wtorek, 3 lipca 2012

Hean - Puder rozświetlający w kuleczkach - 01

Na dziś mam dla Was ostatni kosmetyk Hean w mojej kolekcji - jest to puder rozświetlający w kuleczkach, które w tym przypadku określiłabym prędzej perełkami. Ogólnie nie stosuję rozświetlaczy - wystarczy mi mój "naturalny blask" spowodowany tłustą cerą ;) Kiedy jednak otrzymałam do recenzji te kuleczki, pomyślałam "A co mi tam, wypróbuję!". Średnio na tym wyszłam, ale nie z winy samych perełek ;)
   
  
Opis producenta i skład:
  
   
BTW, czy tylko mnie tak razi kropka po "nr"? :P
  
Gdzie i za ile: np. na Hean.pl, 14,99zł
  
Moja opinia:
Cóż, pech chciał, że z oferty trzech rodzajów kuleczek - rozświetlające, brązujące i złociste - mnie trafiły się akurat te pierwsze. Pewnie się mylę, ale jakoś zakodowałam sobie kiedyś, że rozświetlacze bardziej pasują osobom o chłodnym typie urody, a te z ciepłym, jak jesienna ja, powinny dodawać sobie blasku bronzerami z drobinkami itd. Dlatego właśnie w tym rozświetlaczu czułam się bardzo nijako.
Opakowanie perełek jest plastikowe, wydaje mi się średnio solidne - nigdy mi nie spadło, ale obawiam się, że mogłoby na tym ucierpieć. Same perełki zabezpieczone są cieniutką plastikową osłonką, żeby nie latały po całym opakowaniu i nie kruszyły, obijając się o siebie. Żeby użyć, po prostu zdejmujemy osłonkę i traktujemy perełki pędzlem.
  
  
Perełki te nieco różnią się od siebie odcieniem, ale nie są to różnice kolosalne - jak widzicie na zdjęciu wyżej. Są one blado-srebrzysto-różowe ;) W pudełku znajdziemy ich kilkadziesiąt i są mniej więcej równej wielkości - na oko powiedziałabym, że 5-6 mm średnicy. Porównajcie sobie na zdjęciu poniżej:
  
  
Aplikacja nie jest najszybsza - trzeba się trochę namachać pędzelkiem, żeby efekt był w ogóle widoczny na twarzy. Miałam wrażenie, że perełki są aż zbyt twarde, pędzel nie nabierał zbyt dużo "pyłku". Dzięki temu trudno sobie zrobić krzywdę tym cackiem, ale lubię "skuteczniejsze" produkty. Na twarzy puder faktycznie ładnie rozświetla, ale ja się z tym czułam po prostu źle, mam wrażenie, że w ogóle mi ten efekt nie pasuje. Nie jest też najtrwalszy - mimo, że nie wychodziłam z domu z tym produktem na twarzy, efekt zanikał po 2-3 godzinach.
  Zobaczcie, jak prezentuje się na skórze - na pierwszym zdjęciu mazałam po dłoni bezpośrednio kuleczką, na drugim nałożyłam go pędzlem na kości policzkowe.
 
  
Podsumowując, trudno jest mi ocenić obiektywnie ten produkt. Jakościowo nie jest może najlepszy, ale też nie ma tragedii. Ja jednak pozbędę się go od razu po opublikowaniu tej recenzji - na pewno znajdzie się na niego chętna, której będzie pasował ;)
  
A Wy używacie rozświetlaczy? Co myślicie o stosowaniu ich przy ciepłych typach urody?

51 komentarzy:

  1. tych nie używałam, ale mam perełki rozświetlające z Avonu i sprawują się przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie te Avonowe są chwalone :)

      Usuń
  2. perełek nie używam ale mam rozświetlacz we fluidzie z clinique ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I stosujesz normalnie na kości policzkowe?

      Usuń
  3. na buzi przypomina mi rozswietlacz z la rosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z LaRosy to mi się trafił puder, który okazał się rozświetlający, ale samego rozświetlacza nie mam.
      Choć efekt faktycznie jest podobny nawet do efektu tego pudru.

      Usuń
  4. Ja mam ochotę na meteoryty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie rozumiem ich fenomenu ;)

      Usuń
  5. Nie używałam ale kiedyś kupiłam perełki brązujące,po pierwszym maznieciu jak zobaczyłam się w świetle to myślałam ze padnę,tak jakoś brokatowo się błyszczałam ze to chyba nie dla mnie:( moje skóra i tak z natury się świeci więc po co jeszcze to?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to były perełki?

