niedziela, 8 stycznia 2012

Orlica piecze! #3 - Słodkie muffiny-herbatniki

Kiedy zapytałam ostatnio, co chciałybyście zobaczyć tu po makijażowej serii, większość była za słodkościami, więc oto i one - słodkości ;)
Konkretniej, na dziś mam dla Was przepis na megasłodkie muffinki-herbatniki.
Przepis wzięłam z mojej ulubionej książki, czyli "Muffiny. Małe, ale za to przepyszne". Tam określone one były jako chrupiące muffiny, w praktyce jednak ciasteczka nasiąkają i wcale nie chrupią - szkoda, bo z nadzieją na ten właśnie efekt postanowiłam je ostatnio upiec. Muffiny wychodzą przepyszne, ale słodkie i tak smakują herbatnikami, że każdy, kogo poczęstowałam, sięgał od razu po herbatę do nich - solo mogą zapchać i za słodzić, a zagryzane do herbatki są po prostu rewelacyjne :)
    
   
Przepis pierwotnie, tzn. w książce, się nieco różnił - ilością herbatników, która wg mnie była wzięta z kosmosu oraz dodatkiem likieru kokosowego - ani ja, ani moja rodzinka nie lubimy dodatku alkoholu w słodkościach, więc pominęłam. Poniżej prezentuję Wam już gotową wersję przepisu a'la Orlica - czyli już z wprowadzonymi przeze mnie zmianami.
   
Składniki na 12 muffinek:
  • 12 papilotek 
  • ok. 150 g herbatników
  • 250 g mąki
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 125 g cukru (można dać mniej ;))
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 80 ml oleju roślinnego
  • 300 g maślanki
  • coś do ozdoby gotowych muffin

 Na początek rozdrabniamy herbatniki. Można kroić, ale dla mnie to było żmudne i nieskuteczne, więc wsypałam wszystkie do miski i potłukłam je takim drewnianym kuchennym "berłem", jeśli wiecie, co mam na myśli ;)
Z jakiegoś powodu w przepisie było aż 350 g ciastek - wyszłoby tego dużo więcej niż samego ciasta! Ta moja ilość - 150 g - była w sam raz, żeby dać się rozmieszać. Może to jednak kwestia samych ciasteczek, że jedne są cięższe, inne lżejsze, więc albo zaufajcie mi, że 150 g, albo dodawajcie stopniowo, na czuja :)


W jednej misce mieszamy składniki suche, czyli mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Do drugiej miski wbijamy jajko, rozmącamy je i dodajemy cukier, olej, cukier wanilinowy i maślankę. Jeśli jednak chcemy dodać alkoholową nutkę, dolewamy 2-3 łyżki likieru kokosowego, np. Malibu, oczywiście do składników mokrych.






Teraz dodajemy składniki mokre do suchych i mieszamy - szybko i dokładnie. Kiedy masa jest już jednolita, stopniowo dosypujemy kawałki herbatników i na bieżąco mieszamy je z ciastem.




   


Przekładamy masę do papilotek na blasze. Możemy do pełna, bo muffiny nie urosną zbyt dużo. Oczywiście znowu wg przepisu należy wygładzić powierzchnię muffin, ale ja nie bardzo rozumiem po co - i tak nic się nie przypali, a ciacha wygładzą się w miarę same z siebie ;)



 



Wkładamy blachę do piekarnika, mniej więcej na środkowym poziomie. Pieczemy muffiny przez 20-25 minut w 180*C. Ja w tym czasie minimum raz przekręcam blachę, bo mój piekarnik z jednej strony grzeje bardziej, a termoobiegowi nie ufam :P





Po wyciągnięciu blachy z piekarnika przez 5 minut zostawiamy muffinki w formie, później wyciągamy i pozwalamy ostygnąć. W tym czasie proponuję zaparzyć herbatę ;) Możemy oczywiście jakoś przystroić muffiny, zanim podamy gościom czy domownikom - ja wbiłam w muffiny po 1/3 części herbatnika i przyprószyłam cukrem pudrem. Z herbatą - naprawdę rewelacja :)

SMACZNEGO! :)


Dajcie znać, jeśli spróbujecie upiec te muffiny, jestem ciekawa, jak Wam wyjdą :)

A już niedługo postaram się pokazać Wam banalny przepis na pyszne czekoladowe ciasteczka owsiane, jesteście zainteresowane? ;)

23 komentarze:

  1. nom nom nom wyglądają ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie czekoladowe ciastka powodują u mnie ślinotok, tak, tak, jestem ciekawa! :D

    A błyskawiczne ciastka znasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzolls, jakie konkretnie? :>

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejny przepis do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęcam do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dostałam dziś w prezencie papilotki, więc pewnie sama niedługo zrobię jakieś muffiny ^^ kto wie, może zdecyduję się na te które zaproponowałaś, bo takich jeszcze nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ce, wypróbuj najpierw te jabłkowe, lepsze są :D I koniecznie pochwal się efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za pichceniem więc nie powiem że je zrobie, ale..

    jeś uwielbiam <3 !! A Ty mi narobiłaś takiego smaku, że ... wrrr;p:)

    OdpowiedzUsuń
  9. k-rocka, to Ty mnie pomalujesz, a ja upiekę Ci muffinki, co Ty na to? :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehe wlasnie skonczyłam jesc, serio:D Tak mnie skusiło to połączenie, że wziełam się za pieczenie:) Wyszły naprawdę świetne! Aha, dałam mleko zamiast maślanki, bo nie miałam a herbatników mniej więcej tyle ile Ty i nie wyobrażam sobie jak można użyć więcej..
    Świetnie smakują herbatniki w muffince:D Myślę, ze je jeszcze kiedys powtózę, także dzięki za świetny przepis:)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Om nom nom :)
    Bezczelnie pozwolę sobie kiedyś podprowadzić przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kleopatre, cieszę się bardzo! :D I dobrze, że na mleku też wychodzą, bo wiadomo, częściej mleko jest w lodówce niż maślanka, a czasem nachodzi ochota na pieczenie teraz-zaraz :D
    Ruda, masz moje błogosławieństwo ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie martw się, ja nie podkoszę przepisu...

    Ja poproszę gotowe muffinki! xD

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglądają świetnie :) ja nigdy jeszcze muffinów nie piekłam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Sara, to leć po kakao do sklepu i powidła do piwnicy :>
    Dianuseeek, no coś Ty?! Czas najwyższy to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dzieki za super przepis, specjalnie leciałam po herbatniki dziś żeby zrobić muffinki :) sa przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale mi smaka narobiłaś, a miałam dbać o linię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. almitily, i ile herbatników Ci wyszło? :>

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...