czwartek, 23 sierpnia 2012

Original Source - Żel pod prysznic Seasonal Edition - Spearmint

Myślę, że mogę dziś już napisać parę słów o drugim z limitowanych żeli pod prysznic Original Source. Pisałam już o brytyjskiej truskawce, czas na miętę! Tak tak, kolejną miętę w gamie zapachów Original Source, ale ja wcale nie narzekam, bo uwielbiam obie wersje ;) OK, przejdźmy do konkretów!
  
   
Opis producenta i skład:
   
Gdzie i za ile: w Rossmannach, 9,90zł / 250ml
  
Moja opinia:
Zacznę jak zwykle od kwestii technicznych - opakowanie. Jest ono takie, jak we wszystkich OSach - ma charakterystyczny kształt, brzegi ma "chropowate", dzięki czemu butelka nie wyślizguje się z mokrych rąk, a zamykane jest na zatrzask. We wcześniejszych opakowaniach tych żeli w wylocie butelki znajdował się silikonowy "zaworek niekapek" - było to bardzo praktyczne, bo żel stoi wylotem w dół i bez niekapka by wyciekał przy otwieraniu. Niestety, niekapek został zastąpiony jakąś krateczką, która nic nie daje - żel wycieka, jeśli nie damy mu najpierw spłynąć od wylotu... Dla mnie to niestety spora wada.
Żel jest dość rzadki, ale wydajny, łatwo go spienić. A teraz najważniejsze - zapach. Wiele osób na pewno ciekawi porównanie obu miętowych OSów - powiem tak: wcześniejsza wersja, Mint&Tea Tree pachnie jak naturalny świeżutki olejek miętowy, bardzo intensywnie i ładnie. Wersja Spearmint kojarzy mi się za to z gumą Orbit - to ten rodzaj mięty ;) Jest niesamowicie orzeźwiający, ale i mniej naturalny w moim odczuciu, bardzo mi się podoba, ale starszego brata nie zastąpi ;)
  
  
Używałam tego żelu także jako płynu do kąpieli, ale średnio się sprawdził - piana była niewielka i nietrwała. Za to jako żel - bardzo mi się spodobał. Nie czuję żadnego uczucia chłodu, ale orzeźwienie zdecydowanie jest. Po wyjściu z wanny czy spod prysznica czujemy się jak uosobienie czystości i świeżości ;) Na myjce żel pieni się nieźle i mała ilość wystarczy do wypucowania całego ciała. Nie zauważyłam, żeby wysuszał mi skórę, ale też w żaden sposób pozytywnie na nią nie działa. Zapach nie utrzymuje się długo na skórze, właściwie prawie go nie czuć po spłukaniu żelu.
Nie mam dużych wymagań co do żeli pod prysznic - mają myć, ładnie pachnieć i odświeżać. Ten zdecydowanie robi te trzy rzeczy. Ma przy okazji kilka wad, jednak zadanie swoje spełnia. Myślę, że mogę go polecić, zwłaszcza, że z tego co wiem, trwa właśnie promocja na żele OS w Rossmannach ;)
  
 
Używałyście któregoś z limitowanych żeli OS? :>

64 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ale jak go kupię to całe dnie będę spędzać w łazience pod prysznicem ;p

      Usuń
  2. Chciałam go kupić w Rossie, ale przez to, że ludzie otwierają, a on nie ma tego niekapka, to wszystkie były osyfione i klejące więc przeszła mi ochota.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno spróbuję :)Lubię ładnie pachnące żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również patrzę głównie na zapach ;)

      Usuń
  4. u mnie w rossmannie cała półka była ubrudzona tym żelem, przez brak niekapków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuuurde... Miejmy nadzieję, że jakoś to poprawią, pozostaje pisać na blogach i na ich FB, że brak niekapków to bardzo kiepski pomysł...

      Usuń
  5. kupiłam niedawno własnie ten i limonkowy, ale jeszcze nie używałam żadnego :P grzecznie czekają w kolejce chociaż już mnie kusi żeby użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Skorzystałam z promocji i kupiłam dwa miętowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba te same czy dwa różne miętowe? :>

      Usuń
    2. te z Twojej recenzji, skoro seasonal edition, to postanowiłam zrobić zapasik :)

      Usuń
    3. heh, właśnie jestem po pierwszym użyciu i faktycznie jak guma do żucia :D na lato fajny!
      rzeczywiście brak niekapka, może tylko w tych limitowanych go nie będzie?