      Usuń
    2. a wiesz ze nawet nie pamiętam:D wiem tylko ze nie kosztowały dużo:)

      Usuń
    3. Czyli pewnie jedna z tych bazarkowych marek? :)

      Usuń
    4. Chyba tak;)to były moje początki z makijażem:)wiem tylko że świeciłam się jak choinka na święta;)

      Usuń
    5. Też zaczynałam z takimi kosmetykami :)

      Usuń
  6. Ja mam mozaikę z NYX (mix subtelnych kolorów) - bardzo ją lubie i często używam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie przepadam za takiego typu kulkami... Akceptuję jedynie meteoryty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym one różnią się od innych kulek? ;) Poza ceną :P

      Usuń
  8. A ja go mam w wersji złocistej,nie narzekam,ale ja ogólnie w tego typu rzeczach jakoś zawsze trafiam,tego chcę,ale jak i co???:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, nie rozumiem końcówki :P

      Usuń
    2. :) hehe,bo ja tak bez składu i ładu napisałam,chcesz się go pozbyć,ja mogę przygarnąć:)
      dlaczego nie byłaś we Wrocku...buuuu:(

      Usuń
    3. Aaa, już rozumiem :P A masz coś ciekawego na wymianę? :D
      Do Wrocka nie pojechałam, bo nie miałam gdzie przenocować ;)

      Usuń
    4. Tylko lakier catrice i yoko i niestety nic więcej,buuu,to mało.
      A to szkoda:(kurdę,żebym miała trzeci pokój,a tu doopa,nic z tego.

      Usuń
    5. Jeszcze będzie okazja, planuję posta wymiankowego :)

      Usuń
    6. :) ja kulek nie żałuję,żałuję,że nie mam trzeciego pokoju,żebyś mogła przenocować,bo tak ja,mąż,bejbik i kot,to trochę ciężko,tym bardziej jak jeden mam prawie jak biuro,heeh:)

      Usuń
    7. Hehehe, coś mam dziś problemy z czytaniem ze zrozumieniem :P
      Też żałuję, że nie mogłam być, ale to wina Sabb :P Bo miała mnie przenocować, a okazało się, że jednak jej nie pasuje :P
      Ale mam nadzieję, że dobrze się bawiłyście :)

      Usuń
    8. :)hehe,to przez pogodę:)dobrze,dobrze,ja krótko byłam,mam niemowlaka w domu,mąż jakoś jeszcze wszystkiego nie ogarnia,a Mamy nie mogę za bardzo też angażować:)

      Usuń
    9. Hehehe, doskonale rozumiem :D

      Usuń
  9. Ja używam brązujących kuleczek, aktualnie mam z Oriflame i z Glazel.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chętnie przygarnę, jeśli chcesz to zabiorę od Ciebie :D

    A jak nie, będę płakać :( Ewentualnie kupię sobie podobne z Sensique.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chętnie przygarnę, jeśli chcesz to zabiorę od Ciebie :D

    A jak nie, będę płakać :( Ewentualnie kupię sobie podobne z Sensique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, trzeba było poczekać z tą naszą wymianką :P

      Usuń
    2. Zawsze można podwoić :D

      Za Carmexa z zieloną herbatą i jaśnimem...? Chcesz? Tylko nie wiem, czy będzie w Rossie, ale powinien.

      Usuń
    3. Odpisałam Ci na maila ;)

      Usuń
  12. Ja czasami na wieczorne wyjście używam rozświetlacza, za który służy mi cień rozświetlejący z paletki Avon Pink Sand. Kończy mi się niestety i muszę zacząć myśleć o następcy, bo tej paletki drugi raz nie kupię.
    Ja mam chłodny typ urody, ale też mi się wydaje, że osobom z ciepłym typem urody nie bardzo pasuje typowy rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cieszę się, że to nie mój wymysł :P

      Usuń
  13. Ja nie używam rozświetlaczy nawet takowego nie posiadam a może robię błąd ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, mnie np. całkiem dobrze bez rozświetlacza w kosmetyczce :P

      Usuń
  14. Korzystałam kiedyś z Avonowych, ale przerzuciłam się na róże ;p ostatnio szukałam bronzera z Joko Marrakech, ale cena mnie troszkę przystopowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, warto za niego zapłacić nawet tyle ;)
      Starczy Ci na lata, a jest cudowny!

      Usuń
  15. Przyznaję się bez bicia,że nigdy nie używałam ani jednego rozświetlacza czy jak to się mówi :D Ale wygląda ciekawie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też nie używałam żadnego przed tym, a ten to pomyłka dla mnie :P

      Usuń
  16. Orlico przy ciepłym typie urody jak najbardziej możesz używac rozświetlaczy i zapewne będziesz w nich wyglądać pięknie, staraj się tylko by były dobrane kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, te kuleczki nie były najwyraźniej ;)

      Usuń
  17. Ja używam Oriflame Giordani Gold - tych kuleczek w złotym opakowaniu. Powinny Ci bardzo ładnie pasować ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale one są brązujące, zgadza się?

      Usuń
  18. Chciałabym kiedyś znaleźć sklep w którym dostanę kosmetyki Hean.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ich stronie jest chyba lista sklepów.

      Usuń

Z góry dziękuję za wszelkie Wasze komentarze :)
Zawsze wszystkie czytam i staram się na nie odpowiedzieć, bo Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna.
Proszę jednak o darowanie sobie komentarzy typu "Obserwuje i liczę na to samo" albo "Super, zapraszam do mnie" - takie "spamy" będę usuwać.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...