Naprawdę się dziwię, że do tej pory nie publikowałam tu nic z Avonu. Jestem konsultantką od wielu lat i zwykle Avon przeważa w moich kosmetykach. Teraz już chyba nie, szał na zamawianie z każdego katalogu mi minął, ale jednak nadal mam sporo kosmetyków z tej firmy. Głównie z dwóch moich ulubionych serii - Planet Spa i Naturals. Na dziś mam więc jeden z hiciorów z Planet Spa - w każdym katalogu mam przynajmniej jedno zamówienie na ten krem, klientki go uwielbiają, ja wreszcie też się skusiłam.
Opis producenta:
Bogaty, przyjemny w użyciu krem do pielęgnacji ciała z mikrogranulkami z oliwą z oliwek, które pękają przy wcieraniu, uwalniając swoją zawartość. Oliwa, zwana przez Homera "złotym płynem" znana jest już od starożytności jako środek pielęgnujący urodę. Zawiera cenne witaminy minerały i kwasy tłuszczowe, nawilża i wygładza skórę, ma właściwości antyrodnikowe. Śródziemnomorski krem o wspaniałym zapachu sprawi, że twoja skóra będzie znakomicie nawilżona oraz idealnie gładka i miękka.
Cena: 42zł / 200ml (zwykle jednak w promocji)
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Isopropyl Palmitate, Myristyl Myristate, PEG-40 Stearate, Cetyl Alcohol, Cetyl Lactate, Glycerin, Hydrogenated Vegetable Oil, Squalane, Glyceryl Stearate, Steareth-2, Olea Europaea Oil, Decyl Oleate, Diisostearyl Malate, Parfum, Hydroxyethylcellulose, Microcrystalline Cellulose, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Carbomer, Triethanolamine, Olea Europaea Leaf Extract, Disodium EDTA, Lactose, Tocopheryl Acetate, Phosphoric Acid, Propylene Glycol, Alcohol Denat., CI 77288, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 15510, CI 42090, CI 47005. <25741-02>
Moja opinia:
Myślę, że od tego kremu będę bardziej polegać na klientkach - faktycznie jest niezły :) Cena jest wysoka, chociaż w promocji można dostać ten krem za duuużo mniejszą kwotę. Opakowanie kremu odpowiada cenie - to ładny przezroczysty słoik z białą nakrętką - skromny, elegancki, ale w jakiś sposób ekskluzywny. Dzięki tej formie opakowania, łatwo nabrać na dłoń taką ilość kosmetyku, jakiej potrzebujemy i bez problemu możemy kontrolować pozostałą ilość ;) Sam krem kojarzy mi się bardziej z masłem - jest naprawdę gęsty, choć nie tłusty. Biały krem zawiera zielone granulki z oliwą, bez problemu pękają one przy wsmarowywaniu i wchłaniają tak samo jak sam krem - czyli dość szybko i bezproblemowo - nie zostaje film na skórze, z czego się bardzo cieszę, bo nienawidzę się "ślizgać" :P Po użyciu skóra jest porządnie nawilżona i ładnie pachnie - świeżo, naturalnie :)
Wad się właściwie nie dopatrzyłam - no, może poza ceną regularną ;) Ogółem, jeśli traficie na nie kiedyś w promocji (teraz można kupić nawet dwa za 36,90zł łącznie ;)) to nie wahajcie się :)
Jakoś nie mam przekonania do kosmetyków z avon a byłam kiedyś konsultantką.
OdpowiedzUsuńGirl1805, mnie te parę lat w Avonie nauczyło, co warto zamawiać, a czego nie. Planet Spa w zdecydowanej większości jest w tej pierwszej grupie, choć i w tej serii zdarzały się buble ;)
OdpowiedzUsuńMoja znajoma bardzo go lubi, chyba sama kiedyś się na niego skuszę :D
OdpowiedzUsuńNo proszę, nie używałam go jeszcze a też jestem konsultantką ;) Miałam z Planet Spa krem do ciała, też w słoiczku chyba z kwiatem lotosu, czy jakoś tak (biało-fioletowe opakowanie), ale zapach mi nie pasował...
OdpowiedzUsuńGohs, też go mam, dostałam kiedyś jako gratis i wtedy naczytałam się dość niepochlebnych opinii, dlatego leży nieotwarty od dłuższego czasu :D Trzeba będzie wreszcie przekonać się na własnej skórze, czy taki on zły ;)
OdpowiedzUsuńJa niestety nie zamawiam w avonie niczego poza lakierami do paznokci,ale recenzja bardzo fajna i zachecajaca do zakupu :)
OdpowiedzUsuńCatGirl, akurat lakierów jakichś rewelacyjnych nie mają ;D
OdpowiedzUsuńten krem jest świetny uwielbiam go i jak widzę dobrą cenę promocyjną to zaraz biorę, bo regularna jest faktycznie wysoka :)
OdpowiedzUsuńAgnieszka, tak samo jest z masełkiem z serii z minerałami Morza Martwego - ubóstwiam je!
OdpowiedzUsuńmiałam ten kremik i był świetny, polecam!!!:)
OdpowiedzUsuńI znowu jesteśmy jednogłośne :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o Planet Spa to tego kremu akurat nie znam, ale po Twojej opinii chyba się skuszę. Na swoim blogu opisywałam Luskusowy mus do ciała Tajski kwiat lotosu, który jest z tej samej serii Planet Spa -
OdpowiedzUsuńhttp://wielkikufer.blogspot.com/2012/02/luksusowy-kremowy-mus-do-ciaa-tajski.html