czwartek, 3 maja 2012

Bielenda Ogórek i Limonka - Krem matujący dzień / noc

Jak Wam ostatnio obiecałam, przychodzę z recenzją kremu do twarzy do cery mieszanej i tłustej marki Bielenda, z serii Ogórek i Limonka. Jak dla mnie głównym argumentem "za" jest już samo połączenie ogórka i limonki ;) Sam krem jest niczego sobie, ale może po kolei? :)
  
  
Opis producenta:
   
Gdzie i za ile: np. na BioGalerii, ok. 14zł
  
Skład:
      
Moja opinia:
Krem zamknięty jest w białym, plastikowym słoiczku. Zabezpieczony on był "sreberkiem" - niby dobrze, ale wolę plastikowe zdejmowane osłonki. Forma słoika jest dla mnie jedną z najwygodniejszych, jeśli chodzi o kremy do twarzy. Lepsze są tylko pompki, a kremów w tubkach nie znoszę ;) To opakowanie wygląda estetycznie, ładnie. Sam krem jest jasnozielony, niemal biały. Jest leciutki, nieco żelowaty i dosyć gęsty - konsystencja bardzo mi odpowiada. Zapach kojarzy się bardzo świeżo, jest delikatny, przyjemny - możliwe, że pachnie ogórkiem i limonką :P
Przyznaję, że pierwsze wrażenia po nałożeniu tego kremu na twarz nie były zbyt pozytywne. Zrolował się, nie zmatowił, a wręcz przeciwnie, z miejsca nastawiłam się negatywnie. Ale twardo stosowałam dalej i dobrze się stało, bo dalsze testy były znacznie pozytywniejsze. Krem może się zrolować, jeśli "pogłaszczemy" się po twarzy chwilę po jej posmarowaniu - ale po co to robić? ;) Jeśli chwilkę poczekamy, krem ładnie się wchłonie. Nie ma jednak mowy o matowieniu. Po posmarowaniu twarzy, pozostaje na niej delikatny film, który się niestety błyszczy. Znika on po pół godziny, może godzinie, ale i wtedy trudno mówić o zmatowieniu cery - wygląda normalnie ;) Muszę jednak przyznać, że krem bardzo ładnie nawilża cerę i ją uspokaja - zaognione punkciki bledną i znika z nich stan zapalny, szybciej się goją. Nie zauważyłam wpływu na częstotliwość pojawiania się niespodzianek na cerze, ale i tego się za bardzo nie spodziewałam ;)
Podsumowując, jest to bardzo przyjemny krem i cieszę się, że się do niego nie zraziłam po naszym kiepskim początku znajomości. W dodatku jest dosyć tani i łatwo dostępny, co dla mnie jest również sporym plusem :) Bielenda po raz kolejny mnie nie zawiodła :) 


Lubicie Bielendę? Jakie są Wasze ulubione produkty tej marki? :)

59 komentarzy:

  1. ja z cerą suchą nawet nie patrze na tego typu kremy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tego typu kremy odgórnie są przeznaczone dla innej cery ;)

      Usuń
  2. Mimo tego, że nie matowi, to dla samego zapachu zapewne warto kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zaognione punkciki czyli masz na myśli zaczerwienienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm to mógłby być krem dla mnie, bo moje policzki nierzadko wyglądają jak u jakiegoś żula spod bloku ;p

      Usuń
    2. Ale z powodu zaczerwienionych krostek czy całe policzki miewasz czerwone?

      Usuń
    3. nie właśnie nie krostek tylko policzki w okolicach kości tak pod okiem, tzn. nie pod samym ;) zamotałam trochę ale powinnaś wiedzieć o co chodzi. Nie wygląda mi to raczej na typowe naczynka. A już jak jestem na słońcu i się trochę opalę to jest masakra ;p

      Usuń
    4. Oj, to nie gwarantuję, że pomoże, bo ja miałam na myśli właśnie takie drobniutkie stany zapalne...

      Usuń
    5. no to kiszka ;p póki co zamówiłam sobie z oriflame próbkę Bioclinic przeciw zaczerwienieniom - zobaczymy czy będę mogła używać. A Ty polecasz coś na takie problemy?

      PS. Zastanawiałaś się nad wymianką? :)

      Usuń
    6. Na dzień korektor leczniczy Acne Camouflage, a na noc żel punktowy z Avonu.
      Co do wymianki, dam znać, bo chciałabym powąchać gdzieś na żywo najpierw ten zapach, a nie miałam dotąd okazji ;)

      Usuń
    7. oki ;) a gdzie mogę dostać ten korektor bo pierwsze słyszę o nim...?

