poniedziałek, 5 września 2011

BeBeauty Body - Relaksująca sól do kąpieli Lawenda

Dziś mała ulga dla tych, którzy wolą czytać o pielęgnacji, niż o kolorówce ;) 
Od jakiegoś czasu choruję na wszystko, co pachnie lawendą. Od zawsze choruję także na wszystko, co urozmaica kąpiel. Wspólnym mianownikiem jest oczywiście sól do kąpieli o zapachu lawendy, więc kiedy zobaczyłam taką w Biedronce, od razu wskoczyła do mojego koszyka. Niestety, drugi raz na pewno już nie wskoczy...
   
   
Opis producenta:
Relaksująca sól do kąpieli Be Beauty Spa Lawenda pochodzi z naturalnych złóż soli kamiennej, bogatej w mikro i makroelementy, które są cennymi składnikami pielęgnującymi skórę. Sól została wzbogacona ekstraktem z lawendy, który znany jest ze swoich właściwości relaksujących i antystresowych, znakomicie odpręża, koi zmysły i wycisza. Po długim wyczerpującym dniu kąpiel z dodatkiem soli lawendowej może stać się chwilą prawdziwego relaksu. 

Cena: ok. 5zł / 600g
  
Skład: Sodium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Parfum, Propylene Glycol Lavendula Angustifolia Extract, Limonene, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, CI 42080, CI 17200. 
   
     
Moja opinia:
Zaczynając od opakowania i wyglądu, to chyba jedyne plusy. Podoba mi się "słoiczek" i jego zakrętka, same kryształki soli też ładnie się prezentują - są spore, w ładnym kolorze. Na tym plusy się kończą.
Niestety, zapach w żaden sposób nie przypomina lawendy, dla mnie to chemiczne nie wiadomo co. Sól nasypana do wanny rozpuszcza się dość wolno, barwi wodę, choć tylko odrobinkę. Po kąpieli skóra sprawia wrażenie śliskiej - nie jest to pozytywne uczucie... 
Szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest sens pisać o niej coś więcej. W dużym skrócie i uproszczeniu - nie polecam! Następnym razem kupię sól od innej firmy.

Jak Wam się podoba nowy wystrój mojego bloga? :)

Teraz spodziewajcie się recenzji kolorówki marki Kobo - dostałam od nich takie ilości produktów do recenzji, że będę Was nimi zasypywać przez rok ;)

17 komentarzy:

  1. Powiem, że nigdy nie korzystałam z tych Biedronkowych "cudów" ;) ale może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimie, mają sporo tanich perełek, ale to jest zdecydowanie wielki bubel...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja z kolei uwielbiam tą sól :)
    Zużyłam już niezliczoną ilość opakowań i cały czas mi mało :) Według mnie nawilża skórę, odżywia ją, do tego nierozpuszczone w wannie perełki świetnie masują i peelingują skórę :) I zapachy...mniam, soczysta pomarańcza i inne cuda :) lawendy nie miałam, bo nie lubię woni lawendy ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzynko, ja oceniam tylko tę lawendową, może kiedyś skuszę się jeszcze na inną, skoro mówisz, że inne są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam pomarańczową i jako odświeżająca i pachnąca jest ok, innych plusów nie widzę a mimo tego lubię jej używać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamyczku, to może właśnie pomarańczową jeszcze kiedyś spróbuję, bo już jako kolejna o niej wspominasz ;)
    SenseSensibility87, ja z reguły też, ale do tej pory kupowałam tylko te, o których się naczytałam pozytywów - sól kupiłam w ciemno i się niestety zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tą sól i jeszcze dwa inne rodzaje.Dla mnie jest ok. Nieraz miałam znacznie droższe sole które za wiele nie robiły więc nie przepłacam i wolę kupić biedronkową sól. Naturalnego zapachu nie spodziewam się wystarczy zobaczyć skład no i za tą cenę nie oczekuję naturalnego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  8. monia, nie oczekuję naturalnego zapachu, tylko takiego, który choć trochę przypomina lawendę ;) Skoro tyle tu obrończyń tej soli to może faktycznie tylko z lawendową jest coś nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam miodową i ją lubię nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kleo, o nie, akurat miód to nie moja rodzina zapachów :D Ja kocham takie świeże, 'zielone' zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie to zastanawiałam się nad nią ale widzę że chyba dobrze że jednak się nie zdecydowałam... :)
    + wygląd bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tę sól stosuję tylko do stóp. Do misku wsypuję sodę oczyszczoną, tę sól i wlewam napar z lawendy (razem z kwiatkami). Biorę coś do poczytania, ciesząc się namiastką SPA w domu ;-). Dobre po ciężkim dniu, jako wstęp do pedicure.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja skorzystałam z soli morskiej moje stopy mają kolor NIEBIESKI!!! Jak to dobrze, że nie dałam do wanny tylko do masażera stóp. Nie muszę przynajmniej malować paznokci. SUPER NIE POLECAM nikomu, chyba, że wrogowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to powinnam się cieszyć, że nie jestem teraz fioletowa ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...