      Usuń
  7. Mmm ;D chyba go poszukam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinien być trudny w znalezieniu ;)

      Usuń
  8. te niekapki były fajne, czemu zabrali??

    mam ten żel mint&tea tree i go ubóstwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie przygotowywałam post na ten sam temat :P

    mi zapach spearmint przypomina pastę do zębów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pastę też, ale jednak pierwsze skojarzenie to Orbitka :D

      Usuń
  10. Mnie bardziej podoba się starsza mięta, ta zalatuje gumą do żucia i jakoś nie mój zapach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardziej ta poprzednia, ale i ta ma swój urok :D

      Usuń
  11. Już tyle o tych żelach, mam na nie chętkę, ale nie mam czasu na odwiedziny rossmana :) Mam nadzieje, ze nie jest to mocno limitowane i nie skoczy sie jak przybede po nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dotąd raczej łatwo z ich dostępnością :)

      Usuń
  12. Kiedy byłam ostatnio w Rossie spodobała mi się pomarańcza z czekoladą - smakowite połączenie, ale lepsze na chłodne, więc na razie nie kupiłam. No i faktycznie brak niekapków zniechęca, bo wszystkie butelki są uciapciane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go mam, pół butelki czeka na zimę :D

      Usuń
  13. Miałam "starą" wersję z miętą, lubiłam ją :) Muszę się skusić na nową, skoro akurat jest jeszcze promocja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym, ona jest w sam raz na lato - spiesz się, bo lato się kończy :P

      Usuń
  14. ale kusisz, ja jako maniaczka żeli, muszę to mieć, a jeszcze nie miałam żadnego z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napraw to niedopatrzenie! :D

      Usuń
  15. Jeszcze nie próbowałam żadnego z żeli OS, a z promocji również nie mam zamiaru skorzystać- po przeczytaniu wielu recenzji dalej nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się strasznie podoba zapach czekoladowo-pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, to jeden z moich ulubionych :D

      Usuń
  17. Właśnie go kończę :) Przyjemny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma jak orzeźwiająca mięta pod prysznicem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wąchałam ten żel w Rossmannie, ale jakoś ta druga miętka bardziej przypadła mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie też, ale i orbitką nie pogardzę :P

      Usuń
  20. Muszę powąchać,tamtą drugą wąchałam ale nie przypadł mi zapach do gustu,może tu będzie inaczej:))
    Swoją drogą ma ładny kolor:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugą miętę czy drugą limitkę? :>

      Usuń
  21. gdybym przechodziła obok półki z tym żelem, pomyślałabym że to kosmetyk dla mężczyzn :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tak się kojarzy :) Zresztą myślę, że facetom może podobać się nawet bardziej niż nam ;)

      Usuń
  22. na pewno na lato fajna opcja ale ja już idę w stronę cieplejszych zapachów, jesień idzie-wanilia, czekolada, itp :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolady też są niezłe w ofercie OS ;)

      Usuń
  23. Mam właśnie ten :)
    Tylko ja trafiłam na promocje 11,99 za 2 żele- ja wzięłam ten, a tż limonkę.

    I teraz nie wiem, którą mięte wolę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymieniłaś wszystkie, które uwielbiam :P

      Usuń
  24. truskawka zupełnie mi się nie podoba, ten jest ładny. Może się skuszę na zakup, ale póki co mam jeszcze inne do wykorzystania. Odkryłam fajny Ori ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zapas, ale niestety mnie to nie powstrzymuje przed zakupami -.-

      Usuń
    2. cicho! ;p ja nie mogę ;p

      Usuń
  25. wstyd się przyznać, ale nie miałam żadnego z tych żeli... chyba będę musiała się na jakiś skusić przy najbliższych zakupach, ale na pewno nie będzie to mięta - jakoś nie lubię kosmetyków o tym zapachu .. koniecznie muszę "obadać" co tam jeszcze ciekawego zapachowego mają w swoich propozycjach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie znajdziesz coś dla siebie, bo zapachy mają bardzo różne i nietypowe :)

      Usuń
  26. Ja kupiłam truskawkowy, też pięknie pachnie. Poza tym uwielbiam różowy żel z Original Source < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie przepadam, nie mój typ zapachowy ^^
      Ale dobrze, że trafiają do różnych osób :)

      Usuń
  27. spearmint i peppermint to zupelnie rozne odmiany miety - dlatego mint i tea tree pachnie calkiem inaczej od spearmint.

    nie jest to sztuczny zapach, tylko inny olejek dodawany do zelu.


    Alicja - aromaterapeutka
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to inne odmiany, wiem, że to inne olejki. Co nie zmienia faktu, że ten żel pachnie dość sztucznie ;)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...