środa, 3 października 2012

Green Pharmacy - Olejek łopianowy ze skrzypem polnym

Nawet nie wiecie, jak się właśnie poświęcam dla Was! Jest godzina 2:00 - dla mnie wieczór, ale głowa boli mnie niesamowicie po kilku godzinach spędzonych w pomieszczeniu pełnym palących osób - bleee... Ale wiem, że rano nie będę miała kiedy napisać recenzji, więc z bólem (fizycznym i egzystencjalnym) biorę się do roboty.
Jakiś czas temu recenzowałam tu olejek łopianowy Green Pharmacy z papryką. Teraz czas na jego różowego brata, ze skrzypem polnym. Wiem, że to niewychowawcze, ale paprykowy brat jest tym bardziej udanym ;)
  
  
Opis producenta i skład:
   
Gdzie i za ile: np. drogerie Natura, ok. 6zł / 100ml
  
 Moja opinia:
 Opakowanie olejku to ciemna mała plastikowa buteleczka. Plastik jest dość gruby, bardzo trudno jest podejrzeć, ile olejku jeszcze zostało... Bardzo jednak podoba mi się design opakowania i jego funkcjonalność - buteleczka jest szczelnie zakręcana, a jej wylot jest dodatkowo wyposażony w "wypustki", uniemożliwiające wylanie się zbyt dużej ilości olejku.
Olejek jest dość rzadki, bezbarwny. Ma delikatny ziołowy zapach, jednak jest on ledwo wyczuwalny.
   
  
Tym razem stosuję olejek zgodnie z zaleceniami producenta - nakładam go na głowę ok. 30 minut przed myciem włosów, staram się nie trzymać go dłużej. Zwykły szampon bez problemu go zmywa, choć trzeba się chwilę naszorować. Nie ma jednak potrzeby powtarzania mycia. Po wyschnięciu włosy nie są w żaden sposób obciążone, nie przetłuszczają się szybciej niż zwykle.
Olejek z założenia ma hamować wypadanie włosów. Może i nieco hamuje, ale jego działania nie określiłabym mianem "rewelacyjne". Wiadomo, teraz jesień, włosy lecą z głowy garściami i niestety olejek nie bardzo jest w stanie to zmienić. Powinnam jednak wziąć pod uwagę możliwość, że gdybym go nie stosowało, wypadałoby mi ich teraz jeszcze więcej...?
Na razie na pewno zużyję do końca tę buteleczkę, co dalej - zobaczymy. Za 6zł warto wypróbować - taka mała rada, jeśli się wahacie ;)
  
   
Miałyście już styczność z kosmetykami Green Pharmacy? Jakie zrobiły na Was wrażenie?

48 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się ostatnio nad szamponami i balsamami tej marki, ale koniec końców nic nie wzięłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem śmiało kupuj, kosmetyki do włosów tej marki są dobre albo genialne, jak dotąd wszystkie, które przetestowałam.

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam nic z tej firmy. 6 zł? Warto przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Inne kosmetyki też mają tanie.

      Usuń
  3. Przyglądałam się kosmetykom tej firmy podczas zakupów w Rossmannie. Póki co jednak, na nic się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałaś może w Rossmannie te olejki albo mgiełki do włosów?

      Usuń
    2. Niestety szukałam ich tam dzisiaj, na próżno :(

      Usuń
    3. Szkoda... A do Natury zajrzałaś?

      Usuń
  4. Miałam póki co tylko szampon i niestety, nie kupię więcej żadnego szamponu tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dlaczego? Do tej pory spotkałam się tylko z dobrymi opiniami na ich temat...

      Usuń
  5. ja zdecydowanie wolę tabletki na wypadanie włosów, 3 lata temu brałam humavit który teraz namiętnie jest testowany przez blogerki ;) no mnie wtedy zadziałał, gdy po zimie włosy wychodziły mi garściami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tabletki niestety nie bardzo pomagają...

