sobota, 30 marca 2013

O książkach, szminkach, pieczeniu i zwierzakach...

Mam wrażenie, że te moje posty "o niczym", które publikuję co jakiś czas, są jakimś odpowiednikiem postów typu "przegląd tygodnia" na innych blogach. U mnie jest to przegląd z większego okresu, tak po prostu, żeby dać Wam znać, co u mnie słychać poza blogowaniem, choć i tak wielu z tych rzeczy dowiadujecie się na bieżąco choćby z blogowego fanpage'a na FB ;)
W każdym razie, co tam u mnie?
  
  
Przytargałam ostatnio sporo książek z biblioteki, część dla siebie, część dla mamy. Z tych powyższych przeczytałam na razie "Kochanie, zabiłam nasze koty" Masłowskiej i "Mroczny sekret" Bray. Za jakiś czas napiszę Wam parę słów o nich przy okazji naszego kącika czytelniczego ;)
  
   
Od jakiegoś czasu szukałam szminki, której odcień sobie wymyśliłam - jakiś brudny kremowy róż. Nie znalazłam nic ciekawego w drogeryjnych markach, aż w końcu trafiłam na kolor idealny w... chińskim sklepie. Szminka kosztowała aż 3zł, jest marki Baolish, która oczywiście nic mi nie mówi ;) Poza strasznie tandetnym opakowaniem jest całkiem niezłej jakości :)
  
  
Ze smaczniejszych tematów - eksperymentuję ostatnio w kuchni. Wyszukuję ciekawe przepisy, zabieram lapka do kuchni i piekę ;) Trafiłam na przepis na świetny wieniec czekoladowo-orzechowy, ale zupełnie nie szło, jak robiłam wg zaleceń. Musiałam pozmieniać sporo w proporcjach, ale i tak "coś tam" wyszło:
  
  
Moją przeróbką przepisu się niestety nie podzielę, bo szybko pogubiłam się w zmianach, jakie wprowadzałam ;) W efekcie wieniec wyszedł pyszny, ale zupełnie inny od tego, jaki miał być ;)
  
  
Po niedawnym zapaleniu krtani serwuję sobie codzienną porcję zdrowych pyszności, czyli herbata lipowa z miodem i cytryną - gardziołko mam jak nowe ;) Wiem, że smak herbaty lipowej nie do wszystkich przemawia, ale wydaje mi się, że to kwestia przyzwyczajenia, mi też na początku nie smakował, a teraz go uwielbiam ;)
  
  
Nie mogę nie wspomnieć o Missy - naszej nowej cudownej domowniczce, która na każdym kroku niesamowicie mnie rozczula. Jest po prostu przeurocza, niezależnie od tego, czy śpi, czy zrzuca z szaf porcelanę ;) Uwielbia spać wtulona we mnie, np. wzdłuż mojego uda, jak siedzę przy lapku - tak jak na zdjęciu powyżej. Czyż nie jest przesłodka? :)
  
   
A Tymon w sumie nie gorszy! Na zdjęciu powyżej śpi z moim 6-letnim bratem, oczywiście obaj w poprzek łóżka, a jakże ;) Kiedy mały był chory, Tymon ciągle z nim leżał, będąc żywym okładem z kota. Co prawda możliwe, że to dlatego, że mały miał dużą gorączkę, a Tymon się o niego grzał, ale ćśśś, trzeba wierzyć w kocią bezinteresowność ;)
  
  
No a jak już wspomniałam o kotach, to muszę wspomnieć też o Lady, żeby się nie obraziła. Aktualnie dokazuje z Missy i Tymonem, gonią się w trójkę, dopóki Lady nie ma dość - wtedy na nie warczy, a koty zmieniają się nagle w koty norweskie (czyt.: napuszają się jak tylko się da) i czmychają po kątach ;)
Istny dom wariatów, ot co ;)
   
Większość z Was jest pewnie w wirze przygotowań do świąt (ja notkę też na raty piszę), jak Wam idzie? :)
  
PS: Jak Wam się podoba nowe menu podstron na górze bloga?

