sobota, 26 maja 2012

Dr Irena Eris Spa Resort Capri - Krystalicznie żelowy peeling rozświetlający

Moje podejście do kosmetyków luksusowych pewnie już znacie - a jeśli nie, to w skrócie powiem, że uważam, że zawsze znajdzie się tańszy odpowiednik ;) Co prawda ostatnio recenzowałam wyjątek od reguły, z tej samej serii, z której pochodzi dzisiejszy bohater recenzji, czyli krystalicznie żelowy peeling rozświetlający Capri z serii Spa Resort z linii Dr Ireny Eris. Prawda, że już sama nazwa brzmi luksusowo? ;)
Nie jestem tym kosmetykiem zachwycona tak, jak ostatnią maską, ale jest niewątpliwie warty uwagi.
  
  
Opis producenta:
   
Gdzie i za ile: ta seria dostępna jest tylko w Douglasach, 95zł / 75ml
  
Skład:
   
Moja opinia:
Peeling ma piękne opakowanie - niebiesko-turkusowy solidny kartonik, w którym bardzo stabilnie ulokowana jest tubka. Tubka podoba mi się już mniej niż sam kartonik, ale ładnie prezentuje się na półce. Może ona dość stabilnie stać na zakrętce, więc nie trzeba trzymać w kartoniku ani kłaść poziomo. Nie podoba mi się tylko to, że tubka jest odkręcana, to niepraktyczne. O ile łatwiej byłoby, gdyby zamknięciem był zwykły zatrzask... Ale tak nie byłoby już tak elegancko i luksusowo ^^"
Peeling ma postać dość rzadkiego błękitnego żelu. Pachnie ślicznie, bardzo świeżo, trochę oceanem, trochę cytrusami, na pewno tropikalnie. Jeśli chodzi o drobinki, to cóż, są ;) Są drobniutnie, delikatne i myślę, że mogłoby być ich więcej, ale może dlatego, że jestem przyzwyczajona do mocniejszych zdzieraków. Niemniej jednak, peeling spełnia swoją funkcję peelingu w miarę dobrze ;)
  
  
Po nałożeniu na twarz, ma się wrażenie, że użyło się żelu do mycia, po chwili jednak czujemy te drobinki. Peeling się nieco pieni przy "szorowaniu" nim twarzy. Jest bardzo delikatny, tzn. nie podrażnia i nie drapie za bardzo. Myślę, że nada się także do cery wrażliwej czy naczynkowej, ale nie biorę za niego odpowiedzialności ;) Po zmyciu okazuje się, że cera jest oczyszczona i nieco rozświetlona, zawsze jak patrzę w lustro po tym peelingu to mam wrażenie, że cera nabrała nieco perłowego blasku. Efekt ten znika po jakimś czasie. Martwy naskórek, poza miejscami bardziej zrogowaciałymi, np. na świeżo zagojonych rankach, zostaje usunięty, zwłaszcza moje policzki wyglądają po nim znacznie lepiej - mam cerę mieszaną, tłustą i często przesuszoną w strefie T, a na policzkach zwykle nic się nie dzieje. Dodam jeszcze tylko, że na twarzy peeling pachnie ciut gorzej, tzn. bardziej syntetycznie, ale nadal znośnie ;) 
Podsumowując, jest to całkiem przyzwoity peeling. Spodobał mi się, mimo że normalnie preferuję ostrzejsze zdzieraki. W nim zdzierająca jest głównie cena, niewyobrażalne jest dla mnie wydanie takiej kwoty na kosmetyk ;) Jeśli macie możliwość wypróbowania, gorąco zachęcam, ale nie będę Was namawiać do zakupu, bo cena jest zwyczajnie kosmiczna ;)
  
  
Używałyście go albo innych produktów z serii Spa Resort? Polubiłyście się z tymi kosmetykami?

18 komentarzy:

  1. ech gdyby nie ta cena to byłoby o wiele lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  2. No z ceną to przesadzili :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam,cena jest straszna...niestety nie dałabym tyle za peeling:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani ja ;) Ten na szczęście dostałam :)

      Usuń
  4. uwielbiam go, jedyną wada jest cena:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku wada to mało powiedziane, bo skreśla ona całkiem dobry kosmetyk :<

      Usuń
  5. Widzę podobne podejście mamy, chociaż czasem fajnie kupić coś droższego i poczuć się jak taki burżuj :D Nie kupiłabym go, wolę mocne drapaki. Dzisiaj kupiłam sobie morelowy Soraya, ciekawe jak się sprawdzi :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam morelkę z Beauty Formulas i mam mieszane uczucia ;)

      Usuń
  6. Cena odstrasza... :( Nie wydała bym tyle na jeden kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale cena - o matko :D Nie kupiłabym :D Konsystencja wygląda podobnie do Daxa drobnoziarnistego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam DAXa, ale zaraz o nim poczytam ;)

      Usuń
  8. Kosmetyk fajnie się prezentuje. Szkoda, że cena jak na peeling za duża. Jednak gdybym miała go otrzymać w prezencie to z chęcią bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chętnie przygarnęłabym drugą tubkę, jakbym miała możliwość :P

      Usuń
  9. Niestety, nie moja bajka cenowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...