      Usuń
    8. http://kosmetyki-orlicy.blogspot.com/2012/01/acne-camouflage-korektor-leczniczy.html
      Tu sobie możesz poczytać. Jest dosyć drogi, ale naprawdę niezły.

      Usuń
  4. Ciekawy krem. Może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego dużo nie stracisz ;) A zużyć można do ciała ;)

      Usuń
  5. Jak dla mnie ma przerażający skład. Aluminium na drugim miejscu? Zgroza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, że nie znam się jakoś super na składach ;)

      Usuń
    2. to samo pomyślałam czytając skład, nawet do parabenów nie doszłam tam mnie to aluminium przeraziło.. brrrr fuj!

      Usuń
    3. Mam na razie twarz na swoim miejscu, więc bez obaw ;)

      Usuń
    4. na drugim miejscu w skladzie jest sol aluminium i nazwie aluminum starch octenylsuccinate, ktora nie jest dla nas szkodliwa. artykul o tym: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12042058

      Usuń
  6. Raczej się nie skuszę... Ogórek się u mnie nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja cera właśnie go lubi :)

      Usuń
  7. Nie lubię kremów z Bielendy, spływają mi z twarzy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja do tej pory używałam tylko tego, więc nie mogę się wypowiedzieć o innych ;)

      Usuń
  8. niestety nie uzywam kremów- mam olej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr, chyba nigdy nie odważę się na olejowanie mojej tłustej cery ;)

      Usuń
  9. Kremików ostatnio mi się sporo nazbierało, teraz muszę to zużyć choć bardzo zaciekawił mnie ten ogórkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka i rzadko kiedy udaje mi się zużyć jakiś do końca ;)

      Usuń
  10. Ostanio widziałam ten krem w kauflandzie razem z żelem/peelingiem/serum 3w1 z tej serii za 17zł ;)
    Osobićie uwielbiam z tej serii ten żel 3w1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba w końcu muszę coś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż 6 PARABENÓW w składzie! Ja dziękuję za taki krem i raka za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu przydałaby mi się ikonka :rolleyes: ;)

      Usuń
    2. Coś w tym jest. Ostatnio mi koleżanka przesłała publikację na ten temat (naukową, żeby nie było) dotyczącą wyników badań właśnie parabenów. Przeczytam i streszczę u siebie jeśli jest zainteresowanie tematem :)

      Usuń
    3. Pewnie jest, ale nie popadajmy proszę w paranoję ;)

      Usuń
  13. Niestety jeszcze nic nie miałam z Bielendy;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić na peelingi i masła do ciała :)

      Usuń
  14. byłam z niego zadowolona ale miałam go w innym słoiczku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nowa wersja, w każdym razie graficznie.

      Usuń
  15. A mnie jakoś nie kusi ten krem. Wolę te mniej pachnące, mniej kolorowe i z krótszym składem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie też, zwłaszcza, że przeważnie używam tylko na noc i nie potrzebuję jakichś "pachnących, matujących, nadających się pod makijaż" itd ;) To już skraca skład.

      Usuń
  16. Zgadzam się, też bym była na tak, za połączenie ogórka i limonki:) Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie używałam kremów Bielendy do twarzy, znam tylko balsamy do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Próbowałam maseczki z tej serii.. byłam zadowolona.
    Krem mam marchewkowy... niestety zatyka pory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jakiej cery jest on przeznaczony?

      Usuń
  19. Jeszcze nigdy nie próbowałam kremów z Bielendy, ale wszyscy je tak zachwalają, że chyba się skuszę :) Dwufazówka bardzo przyjemnie mnie zaskoczyła i nastawiła do marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwufazówka Awokado? Brrr ;) Stoi na półce i się kurzy u mnie, nikt jej nie chce używać :P

      Usuń
    2. Hm. A mnie bardzo pasowała, choć ogólnie za dwufazówkami nie przepadam. A czemu nikt jej nie chce?

      Usuń
    3. Strasznie tłusta i nieprzyjemna jest dla nas...

      Usuń
    4. No ja się właśnie też tej tłustości obawiałam i trochę mi nie odpowiadała, ale skuteczność wygrała. A potem i tak zawsze używam żelu do mycia twarzy i tłustość znika :)

      Usuń
    5. witam. Co zrobić jeśli ten krem powoduje zaczerwienienie i wypryski? zrezygnować z niego czy to niby kuracja oczyszczająca? przeczekać to przejdzie? Skóra ma tendencje do wyprysków. Matowić nie matowi skóry. Uzywam go 2x dziennie rano i wieczorem i tonik równiez tej samej serii.

      Usuń
    6. Ja bym odstawiła... To nie jest krem, który ma oczyszczać cerę, więc te krostki to jedynie wynik zapychania.

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...