62 komentarze:

  1. Bardziej podobało mi się stare menu, szminka na ustach prezentuje się całkiem nieźle no i Twoje wypieki, czekam aż zaserwujesz coś niemożliwego :D Missy jest faktycznie kochana! Koty są bezinteresowne czasem...:P(musimy w to wierzyć) i podrap od Korusi Lady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to się nazywa konkretny komentarz :P
      Kurdę, będę musiała pokombinować jeszcze z tym menu...

      Usuń
    2. Przecież zawsze się lubię u Ciebie wypowiadać :D

      Usuń
    3. I bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
    4. Jak mnie nie było trzy dni bodajże wchodzę a tu tyle nowości, kotek, poniedziałkowy event.. :D

      Usuń
    5. Fakt, ostatnio trochę się działo :D Teraz przez jakiś czas będzie raczej spokojnie :P

      Usuń
    6. Dobrze wiedzieć :D Czekam z niecierpliwością na łupy... marca :D

      Usuń
    7. Chyba jestem przewidywalna :P Ale to pojutrze, na jutro jeszcze mam recenzję szminki ;)
      Muszę pocykać zdjęcia łupów, a mój "plan zdjęciowy" (kuchnia) jest zawalony sałatkami i ciastami :P

      Usuń
    8. Wiem, wiem- czekam cierpliwie do 1 kwietnia :) Zastanawiałam się właśnie gdzie robisz zdjęcia łupom, bo ładne tło :D Ja już się nie mogę doczekać, aż całkowicie śnieg zejdzie i będzie trawka, to będę sobie w niej robić foto, ehh :D Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Ci wielu sukcesów zarówno zawodowych jak i prywatnych i spełnienia wszystkich marzeń! i obowiązkowo wesołych jajek :D :*

      Usuń
    9. Tamto tło mi pasowało, jak na początku bloga było tu zielono, a nie fioletowo, ale już się przyzwyczaiłam do tamtego :)
      Dziękuję za życzenia, i oczywiście nawzajem! :)

      Usuń
    10. Ja na blogu jestem od czasów fioletowych :)

      Usuń
    11. Zielony był tylko przez jakieś 3-4 miesiące chyba ;)

      Usuń
  2. czuprynka Lady powaliła mnie na kolana ;D piękności, wszyscy troje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy nas oskarżają o tlenienie jej tej grzywy :P

      Usuń
  3. Herbata lipowa- moja ulubiona. Koniecznie gorąca, a na bolące gardło i przeziębienie dodatkowo z malinami. Szczerze polecam :) A missy jak zwykle do wytargania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, z malinami nie próbowałam :>

      Usuń
    2. Może być syrop malinowy typu butelkowych Herbapoli ale nic nie zastąpi domowych malin w słoiku + właśnie miód i cytryna :)

      Usuń
    3. To chyba będę skazana na gotowy syrop w tym roku :<

      Usuń
    4. No ja niestety też często muszę z takich korzystać, ale nie mniej warto spróbować

      Usuń
    5. Dam znać jak wypróbuję :)

      Usuń
  4. Ale piękna ta Twoja Lady! :-) Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie za dużo tych kwiatków w menu :)
    Daj znać co sądzisz o Masłowskiej, mi się bardzo podobało, aczkolwiek nie wierzę, że ona to pisała na trzeźwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona tym jej wiecznym sarkazmem i ironią :D Ale fakt, nie wiem, co ona bierze, ale też to chcę :P

      Usuń
  6. Uwielbiam takie posty :) Mam nadzieje, że braciszek już zdrowy :) Ja właśnie się biore za mazurka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowy, zdrowy :)
      Ja właśnie chrupię mazurka :P

      Usuń
  7. Fajny taki zwierzyniec ;) A tak z ciekawości, masz dwoje rodzeństwa, siostrę i brata?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie Ci wyszło to ciasto, wygląda naprawdę apetycznie :). A zwierzaki jak zwykle urocze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nawet kształt wieńca mi nie wyszedł, bo zrosło się w środku :P

      Usuń
  9. ale to ciasto przepysznie wygląda <3 zwierzaki słodkie a z książek znam tylko Mroczny sekret. Co do pomadki .. kurcze muszę u siebie poszukać jest piękna !Pozdrawiam i życzę wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się podobał "Mroczny sekret"? Czytałaś wszystkie tomy?
      Ja na razie pierwszy i mam mieszane uczucia...

