięci :(
    Ps Świetny pomysł o zwierzaczkach... Chyba też wstawię na swojego bloga w najbliższym czasie zdjęcia moich skarbów :) Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. słodki, ale moje kocisko zaraz by go zeżarło :) (już raz tak bylo). miałam kilka chomików i ci powiem, że z tymi chomiczymi jajkami to różnie bywa, czasem się w oczy nawet nie rzucają od góry :P

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...