      Usuń
  6. Ja nadal używam paprykowego i bardzo mi służy :) Włosy zdecydowanie szybciej rosną i są ładniejsze :) Na ten też miałam ochotę, ale w sumie łykam teraz tabletki ze skrzypem, nie chcę przedobrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, lepiej działaś od wewnątrz i od zewnątrz, ale różnymi specyfikami ;)

      Usuń
  7. Mnie też włosy dość drastycznie wypadają, więc przydałoby mi się wzmocnienie, no ale teraz już wiem, że raczej w olejku go szukać nie będę :P Za to ciągle zastanawiam się nad paprykowym, chyba w końcu będę musiała go dorwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym go tak od razu nie skreślała, bo włosy i tak wypadają mi mniej niż co roku ;)

      Usuń
  8. do natury mi nie po drodze więc niestety nie sprawdzę jaki on tam by był dla moich włosiąt ;) chociaż cenę ma znośną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w niektórych Rossmannach też jest :)

      Usuń
  9. ii doceniam to nocne poświecenie się dla dobra bloga :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to zawsze piszę notki dzień wcześniej w nocy, zwykle w okolicach 2:00-3:00 :P

      Usuń
  10. Ja tych olejków nigdzie nie widziałam. Czyżbym ślepa była? Są inne np do masażu z Green Pharmacy ale ani tego ze skrzypem ani z papryką nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie widziałam żadnych cudów do masażu... A te do włosów wprowadzają chyba stopniowo do Natur, bo u mnie też nie od razu się pojawiły.

      Usuń
    2. Do masażu widziałam dziś w malutkiej drogerii, która się mieści w przychodni na jednym z gdańskich osiedli.

      Usuń
    3. No to muszę przeprowadzić internetowy risercz ^^

      Usuń
  11. Witam.
    Miałam ten olejek zuzylam go w tempie blyskawicznym, niestety na moje wloski nie podzialal nic. Mam jednak ochotę wypróbować jeszcze ten z papryczką bo faktycznie 6zł to nie wiele:) Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A codziennie go używałaś? Bo u mnie wydaje się bardzo wydajny :)

      Usuń
  12. mam go i zaczelam pare dni temu stosowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki żeby się sprawdził :)

      Usuń
  13. U mnie efekty znikome, ale wypróbuję wersję z papryką - już kupiony, czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te olejki właśnie pojawiły się w mojej drogerii, skuszę się na jakiś i mam nadzieję że pomoże on zlikwidować problem wypadających włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wypadające włosy jest tylko ta wersja :)

      Usuń
  15. Ja tam wolę naturalny wyciąg ze skrzypu, w przeciwieństwie do tego bardzo mocno pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd taki naturalny wyciąg bierzesz?

      Usuń
  16. Ja jeszcze nic od nich nie testowałam, ale się zbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bylam dzisiaj w Naturze i zastanawialam sie nad kupnem jego paprykowego brata. Po namysle stwierdzilam jednak, ze wole zainwestowac w naturalne i czyste oleje;)
    Wlasnie Orlico, jak tam Twoja zabawa z polproduktami? Zamierzasz tworzyc cos dalej? Czy na poprzestalas ja balsamie do ust?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nic, bo składniki kupiłam tylko do balsamów :P

      Usuń
  18. Dzisiaj widziałam go w Naturze, ale nie kupiłam, bo od jutra promocja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ten z czerwoną papryką mam i lubię, ale tego jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dziwne, jak już je widuję to wszystkie razem :>

      Usuń
  20. ja mam w planach zakup wersji z papryką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, jest lepsza, zwłaszcza, jeśli chcesz przyspieszyć wzrost włosów.

      Usuń
  21. ja na olejki jeszcze sie nie natknełam ale mam na oku balsam pokrzywowy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja właśnie dzis kupilam olejek Green Pharmacy za smieszne 6zl,na polce zostal przeciwlupiezowy i z czerwoną papryką,kupilam ten drugi, dzis pierwszy raz naloze na wlosy, wizja olejowania tylko na 30min jest zachecajaca ale bede z niej korzystala gdy nie bede miala czasu,normalnie zostawie go na wlosach na 2-3 godziny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy Cię nie podrażni jak będziesz trzymać dłużej :)

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...