      Usuń
  10. Zwierzaki są przesłodkie! Sama mam kotka i królika i je uwielbiam, chociaż czasami potrafią nieźle nabroić.

    OdpowiedzUsuń
  11. KOCIO! KCEM GO :D W sumie to chcę oby dwa :) A co do kart, to tak jak już pisałam dla mnie za mała czcionka, ale to akurat chyba tylko mój problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kocia, nie oddam kociów! :D

      Usuń
    2. Wiem, że nie oddasz :P Sama wezmę, podstępem :D

      Usuń
  12. TEz lubie eksperymentowac w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co wyczarowałaś ostatnio ciekawego? :)

      Usuń
  13. herbata z lipy z dodatkiem miodu jest świetna na gardło. i wcale nie smakuje tak najgorzej. :) jak Ci się czytało Masłowską? zamierzam po nią sięgnąć w najbliższym czasie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, ale nie ze względu na fabułę, bo tej prawie nie ma ;) Za to strasznie spodobał mi się ironiczny styl Masłowskiej :)

      Usuń
  14. uwielbiam zagladac komus do polek z ksiazkami, w ogole takie wpisy o ksiazkach sa dla mnie 'powietrzem'. :D sama dzisiaj z ciezkim sercem wystawilam na allegro kilka :( do biblioteki juz dawno nie zagladalam, chyba to nadrobie jak zrobi sie cieplej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblioteki dobra rzecz, ba, nawet lepsza niż chomikuj.pl ;P

      Usuń
  15. Lubię takie notki, a o Twoim zwierzyńcu zawsze czytam z przyjemnością ;-) Jestem pod wrazeniem rozmiarów Tymona :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pewnie będzie o zwierzyńcu więcej dzięki Missy :)

      Usuń
  16. Słodki masz ten zwierzyniec :) Mi to menu tak średnio się podoba, mało przejrzyste. Za to ciekawi mnie jak zrobiłaś tą przerywaną linię pod tytułem posta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg tego:
      http://hafija-background.blogspot.com/2012/12/jak-dodac-podkreslenie-do-tytuu-posta-i.html

      Usuń
    2. dziękuję! :) zaraz obadam :P

      Usuń
    3. Widzę, że się udało :)

      Usuń
  17. Jejciu ale śliczna koteczka, Tymonek udany, a Lady to typowa Lady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lady tylko udaje, nie ma w niej nic z damy :P

      Usuń
  18. Przez Twoje wyczyny kulinarne zrobiłam się głodna, a jest już późno;) Powinnaś zamieszczać ostrzeżenie, że lektura notki grozi napadem łakomstwa;P

    Uwielbiam herbatę na bazie lipy. Jej specyficzny smak przypadł mi do gustu. Jednak muszę uważać, żeby nie zaparzyć jej na śniadanie, ponieważ okropnie się po niej pocę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja myślałam, że mi hormony buzują, a to wina lipy :P

      Usuń
  19. Radosnych i pogodnych Świąt! A dla zwierzyńca moc głasków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. KOcham książki Pani Szwaji. Właśnie kończę "Gosposia prawie do wszystkiego" - rewelacja. Miałam okazję wymienić z Panią Moniką kilka maili i musze przyznać, że ciekawa to osoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwaja to akurat książka dla mamy, sama jakoś nie przepadam za tego typu literaturą ;) Wszelkie Szwaje i inne Grochole ani trochę do mnie nie przemawiają, za to moja mama czyta wszystko, co znajdzie tego typu :)

      Usuń
  21. och, piękna ta Lady ;< strasznie mądrze jej z oczu pa(t)rzy ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż parsknęłam śmiechem, bo nie znam głupszego psa :D
      Poczytaj notkę o niej ;)
      http://kosmetyki-orlicy.blogspot.com/2012/08/orlicowa-trzodka-3-nie-taka-znow-lady.html

      Usuń
    2. e tam, wcale nie brzmi to głupio ;p Po prostu zachowuje się "psio" no i pewnie troche jest rozpuszczona przez was ;)

      Usuń
    3. Chciałabym, żeby tak było :P Znam wiele psów, ale ona pod tym względem naprawdę rządzi :P

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...